dnia 24.01.2017 04:44
świetny wiersz pomysł znakomity dobrze się czyta |
dnia 24.01.2017 07:50
Jak słodka zemsta, bardzo dobrze się czytało. Pozdrawiam |
dnia 24.01.2017 09:18
Ciekawy koncept- anielice i pióra, które zaostrzone posłużyły do pisania... Tylko czy poezja warta jest zdrady? U Mickiewicza była, u Herberta, Leśmiana i Gałczyńskiego też, więc... Pozdrawiam. |
dnia 24.01.2017 11:10
Świetny! Winny zawsze musi być:) Pozdrawiam:) |
dnia 24.01.2017 11:27
Reportaż rzetelny ;-), dobra robota (to o wierszu). Pozdrawiam |
dnia 24.01.2017 11:53
potrzaskane zwierciadło, miło mi. Dzięki za odwiedziny.
Moc pozdrowień |
dnia 24.01.2017 11:56
zdzisławis, nie tyle zemsta, ile zdrowa reakcja na marudzenie :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.01.2017 12:04
silva, ciekawa interpretacja - zdradzana poezja... Fakt, nieraz ją zdradzam, ale akurat nie w tym tekście :) Dzięki za komentarz.
Moc pozdrowień |
dnia 24.01.2017 12:05
PaULA, dzięki za dobre słowo :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.01.2017 12:10
17koma, dobrze, że dałaś nawias, bo inaczej pomyślałbym, że popieraz rozwiązłość :) |
dnia 24.01.2017 12:11
koma17, moc pozdrowień oczywiście!.. |
dnia 24.01.2017 13:33
ja bym takiego usprawiedliwienia nie przyjęła, wiersz rewelacyjny, świetny pomysł na temat, pozdrawiam serdecznie :)) |
dnia 24.01.2017 13:38
Proszę o więcej.
Chce się czytać takie wiersze.
Pozdrawiam:) |
dnia 24.01.2017 13:53
Z reguły reportaż kojarzy się z poważnym tematem - Twój jest lekki i żartobliwy - na tym polega jego wielki urok :-)
A wina leży po stronie ukochanej :-) jesteś usprawiedliwiony... Pozdrawiam z uśmiechem. |
dnia 24.01.2017 13:57
Elu, miło mi, że Ci się mój żarcik spodobał. Dzięki za wpis.
Moc pozdrowień |
dnia 24.01.2017 13:59
Edyto, dzięki, może kiedyś jeszcze coś się uda :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.01.2017 14:03
lunatyk,, wiedziałem, że mnie zrozumiesz :) Ale na użytek mojej kochanej, gdyby zechciała tu zaglądnąć, wyjaśniam, że peel i ja to nie to samo :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.01.2017 14:14
spokojnie - może być samo koma, cyferki nieważne :-); wiem, że skłonność do interpretacji może się przenieść na komentarze, więc nawias był konieczny, bo pomyślałam, że pomyślisz :-)) Serdecznie |
dnia 24.01.2017 14:25
Na górę poszedłem z Mariolą - sam rozumiesz, że musiałam zareagować ;)
Świetnie skomponowana opowieść trochę poetycka, trochę z pogranicza humoreski. Ale skoro same anielice wręczyły pióra, nie może spod nich wyjść byle badziewie.
Pozdrawiam. |
dnia 24.01.2017 15:01
:)) Mariola, to Ty, ta niewysoka blondynka? Jeszcze raz dziękuję za pióro, przydało się :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.01.2017 16:24
ciekawe, co w tym czasie robiła ukochana? nie przybyło w domu jakiś gadżetów z jej powodu? |
dnia 24.01.2017 16:36
adaszewski,dobre pytanie. Powiem peelowi, żeby się rozglądnął i w razie czego zrobił jej piekielną awanturę :)
Moc pozdrowień |
dnia 24.01.2017 20:31
lubię takie klimaty. przypominają mi to, co kiedyś sam pisałem. moje rozmowy z bogiem. powrzucam coś "następną razą". co ciekawe, moje rozmowy też wynikały z nieporozumień z małżonką :-) |
dnia 24.01.2017 20:51
Piotrze, dzięki za odwiedziny No to czekam na Twój tekst - tylko nieco zaniepokojony jestem tą "rozmową z bogiem", mam nadzieję, że to nie będzie na poważnie, bo rozmawiających z Bogiem najczęściej można spotkać w psychiatrykach :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.01.2017 11:23
Monodram |
dnia 25.01.2017 11:36
Słabe. leci mi jakimś zatęchłym klimatem lat 80 tych. Poszedłem na górę z mariolą posłuchać disco polo. Takie mi się włączały domówienia. Wybacz. |
dnia 25.01.2017 11:52
Kazimiero, dzięki za słowo :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.01.2017 11:55
Vego, co człowiek, to inne gusta. Warto jednak pamiętać, żeby swoich nie uważać za lepsze od innych.
Pozdrawiam. |
dnia 25.01.2017 17:27
Miło pofantazjować , ale co będzie jak peelowi przyjdzie pomarudzić - anielice wnet się ulotnią i przyjdzie wrócić do ukochanej.
Udany reportaż, przeczytałam z uśmiechem.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 25.01.2017 21:00
Czyżby każdy pretekst dobry?
A myślałam, że anielice nie nabierają się na takie chwyty stare jaj świat.
Pozdrowioneczka. O.
:) |
dnia 25.01.2017 22:13
mgnienie, nic nie trwa wiecznie, przyjemności szczególnie. Ale jest to jakaś przeciwwaga do marudzącej, nieprawdaż? :)
Moc pozdrowień |
dnia 25.01.2017 22:22
Olu, dlaczego pretekst? To normalna reakcja, taka ucieczka od skrzeczącej rzeczywistości :) Przed moim peelem było tysiące i będzie tysiące, którzy w ramionach anielic szukają ukojenia od prozy małżeńskiego życia.
Moc pozdrowień |
dnia 26.01.2017 09:03
Bardzo zgrabnie poprowadzony wyimaginowany reportaż
jak dobrze dowodzony i wykonany na morzu abordaż.
Każdy (zwłaszcza staruszek) dobrze o tym wie.
że to jest manewr po którym wraca się
na jawy łono i jaką błogosławioną
jest bujna poety wyobraźnia,
która tylko czasem to kaźnia.
Ale to inny temat
może na inny poemat?
Moc pozdrowień z jawy
choćby do zabawy. |
dnia 26.01.2017 09:17
kurtad41, dzięki za sympatyczny i dowcipny komentarz :)
Pozdrowień moc. |
dnia 26.01.2017 11:17
Anielice mają dobre ale też i złe strony - a świat niechaj nam się kręci :) pozdrawiam, |
dnia 26.01.2017 11:47
Robercie, co racja to racja :) "Winien" i "ma" - dwie strony medalu.
Moc pozdrowień. |