poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMSobota, 11.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
"Na początku było sł...
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
Kubelwagen
"Kawalerskie życie n...
WRACAJCIE
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Zagadka, wciąż zagadka
MATKO
" Poszukiwany, poszu...
Na pocieszenie
Wiersz - tytuł: Powój

Ubiegłej wiosny w moim ogrodzie,
między srebrnym świerkiem a sekwoją,
pojawił się powój - dzika samosiejka.

Rozwijał się błyskawicznie -
po kilku dniach oplatał krzew magnolii,
wspinał się już na jaśmin i bez.

Za miesiąc ukwiecone różem pędy
sięgnęły najdalszych zakątków.
Zielone kształty krzewów i drzew
otuliła plątanina żarłocznych węży.

Nieopatrznie zapuściłem się w głąb -
zwodnicze ramiona objęły mnie czule,
oplotły szczelnie i obezwładniły.

Dałem się uwieść różowemu kwiatu -
powoli zamieniam się w szkielet.


Dodane przez Janusz dnia 10.01.2017 20:14 ˇ 23 Komentarzy · 843 Czytań · Drukuj
Komentarze
Ooo dnia 10.01.2017 20:25
Przynajmniej było miło. Adieu
Janusz dnia 10.01.2017 21:07
Ooo.Komu? peelowi czy Tobie?
Moc pozdrowień.
silva dnia 10.01.2017 21:11
Krwiożerczy ten Twój powój, jakby miał cechy modliszki... Pozdrawiam.
Edyta Sorensen dnia 10.01.2017 21:17
To taka czarna owca, albo discoplowy gniot pod fortepianem Chopina.
Ostatnie dwa wersy zupełnie niepotrzebne, psują urok wiersza.

Pozdrawiam:)
koma17 dnia 10.01.2017 21:21
Dziwny to powój, drapieżny. Mimo różowego kwiecia.
Za miesiąc zastąpiła bym po miesiącu, nim minął miesiąc, w przeciągu miesiąca lub jeszcze innym zwrotem. Bo to już się zdarzyło, a nie dopiero nastąpi. :-) Pozdrawiam
Janusz dnia 10.01.2017 21:30
silva, a no właśnie, bo taki miał być - to tekst w konwencji surrealistycznej, dla tych, co lubią horrory :)

Moc pozdrowień
Janusz dnia 10.01.2017 21:34
Edyto, niech już będzie czarna owca, bo gniot to prymitywne słowo, których krytyk z klasą nie powinien używać :( Co do ostatniej strofki pozwól, że będę miał inne zdanie. Każdy ma własne gusta...

Pozdrawiam
Alfred dnia 10.01.2017 21:35
Gdy przyjdzie chłodna zima
wyciągnie macki swoje
ściółką się na ostatek
staną wszystkie powoje

kiedy cię ciepłą dłonią
wiosna w końcu przywita
randapem skrop powoje
będziecie wtedy kwita

Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 .
Janusz dnia 10.01.2017 21:40
koma17, tak, drapieżny, taki mi się kiedyś przyśnił i przeniosłem go do wiersza :) Z tym "za miesiąc" masz rację, też czułem, że nie jest to najszczęśliwsze, ale nie chciałem powtarzać dwa razy "po". Kupuję od ciebie "nim minął miesiąc" :)

Moc pozdrowień
Janusz dnia 10.01.2017 21:43
Alfredzie, dzięki za optymistyczny komentarz :) Bo mój peel martwi się, że być może nigdy nie wymknie się z tych wężowych uścisków :)

Moc pozdrowień
Edyta Sorensen dnia 10.01.2017 21:47
Janusz, pisząc gniot miałem na myśli tytułowy powój, nie sam wiersz, który robi na mnie wrażenie, ale powtórzę się, bez dwóch ostatnich wersów, takie moje skromne zdanie :)
Janusz dnia 10.01.2017 21:53
Edyto, dzięki za uściślenie. To miłe z Twojej strony :)
Pozdrawiam przedpólnocnie.
lunatyk dnia 10.01.2017 22:26
"A kiedy przyjdzie na Ciebie czas..." :-) - czyżby powój zapałał wielką miłością? Tylko dlaczego jest aż tak zaborczy? Pozdrawiam zdezorientowana :-)
Janusz dnia 10.01.2017 22:38
lunatyk, ta miłość jest tyleż wielka, co i toksyczna. Taka, która obezwładnia i wypija wszystkie soki. Psychiatria zna pojęcie miłości toksycznej. Dotknięty nią osobnik staje się bezwolną kukłą, bez własnego zdania, gotowy wypełniać wszystkie, najbardziej bezsensowne życzenia. Ten wiersz to alegoria toksycznej miłości, napisany w konwencji surrealistycznej.

Serdecznie pozdrawiam
zdzislawis dnia 11.01.2017 06:20
Powój jest niezwykle poetycką rośliną wielu poetów inspirował, twój również mi się podoba. Pozdrawiam
Janusz dnia 11.01.2017 07:51
zdzisławis, a ja jakoś nie miałem szczęścia spotkać powoju w wierszach... dzięki za miłe słowo :)
Janusz dnia 11.01.2017 12:36
zdzisławis. Znalazłem. Warto przytoczyć, bo fajny wierszyk :)

Agnieszka Frączek

Powój i wuj

Wuj pół dnia z myślami bił się,
Bo mu w domu powój wił się:

- Chcę spokoju! - wołał wuj.
Lecz powoju głodny zwój
Chyłkiem mu oplatał stół,
Kluski żuł, a bułką pluł,
Długim kłączem obrus pruł.

Rychło zwój gnał kłusem w dół,
Chwilę się pod stołem snuł,
Jakby znów coś złego knuł...

A wuj patrzył i się truł,
Bo mu powój nastrój psuł.

Wtem zwój popełzł w przód jak płaz
I w półbuty wuja wlazł.

Gmerał tam przez dłuższy czas...
Gładko wyrył w bucie dziurę
I przez dziurę popełzł w górę.

Biedny wuj się czuł jak muł,
Gdy go powój objął wpół
I kłączami w tułów kłuł!

- A to zbój! -wystękał wuj.
I z powojem stoczył bój!

Wuj zwój szarpał, rwał na pół,
Kłącza targał, gryzł i żuł...
Aż z tułowia powój zzuł.
Warkoczyk dnia 11.01.2017 13:20
Czytam Twój wiersz i jestem po stronie...powoju.To - w sumie- delikatna roślina, choć wspomaga się innymi w rośnięciu, ale -tak naprawdę- można jej wzrost ograniczyć.
Wersy plątanina żarłocznych węży.
, czy powoli zamieniam się w szkielet. sprawiają,ze skóra cierpnie...
Wiem,że to poetycka metafora, ale chyba ten powój aż tak nie "zawinił"...
Chyba,że ...zawinił...
Janusz dnia 11.01.2017 22:35
Warkoczyku, są różne powoje, te prawdziwe i te wymyślone przez poetów, w tym przeze mnie :) Mój powój jest taki jak w wierszu, zaborczy i bezwzględny. Użyłem tu stylistyki, która w teorii poetyki nazywa się obrazowaniem przekształceniowym, gdzie następuje przemieszanie realiów z fantastyką. Mój surrealistyczny powój to alegoria toksycznej, pasożytniczej miłości, opisanej przez psychiatrów.

Moc pozdrowień
bombonierka dnia 13.01.2017 15:57
z powojami ( zwłaszcza z tymi o kobiecych,ponętnych kształtach;-))) trzeba ostroznie, mogą obezwładnić do reszty ;-))
pozdrawiam M
Janusz dnia 13.01.2017 16:29
bombonierka, znam to z autopsji, stąd ten wiersz :)
Moc pozdrowień.
veles dnia 13.01.2017 18:30
ten wiersz należałoby odłożyć do sterty z tymi mniej udanymi. ;) im wyżej stawiasz poprzeczkę, tym potem większe wymagania :)
ale oczywiście pozdrawiam ;) i zazdroszczę hehe
Janusz dnia 13.01.2017 19:40
veles, święte słowa :) Jedna noga musi być krótsza, żeby można było o drugiej powiedzieć, że jest dłuższa, nieprawdaż? :)

Pozdrawiam również oczywiście :)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 49
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 125
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88723758 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005