dnia 20.12.2016 00:24
Panie Moderatorze, proszę o przesunięcie w lewo ostatniego wersu. Z góry dziękuję i pozdrawiam. |
dnia 20.12.2016 09:31
Twoja kronika Januszu jest wręcz naładowana poezją. Swoją drogą chciałoby się sprzedać wiersz za puszkę piwa, ale obawiam się że nie byłoby chętnych. Pozdrawiam |
dnia 20.12.2016 09:47
jak dla mnie znakomite, szkoda, że tydzień ma tylko siedem dni,
serdecznie |
dnia 20.12.2016 09:52
zdzisławis, faktycznie, teraz sprzedać wiersz bez znajomości graniczy z cudem. Mam jednak to szczęście, że w pobliskim sklepie pracuje znajoma ekspedientka, która m.in. kocha się w poezji. I czasami mnie wspiera :) Dzięki za odwiedziny.
Moc pozdrowień |
dnia 20.12.2016 09:56
kaem, Twoja słowa traktuję, jako zachętę na przyszłość. Bo wciąż mam nadzieję, że ten najlepszy tekst jeszcze przede mną :)
Wór pozdrowień |
dnia 20.12.2016 10:14
budzik- nie lubię tego drania
bo z pieleszy mnie wygania
gdy się zmoczony liść
na wietrze kiwa
rozgrzewa mój chart ducha
szklanka ciepłego piwa
kiedy już wszyscy wielcy
wcisnęli swoje gnioty
to najpiękniejsze chwile
-w pielesze powroty
flirt niebezpieczny bywa
ciąg dalszy podstępnie skrywa
na upartego sarmata
używał czasem bata
bywa że przed kominkiem
człek sam do siebie ziewa
żeby nastrój poprawić
grzałkę ciurkiem wlewa
gdy po wlewnej sobocie
świadomość z wolna wraca
zacierają obrazy
trza kinem leczyć kaca
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 20.12.2016 10:21
Przeczytałam z wielką przyjemnością, najbardziej czwartek. Jak to dobrze, że jesteś na PP. Pozdrawiam. |
dnia 20.12.2016 10:28
Alfredzie, jesteś niesamowity!... Wielkie dzięki za tak piękne ubogacenie mojego wątku :)
Karoca z pozdrowieniami |
dnia 20.12.2016 10:31
silva, dzięki za odwiedziny. Przypominam, że jestem tu, namówiony przez Ciebie :)
Serdecznie pozdrawiam |
dnia 20.12.2016 12:29
Szkoda, że tylko fragmenty...chętnie przeczytałabym więcej :))
Lubię Twoje wiersze :))
Pozdrawiam z uśmiechem |
dnia 20.12.2016 13:10
sibon, nic straconego, wszystko przed nami :). Dzięki zazainteresowanie.
Moc pozdrowień |
dnia 20.12.2016 14:54
trza klinem leczyć kaca.
jak się facet zaklinował
dwa tygodnie imprezował
fajnie że tak to przyjmujesz, Twoje utwory mają przecież rozruszać towarzystwo.
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 😂. |
dnia 20.12.2016 14:56
ale ten tydzień zleciał - ciekawie :) pozdrawiam, |
dnia 20.12.2016 14:58
...środa bryluje, choć reszta tygodnia niezgorsza. |
dnia 20.12.2016 15:31
Robert, fakt, codziennie coś się działo. I dzieje nadal :)
Moc pozdrowień. |
dnia 20.12.2016 15:35
mikesz111, witaj pod moim daszkiem. Dla każdego coś miłego... :)
Pozdrowień fura |
dnia 20.12.2016 15:54
Januszu, odkładam Brzechwę...Znalazłam swój tydzień u Ciebie...Czyżbym dorosła :-) Jeśli chodzi o czwartek - na pewno masz skrupuły? Pozdrawiam :-) |
dnia 20.12.2016 16:56
:) :) Na pewno... Bo ona nie tego oczekiwała :( Zawiodłem ją i jest mi przykro i głupio i żadne usprawiedliwienia nie pomogą. Jednak listopad to nie to, co maj... W maju taki nietakt byłby nie do wyobrażenia. Dlatego z tym tygodniem u mnie poczekaj do wiosny. A póki co, wróć do Brzechwy :)
Serdeczności, zawinięte w opadłe liście :\ |
dnia 20.12.2016 17:07
"Tydzień dzieci miał siedmioro..." :-) - Nie dam rady :-) |
dnia 20.12.2016 17:50
Bardzo mi odpowiada takie zapisywanie myśli. Trzymam kciuki za kronikarza. :-). Pozdrawiam |
dnia 20.12.2016 17:51
bardzo, bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba! bardzo! |
dnia 20.12.2016 20:35
koma17, dzięki za dobre słowo - a co do tych kciuków, nie będzie Ci przeszkadzać ich trzymanie w przedświątecznych zajęciach? :)
Pozdrowień moc. |
dnia 20.12.2016 20:37
Imia, a ja bardzo, bardzo, bardzo, albo jeszcze bardziej, dziękuję za odwiedziny :)
Moc pozdrowień |
dnia 20.12.2016 22:41
Osobista kronika. Wyciszony poetycki świat, daleki od drastycznych zdarzeń, zamieszek, pościgów. Akceptacja samego siebie i innych. Przyjemne czytanie. W piątek chowam wytrych za innymi słowami i udaję, że go nie widzę, ale to tylko nic nieznaczący trik. Pozdrawiam. |
dnia 20.12.2016 23:35
Ireno, dzięki za ciekawy komentarz. Akceptacja samego siebie i innych - to prawda, staram się zachować stabilną równowagę między wnętrzem a zewnętrzem, chociaż fluktuacje się zdarzają :) A ten wytrych ma swoją historię, ale nie będę jej tu ujawniał.
Moc pozdrowień |
dnia 21.12.2016 06:54
Wszystko sprawa organizacji. Ja trzymam kciuki, a rodzina mi pomaga w przygotowaniach do świąt rozumiejąc, że mam swoje ważne sprawy. :-))) |
dnia 21.12.2016 07:57
koma17. :-))))) Zazdroszczę tak wyrozumiałej rodziny. Żeby się tylko nie zbuntowali kiedyś, więc może nie nadużywaj... :)
Serdecznie |
dnia 22.12.2016 21:54
podoba mi się cały, ale środa najbardziej,lubię takie klimaty pozdrawiam :)))) |
dnia 23.12.2016 08:39
Może kiedyś w sobotę się spotkamy ;) |
dnia 23.12.2016 09:17
Elu, dzięki za wizytkę - mnie też środa się podoba :)
Moc pozdrowień |
dnia 23.12.2016 09:18
veles, ok, tylko musimy ustali, który jest który :)
Moc pozdrowień. |