 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Łukasz Jarosz „Święto żywych” |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 12.12.2016 07:23
raz opisane staje się nieco bardziej oswwojone, po to zapewne są słowa, by nazywając rzeczy katalogować je i oswajać. Ze śmiercią też tak właśnie jest, a że często określana jako eufemizm, no cóż, iluzja ukrasza rzeczywistość. Pozdrawiam, A |
dnia 12.12.2016 09:19
Ująłeś to tak, że nie wiem czy chwalisz czy ganisz? Ot zagwozdka...ale to dobrze, trzeba wrócić, rozgryźć :)
Cynizm czasem ratuje przed popadnięciem w obłęd
Pozdrawiam |
dnia 12.12.2016 09:36
jeden dla dobra ducha
całe życie pości
drugi z codziennej uczty
ma kupę radości
a kiedy nadmiar jadła
w jelitach zostanie rak
trzustki się objawi
częstym pawiowaniem
rozsądnie atrakcji
używać potrzeba
wszak tylko raz w roku
zakwitają drzewa
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 12.12.2016 09:52
Porównań nigdy nam nie zabraknie, przecież szkoliliśmy się w tej sztuce przez lata, jeżeli doszliśmy do cynizmu, ale i tak dobrze, bo gdyby nam nie daj boże pozwolono być mędrcem i jeszcze na dodatek podtrzymywano naszą nieomylność,... |
dnia 12.12.2016 10:54
Cwanie to ten wiersz jest napisany. Każdy musi sam dojść do wniosku, po przeczytaniu "Święta żywych" Łukasza Jarosza oczywiście, czy o życiu i śmierci da się myśleć osobno, czy nie. Czy jest między nimi granica do przekroczenia, czy też życie i śmierć tak nierozerwalnie związane są ze sobą, że tej granicy nie ma? I jeszcze jedno, ujęcie tematu wiersza też jest cwane. Czy Autor chwali, czy gani poetycki świat Jarosza, musimy ocenić sami. Pozdrawiam. |
dnia 12.12.2016 10:57
Sytuacja graniczna opisana na chłodno, bo cynizm tu
prezentowany jest jakimś sposobem wyjścia z niezręcznej sytuacji. Wierszy tego autora poszukam później. Pozdrawiam. |
dnia 12.12.2016 14:01
Tak się składa, że czytałem trochę wierszy Łukasza i jestem jego poetyką zauroczony - pod każdym względem. Jeśli zarzucasz mu cynizm, to jest to całkowicie subiektywny punkt widzenia - ja nie widzę w jego tekstach nawet śladu cynizmu. A może nie zrozumiałem twojego tekstu? Jeśli tak, to sorry...
Pozdrawiam |
dnia 12.12.2016 14:25
Ad, masz na sumieniu moje krokiety, spaliłam na nic, zaczytana w Jaroszu, były z mięsem... On też belfer, przywiązany do swojskich szczegółów i tak cudnie pisze o córeczce. Przeżyję bez krokietów, zjem surówkę. Pozdrawiam. |
dnia 12.12.2016 16:35
...na granicy światów latarnik lekko zdezorientowany dymem z krokietów.. Warto było przeczytać . |
dnia 12.12.2016 17:34
Magrygał, czasami słowa wychodzą ze swojej roli "oswajaczy" i co wtedy?
Alf, nic dodać, nic ująć :)
Panie Jędrzeju, też tak to sobie tłumaczę :)
koma17, pewnie pisze to po raz kolejny, ale : fajnie być rozumianym
silva, w mojej ocenie Jarosz to samorodny talent...
Janusz, ... lecz talent poetycki nie zamyka w wierzy z kości słoniowej, ale oddaje w ręce czytelnicze
mikesz111, dym się rozwiał, dziękuję |
dnia 12.12.2016 18:19
Kojący wiersz. Miło się czyta. |
dnia 12.12.2016 18:31
Boże, ja Cię, wieża przez rz!
czas przestać nadużywać |
dnia 12.12.2016 19:31
Eh, sztywniak. |
dnia 12.12.2016 19:34
sztywniak, to dla mężczyzny "w pewnym wieku" brzmi pochlebnie |
dnia 12.12.2016 20:05
Tak, ale tylko jeśli mówi to kobieta:) |
dnia 12.12.2016 20:41
Interesujące są wiersze Łukasza Jarosza - dzięki za tekst, mogłam zapoznać się z utworami nieznanego mi poety :-) A cynizm ułatwia życie :-) Pozdrawiam. |
dnia 13.12.2016 08:14
Wiersz zakręcony, cwany i cyniczny w opozycji do wierszy Łukasza Jarosza,
ponieważ cynizm pojawia się w kilku np. (Zarys). Wiersze autora są szczere i prawdziwe. Mam prawie wszystkie jego tomy, oprócz Somy, ale ją mam w "Święcie Żywych", czyli mam wszystko. To mój ulubiony autor, w dodatku redaktor mojego tomiku "Połączenia", więc mój głos jest mało obiektywny, za to bardzo subiektywny :). Łukasz jest także muzykiem, gra na perkusji, w różnych projektach muzycznych. Są płyty. Moja ulubiona https://mglowce.bandcamp.com/. Pozdrawiam. |
dnia 13.12.2016 12:34
I niestety jest tak jak w Twoim wierszu. Żyjesz po to żeby umrzeć. Choćby na raka trzustki. Ciekawy tekst. Bardzo bliski...
Pozdrawiam serdecznie :) |
dnia 13.12.2016 16:24
lunatyk, Jarosz jest pisze wiersze, które się po prostu z radością czyta, wielka to sprawa
otulona, Jarosz to niewątpliwie jeden z najciekawszych poetów po pokoleniu bruLionu, dorzuciłbym Jakobe Mansztajna i... no, właśnie jest ktoś jeszcze?
Pani Dagmaro, cieszę się z Pani wizyty i że tekst...jak to powiedzieć?... czytelny |
dnia 13.12.2016 18:13
Cwany to dobre określenie.
Pierwowzór ok, a Twój jak zwykle wnikliwy.
Co za przerzutnie:)
PS. Co do ż ;rz- czegóż to trzeba nadużyć?
*-)
O. |
dnia 14.12.2016 18:08
niezmiennie - na tak... bo te cynizmy, sarkazmy, prześmiewki (które tak lubię) ...jakże łaskawe przecież |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 26
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 125
Najnowszy Użytkownik: chimi
|
 |
 |
 |
 |
|