|
nie musiałbym nawiedzać jak duch internetu
gdybym tylko mógł zasnąć i nie pytać o nic
rozkochanych w poezji nie w sobie poetów
gdybym tylko potrafił snem jawę zasłonić
lecz jest coś co czas jakiś przyciąga uwagę
co wręcz zmusza by zajrzeć by stronę odwiedzić
mimo tego że często mam czkawkę lub zgagę
jak po mniej albo bardziej udanym obiedzie
bywa kiedy smakują najem się do syta
chociaż zdarza się nieraz z oporem je przełknąć
wypadałoby wtedy być może dopytać
ale po cóż psuć sobie wizyty przyjemność
bo gdy sen wiersze pisze a jawa je czyta
to nic tylko się cieszyć że mogą być ze mną
...
ale kiedy już dotrę do ciebie mój Stachu
to będziemy rozprawiać jeżeli pozwolisz
o tyn co tak bolało i do dzisiaj boli
i co każe wpatrywać się w czerwony zachód
nie ma dnia bym nie czytał tych twoich sonetów
robię to regularnie każdego wieczoru
i uczciwie przysięgam na słowo honoru
że ty byłeś i jesteś prawdziwym poetą
kiedy mówię o bólu to wiesz o czym myślę
czemu świat nie otworzył na ciebie swych oczu
czemu się nie odważył by burzyć twój spokój
jakby bał się że mógłbyś dla niego zaistnieć
teraz Stachu też patrzę jak słońce zachodzi
i z tym wszystkim nie mogę nie chcę się pogodzić
Dodane przez kaem
dnia 20.11.2016 15:08 ˇ
13 Komentarzy ·
636 Czytań ·
|