|
na polach jesień czyta z pamięci
ubiegłoroczny kalendarz wzorów
gdzieniegdzie zapach palonych łęcin
broni zawzięcie resztek kolorów
które niedługo zaczną chorować
na brak pigmentu i lawowanie
i tylko chłopi będą dziękować
za wspólne z Bogiem plonów zebranie
wkrótce nadejdą szarość i słota
drzew manekiny z liści odarte
po szyję będą taplać się w błotach
od świtu aż gdzieś do wpół do czwartej
bo kiedy zmierzchem świat się okryje
zrównując noce z każdą poprzednią
to czy za oknem coś jeszcze żyje
naprawdę będzie nam wszystko jedno
...
ostatni spektakl słowa ostatnie
ukłon jeżeli sił jeszcze starczy
potem czekanie aż światło zgaśnie
a mrok wyzbiera okruchy walki
kwiaty?
być może będą i kwiaty
chociaż na aplauz nie ma co liczyć
grałem zbyt długo więc znam się na tym
wiem czego kiedy i kto mi życzy
gdy już odszukam się w garderobie
makijaż sam się rozstanie z twarzą
oczy powiedzą czego nie powiem
o czym źrenice w skrytości marzą
łza się zakręci niech sobie płynie
niech pośród zmarszczek znajdzie korytarz
wszystko minęło i ona minie
a dokąd?
o to nikt nie zapyta
Dodane przez kaem
dnia 06.11.2016 12:39 ˇ
12 Komentarzy ·
564 Czytań ·
|