|
kimże jesteś u licha piękna nieznajomo
kimże jesteś że stajesz przede mną obrazem
bardziej obca niż bliska choć jak mi wiadomo
wciąż nie z przymiotnikami radzisz pisać razem
podaj rękę lub tylko uśmiechnij się do mnie
nie pozwalaj tak często odchodzić od zmysłów
spraw bym wszystkim co piszę dzielił się świadomie
nie zamykaj nadziei w obietnic cudzysłów
ty wiesz przecież najlepiej jakim nazwać mianem
samozwańczych straceńców zaślepionych tobą
którym jesteś najświętszą ziemią obiecaną
niedościgłym marzeniem i życia ozdobą
ścieżką na szczyt wiodącą do przesady stromo
... kimże jesteś że nie chcesz być moją znajomą
...
tu można płakać za darmo
na łokcie smutki odmierzać
przyjmować łaskę ofiarną
bez obowiązku pacierza
nadzieje siać na okrągło
gdyż mocno wierzących debet
i wróbla zwać makolągwą
by lżej mu było na niebie
oblicza nadać chochołom
skazanym za brak wyrazu
tu można mieć dupę gołą
śmiać się jak dziad do obrazu
to wcale nie takie dziwne
gdy los jest jak cichodajka
naprawdę jest wprost przeciwnie
.. i to wcale nie jest bajka
Dodane przez kaem
dnia 23.10.2016 11:42 ˇ
13 Komentarzy ·
731 Czytań ·
|