 |
dnia 12.10.2016 08:10
...byłemcija |
dnia 12.10.2016 08:23
Dwoistość "wspiera nas" od urodzenia. Ktoś stale tka zasłony, ktoś inny je odsłania. Dom każdy ma swój, ale się nie zgadza na jego uwarunkowania. ...
Ciągłość niezgody jest atrakcją życia. Ale sam w sobie bunt niczego nie wnosi i nie zmienia. Ważną jest umiejętność życia satysfakcjonująca obie strony, bez poczynań skrajnych i nienawistnych.
Właśnie "ów dom pośród wysokich kwiatów" i "każda polna droga" są najistotniejsze.
Przyjemny PRZECIĄG.
Ładnie poprowadzony wątek.
Pozdrawiam, zalesianin1 |
dnia 12.10.2016 08:47
Moje klimaty. Czytałam z prawdziwa przyjemnością. Pozdrawiam. Irga |
dnia 12.10.2016 08:54
Za IRGĄ
bo cudna owych strof krasa :-)))
Serdecznie :))) |
dnia 12.10.2016 09:03
Za IRGĄ i abirecką
bardzo mi się podoba:) |
dnia 12.10.2016 09:05
Piękny motyw domu pośród wysokich kwiatów. Ksiądz Twardowski polecał wybieranie polnych dróg, u Ciebie jedna z nich prowadzi do właściwego wejścia. Bardzo pojemny wiersz. Pozdrawiam. |
dnia 12.10.2016 09:28
Eee lepiej nie będę się wypowiadał na temat tego wiersza ( tematu znaczy się ), dobrze napisany. |
dnia 12.10.2016 09:58
Bardzo mi odpowiada ten wiersz, a ostatnia strofa porusza wyobraźnię i uczucia...widzę ją jako pierwszy kadr filmu i chciałoby się obejrzeć kolejne sceny.
Posyłam pozdrowienia z chłodnych już Beskidów. |
dnia 12.10.2016 10:59
Najcenniejsze jest wyobrażenie sobie siebie we wszechświecie i szukanie niełatwej często drogi do jego urzeczywistnienia. Dążenia, wybory, odkrywanie - nie bójmy się tego robić. Przeciąg może być korzystny lub nie, w zależności czego oczekujemy, co chcemy osiągnąć. Ważne, żeby dał odświeżenie, nowe spojrzenie, nowe możliwości.
Takie mam odczucia tym razem, pozdrawiam serdecznie. |
dnia 12.10.2016 12:24
Umiejętność życia to umiejętność wyborów właściwych dróg. To daje szansę, że dostrzeżemy tę jedną do właściwego domu, ukrytą wśród wysokich kwiatów. Ale to jeszcze mało, trzeba wybrać właściwe wejście, co często, niestety, jest kwestią przypadku... Tak odebrałem myśl, zawartą w wierszu. Czy słusznie, nie wiem.
Pozdrawiam |
dnia 12.10.2016 14:00
Zamykam oczy i widzę te wejścia otwarte.
Bardzo dobry wiersz.
Tak trzymaj:) |
dnia 12.10.2016 14:46
Podoba mi się dom, który zaprasza do swego wnętrza...Tym bardziej, że położony jest "pośród wysokich kwiatów" i prowadzi do niego polna droga...Polnymi drogami chodzą ludzie, którzy cenią prostotę i kontakt z naturą. Zawsze można też wyjść...- to też jest dobre. Pozdrawiam. |
dnia 12.10.2016 18:28
Mithotyn, zapraszam ponownie
zalesianin1, "tu o teraz" jest najtrudniejszą ze strategii, niewielu do niej dorasta
IRGA, jeśli pisać, to po to, aby sprawiać przyjemność... dziękuję
Anielu, dawno od Ciebie nie otrzymałem pochwały, dziś się z tego cieszę, bo czuję jej smak
mgnienie, i to mi wystarczy
silva, motyw wysokich kwiatów jest kluczem, przynajmniej dla mnie i emocjonalnym
frogiszcze, trudno jest cuś dobrze napisać, a zatem dzięki za pochwałę
helutta, odgadłaś filmową ambicję tego wiersza...
koma17, masz rację, to moje marzenia, lubię, jak czytasz moje wiersza, niczego się przed Tobą nie ukryje
Janusz, jesteśmy wobec siebie surowi, zarzucamy sobie niewłaściwe wybory... a, niech to wszystko przeciąg wykurzy!
Pani Edyto, dziękuję, skoro mój wiersz skłonił Panią do zamknięcia oczu, to znaczy, że warto było go napisać (trochę lecę po bandzie, ale wie Pani, o co chodzi, dystans i powaga stają się jednym)
lunatyk, nie pomyślałem o wychodzeniu... a to takie ważne, dzięki za inspirację |
dnia 12.10.2016 19:05
w drodze skądś dokądś, niech będzie i polnej. A drzwi prowadzą do środka, ale i na zewnątrz. Dwoistość, Panie Adaszewski, tutaj wietrze. Wszechświat płaski czy kulisty, jaka nam na tej drodze różnica. Barddzo dobry wiersz, A |
dnia 12.10.2016 22:03
Widziałem gdzieś podobną grafikę dom pośrodku pola słoneczników. Diabeł to elegancki gość kulturalny i inteligentny... Dwa wejścia mają cztery wyjścia.
Jest przestrzeń do interpretacji.
Pozdr. |
dnia 16.10.2016 10:26
No, ale w tym przeciągu zawirowało.
Podoba się.
Niepokojące te "obce dłonie łuskające zboże".
Interesująco wprowadzają wspomniany niepokój w niby sielski obrazek- taki "rosiczkowy" z dwoma wejściami.
Z "wiatr zrywał zasłony'- nie wiem dlaczego,jakoś starotestmentowy klimat się mi stworzył...
Poza tym,że to fraza... niby też w moim stylu , ale w innym chyba kontekście.
PS. I jakoś wyobraźnia W. Blake"a ... w sumie nie wiem czemu....
Fajnie, fajnie... otwiera się przestrzeń skojarzeniowa.
Pozdrowioneczka. Ciepełkowe...
O. |
dnia 16.10.2016 11:45
Podoba się, z jakąś tajemnica, dobrze zobrazowany. Pozdrawiam. |
dnia 16.10.2016 18:01
Magrygał, och, dwoistość!, jakże to kiedyś było ważne, Szestow
Diabołku, się mi podoba uwaga o wyjściach, się mi podoba bardzo
Olu, starotestamentowo, niepokojąco i Twojowato, niczego więcej się nie chcę usłyszeć, dzięki za komentarz, nie tylko ten
otulona, sam tej tajemnicy nie mogę rozgryść |
|
 |