dnia 05.10.2016 07:10
..."foliówka" (choćby na goryczkę) zawsze się przyda
ps...........................czy serba, Stevana Raičković`a też masz w zamiarze? |
dnia 05.10.2016 10:22
Poeci nie śpią, poeci zapisują myśli. Może i głupie, ale alternatywa nie zawsze jest mądrzejsza.
Pozdrawiam |
dnia 05.10.2016 10:54
Świetnie uchwycone problemy egzystencjalne myślącej trzciny. Znalazłam tytułowy wiersz i wstawiłam go do wątku Co to jest poezja?, bo równie świetny. Pozdrawiam. |
dnia 05.10.2016 12:51
Pytanie " co w zamian?" jest tu pytaniem o określenie podstaw kondycji ludzkiej. Pascalowska "myśląca trzcina" rozumie stan w jakim się znajduje i na tym polega jej siła. Ty posuwasz się o krok dalej... Bardzo dobry wiersz. Pozdrawiam z Ziemi Nyskiej |
dnia 05.10.2016 14:20
Bardzo ciekawe "rozważania" o życiu, śmierci, ulotności chwil..., a wers
"głupie myśli o chwilach, ginących w czasie jak łzy w deszczu" idealnie wpisuje się w dzisiejszą szarugę.
Pozdrawiam:) |
dnia 05.10.2016 15:18
Mithotyn - niczego nie da się wykluczyć
koma17 - stąd pewnie potrzeba dystansu do samego siebie
sliva - z prawdziwą przyjemnością przeczytałem ponownie u Ciebie tytułowy wiersz...
Romku, dziękuję, choć nie wydaje mi się, abym dał radę pójść o krok dalej, niż Pascal
mgnienie, to cytat z "Łowcy androidów" |
dnia 05.10.2016 16:12
:):):)
FAJNY.
No przynajmniej bez doczytywania kontekst dla mnie znajomy:):)\pozdoba się więc i "w ogóle".
A co do cytatu z "łowcy androidów.
Może czytelniej "graficznie"?
Kiedyś już na PP toczył się spór na temat tego cytatu w kontekście "moje cudze".
Ciepełkowo pozdrawiam z :):):)
Szkoda, że z doskoku.
O. |
dnia 05.10.2016 16:12
podoba:):) |
dnia 05.10.2016 16:26
Podobają mi się słowa: "tępa pokora myślącej trzciny wobec śmierci" i końcowe - niepokorne wersy. Pozdrawiam. |
dnia 05.10.2016 20:45
Pod tym wierszem mogę szczerze napisać: jestem na tak. Pozdr |
dnia 05.10.2016 22:08
Na jednym ziarnku maku trudno nabrać właściwej relacji do rzeczywistości. |
dnia 06.10.2016 06:28
Na kraniec świata jak najbardziej, choćby w szlafroku, by zobaczyć Sydney Opera House, Ayers Rock i pogadać z Angusem Youngiem:)
Dobry wiersz. |
dnia 06.10.2016 12:42
Ola - fajowe bywały spory w one czasy...
lunatyk, czyli to, o co w istocie chodzi...
Panie Januszu, innej perspektywy ni ma
Panie Edyto, podobno za chałupą Angusa jest ta szczelina, wie Pani która, no ta szczelina końca świata :) |
dnia 06.10.2016 14:19
Fajne.
Pozdrawiam |
dnia 06.10.2016 17:59
...klasycznie, dlaczego wznosząc się ciągle spadam w dół. Pozdr. |