dnia 04.10.2016 12:57
spokojny, przemyślany, dobry tekst |
dnia 04.10.2016 13:43
Wzruszająco, wiersz przekonuje prostotą obrazów. Dobrze, jeśli pozostawione ubrania nadają się na kogoś z rodziny, u mnie oddawało się je dla biednych... Pozdrawiam. |
dnia 04.10.2016 14:27
Przeżyłem podobne w dwóch znaczeniach.
Pozdrawiam podwójnie po dwóch (za)myśleniach. |
dnia 04.10.2016 14:42
Obrazy pełne uczuć, wyważone, bardzo mi się podoba ten tekst.I dobrze się czyta. |
dnia 04.10.2016 14:55
Tytułowa kamizelka kojarzy mi się z z wielką miłością, jest jej symbolem - przekazanie jej synowi ma wymiar metafizyczny. Dzięki niej ojciec nadal istnieje...Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 04.10.2016 15:14
Pięknie namalowane, wzruszające obrazy:) wracam do wiersza z przyjemnością:) Pozdrawiam ciepło:) |
dnia 04.10.2016 15:27
Piękny klimat wiersza.
Lubię takie wersy.
Super:) |
dnia 04.10.2016 17:23
Pustka w kamizelce - takie pamiątki zawsze wyciskają łzy u bliskich zmarłej osoby. |
dnia 04.10.2016 17:31
Wyciska łzy, bo można się identyfikować...
Pozdrawiam |
dnia 04.10.2016 17:43
Najbardziej przeżywam wersy kończące wiersz. Peel patrzy na siebie, widzi nieżyjącego ojca, słyszy matkę. Jest ich miłością.
Przesyłam pozdrowienia. |
dnia 04.10.2016 18:33
całkiem, całkiem to wdzianko :) pozdrawiam, |
dnia 04.10.2016 19:10
Nastrój żałoby bardzo wyważony i spokojnie wypowiedziany, ale właśnie ten spokój robi wrażenie.Dobry wiersz. Pozdrawiam |
dnia 04.10.2016 19:45
adaszewski, dzięki za tę opinię :)
silva, zdarza się, że w biednych rodzinach nosi się ubrania po nieboszczykach, nawet koszule czy skarpetki. Ja bym tak nie mógł...
kurtad41, trzeciego razu Ci nie życzę... Dzięki za dwa
(za)myślenia :)
helutta, cieszę się, że Ci się wiersz spodobał. Dzięki :)
lunatyk, w imieniu peela dzięki za empatię :) [i]Dzięki niej ojciec nadal istnieje - to są piękne słowa...
mgnienie, miło mi, że spodobał Ci się wiersz :)
Edyto, sprawiłaś mi frajdę tą opinią, dziękuję :)
Kazimiero, łzy są potrzebne ludziom, koją smutek...
sibon, zgadza się, każdy z nas ma lub będzie miał takie doświadczenie...
Robercie, to wdzianko zawiera pamięć o zmarłym ojcu, dlatego jest tutaj takie ważne...
Wszystkim Państwu ślę moc pozdrowień |
dnia 04.10.2016 19:49
koma17,, Dzięki za trafne wczucie się w przeżycia i sytuację peela.
Moc pozdrowień |
dnia 04.10.2016 19:51
Za adaszewskim: dodam, że równie dobrze można dodać interpunkcję i przepisać ciurkiem jako prozę. Adieu |
dnia 04.10.2016 19:53
Romanie, bo tak ma być! To czytelnik, a nie autor ma się smucić :)
Serdecznie pozdrawiam |
dnia 04.10.2016 20:06
Ooo, można tak zrobić z każdym, nierymowanym wolnym wierszem. Żeby daleko nie szukać - Twój ostatni wiersz Przepis można z powodzeniem zapisać, jako prozę. Ale czy to jest wada? Podział na wersy i strofy, dokonany sensownie, dodatkowo wzmacnia i ukierunkowuje odbiór tekstu. I tyle w tym temacie.
Pozdrowień moc |
dnia 04.10.2016 20:18
Nie można tego zrobić z każdym, nierymowanym, wolnym wierszem. Być może z Przepisem - tak. Adieu |
dnia 04.10.2016 21:23
Ooo, masz rację, trochę przesadziłem z tym 'każdym". Odświeżyłem sobie nieco teorię poetyki (w zakresie wiersza wolnego), gdzie są podane kryteria, odróżniające wiersz wolny od prozy. Są to jednak rozważania na wysokim, akademickim poziomie i nie warto tu chyba tematu kontynuować.
Pozdrawiam |
dnia 05.10.2016 06:52
Poruszający wiersz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 05.10.2016 07:32
Irga, dzięki za odwiedziny i dobre słowo :)
Pozdrawiam |
dnia 05.10.2016 11:15
Podobno kamizelka dobrze leży dopiero w 3 pokoleniu.. |
dnia 05.10.2016 11:34
Czyli po dziadku? :) Może i tak, nie mam możliwości sprawdzenia...
Pozdrawiam. |
dnia 05.10.2016 12:46
Bolesław Prus: "Kamizelka". |
dnia 05.10.2016 15:09
Mamy tu tylko obrazy, jakby wskrzeszanie imażynizmu brakuję mi kontrapunktu, filozoficznej głębi, jakiej można się było można spodziewać z tematu owego. Pozdrawiam. |
dnia 05.10.2016 21:51
abirecka, zgadza się. Tylko obie kamizelki nie mają z sobą nic wspólnego. Są rekwizytami w zupełnie innych fabułach, w innym czasie i miejscu. No, może jedno - obie związane z tematem miłości.
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 05.10.2016 22:01
zdzisławis, filozoficzną głębię pozostawiam filozofom. Mnie interesuje konkret życia, w całej jego różnorodności i dramatyzmie. Imażynizm, mówisz? Dziękuję, w zacnym towarzystwie mnie usadowiłeś: Jesienin, Marienhof, Szerszeniewicz...
Pozdrawiam |
dnia 06.10.2016 07:57
To jest wywarzony i pełen wzruszenia tekst, ale poetyki jak dla mnie, w nim niewiele. Bardziej wspomnienie prozą.
Ubiera synowi kamizelkę ojca.
Niech nosi w sobie, niech nie zapomni co przekazał,
Jakie szaty nosił? skoro błyszczal, to znaczy że był prawym człowiekiem.
Pozdrawiam. |
dnia 06.10.2016 09:32
Milianna, a ile według Ciebie jest poetyki w wierszach Różewicza? Dla mnie wiele, ale są też tacy, którzy twierdzą, że to proza. Jakakolwiek sensowna dyskusja nie może być oparta o własne gusta, ale musi bazować na obiektywnych przesłankach i powszechnie uznanych definicjach używanych pojęć. Niestety, w takiej dziedzinie jak poezja jest o to trudno. Pozostańmy więc przy własnych poglądach...
Pozdrawiam |
dnia 06.10.2016 14:13
Jak Milianna bo wywarzony i pelen wzruszenia .
i jak Abirecka.
Pozdrawiam :) |
dnia 06.10.2016 18:07
...wymuskane, na plus. |
dnia 06.10.2016 20:56
kkb, miło że dałeś ślad :)
Pozdrawiam
mikesz111, szczerze mówiąc, nie wiem czy wymuskane to zaleta czy wada. Bo czasem wiersz nieobrobiony jest lepszy od wymuskanego, bardziej autentyczny. Ja często tak mam, że kilkakrotnie udoskonalam tekst, po czym stwierdzam, że wersja pierwsza jest najlepsza. Tu rzeczywiście trochę go szlifowałem przed publikacją.
Pozdrawiam |
dnia 10.10.2016 17:20
hehe dobry |
dnia 11.10.2016 08:42
veles, dzięki za dobre słowo. Rozumiem, że jak spóźnione, to szczere :)
Pozdrawiam |