|
Uśmiech jego blaskiem księżyca - zachwyca.
Dotykiem rozpieszcza.
Umieszcza ślady warg na szyi.
Bezszelestne pocałunki
natchnione aromatem słodyczy przesiąkniętej słodkością życia.
Tętniąca woń zapachu lasu, drzew, deszczu, trawy, mleczy i stokrotek niczym karuzela mieszaniny różnych stworzeń świata natury, biedronek i tych małych i dużych, mnóstwo na Twym ciele, w porannej rosie skąpanej delikatnym szelestem - dotyk.
Twój.
Zagubione usta wyszukujące siebie nawzajem, łagodnie, stopniowo, porywczo, szybciej.
Czekaj.
Słyszysz?
To ptak. On odleci, w końcu kocha latać.
Schowany przed deszczem w zakamarkach koron drzew, tak jak i my.
My schowani przed deszczem.
My schowani przed wiatrem.
Kochamy naturę a się jej brzydzimy.
Z czasem i miłość nam zbrzydnie.
Jak ten ptak co odleciał.
Dodane przez 0drodzeni3
dnia 28.09.2016 16:35 ˇ
5 Komentarzy ·
772 Czytań ·
|