 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Rusinowa Polana |
 |
 |
Na zielonym morzu traw faliste wstęgi,
rozkwitają słońcem krokusów kielichy.
Wkoło białe głazy, co zazdroszczą pychy
wyniosłym wierzchołkom, pewnym swej potęgi.
Stary las świerkowy - tajemniczy, cichy,
wiatrem wyszeptuje bajki z leśnej księgi.
Rozgadany strumyk, zataczając kręgi,
skrzy się na kamieniach, jak naszyjnik lichy.
Wtem armia Gigantów na szczyty runęła!
Czarna chmura gęstym mrokiem je objęła,
gromowładny Zeus ciska piorunami.
Choć smocza czereda wichrami miotała,
szczyty zwyciężyły. Chmura się rozwiała.
Zbudź się miła, popatrz, słońce nad górami.
Dodane przez Janusz
dnia 26.09.2016 08:44 ˇ
47 Komentarzy ·
1143 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 26.09.2016 09:01
Bardzo po kasprowiczowsku... ;)
:-))) |
dnia 26.09.2016 09:06
Obrazek z górą
skałami i chmurą.
Zeus gromowładny
nie jest tutaj władny
zasłonić w górach słońca!
Całość w sumie mila, zajmująca.
Pozdrawiam nieustająco
słonecznie i gorąco. |
dnia 26.09.2016 09:45
piękne i inspirujące są krajobrazy Polski, :) pozdrawiam, |
dnia 26.09.2016 10:04
abirecka
Bo to jeden z moich ulubionych poetów przedwojnia. Pozostali to Tetmajer, Leśmian (ten na 1 miejscu!) i Tuwim. Staff nieszczególnie...
Serdeczności |
dnia 26.09.2016 10:11
kurtad41
Obrazków z górą mam więcej. Np. taki:
wyniosła góra
chowa twarz w chmurach
kiedy wiatr wieje
góra się śmieje
bo ją łaskocze
dmuchanie w zbocze
:)
Macham ciupagą przyjaźnie |
dnia 26.09.2016 10:16
Robercie, co prawda to prawda. Są miejsca przeurocze, a mało znane, takie jak Szwajcaria Kaszubska czy Roztocze. I dziesiątki innych, ale my wolimy się zachwycać wulkaniczną plażą na Kanarach :(
Pozdrawiam |
dnia 26.09.2016 10:18
Przyjemnie się czyta. Fajny wiersz.
Pozdrawiam. |
dnia 26.09.2016 10:20
nitjer, to fajnie, ze tak myślisz :)
Pozdrawiam. |
dnia 26.09.2016 11:49
Ładna dyscyplina słowa, szkoda,że dzieweczka to przespała.. |
dnia 26.09.2016 11:57
Spotkałam kiedyś w górach przewodnika, który swoje wyjaśnienia przeplatał wierszami. Twój wiersz też powinien być w repertuarze tego miłośnika gór i poezji, by otwierać ludziom oczy i serca . Pozdrawiam |
dnia 26.09.2016 11:59
Januszu, nie może być inaczej, tego wymaga konstrukcja sonetu. To, że przespała, to i dobrze, oszczędziła sobie strachu :)
Pozdrówka piękne. |
dnia 26.09.2016 12:08
koma17, moja tu publikowana villanella Miłość w kamieniu ukryta znalazła się w jednym z przewodników tatrzańskich. A ten na razie nie, ale inny, Górskie wędrowanie, uzyskał kiedyś wyróżnienie w konkursie wierszy o górach, bodajże w Skomielnej. Niedługo go opublikuję.
Serdecznie |
dnia 26.09.2016 12:38
Dla mnie w tym sonecie pierwsze dwie strofy bardzo dobre. Natomiast dwie tercyny zawierające antytezę trochę niedopracowane, mamy tu i Gigantów i Zeusa jakoś to nie współgra. Pozdrawiam. |
dnia 26.09.2016 13:11
zdzislawis
Końcowy motyw zaczerpnięty z mitologii greckiej: walka Gigantów z bogami, zamieszkującymi na Olimpie (wśród nich był również Zeus). Była to wyniosła, niedostępna góra, którą bez przerwy nawiedzały wichry i mgły. Szczegółowy opis tej wojny znajduje się w Gigantomachii. Nie widzę tu żadnej niespójności, tyle że akcja przeniesiona w Wysokie Tatry. Ale to celowy zabieg.
Pozdrawiam |
dnia 26.09.2016 13:49
Pięknie! Bardzo dobrze Ci wychodzą tradycyjne formy jak sonet czy vilanella. Pozdrawiam. |
dnia 26.09.2016 13:52
Ładna ta Rusinowa Polana wiosną. Przeczytałam z przyjemnością, bo lubię lirykę krajobrazu:)))...a swoją drogą dziewczyna miała mocny sen
Serdecznie pozdrawiam:) |
dnia 26.09.2016 15:46
Z wielką przyjemnością posłuchałabym "bajek z leśnej księgi" - domyślam się, że to jedna z pierwszych :-) Piękne opisy przyrody i ładnie włączona mitologia...Pozdrawiam ciepło :-) |
dnia 26.09.2016 18:32
Ładne :) Pozdrawiam. Irga |
dnia 26.09.2016 18:54
A kiedy ci się wyda
świat smutnawy z rana
niechaj ci się przypomni
naszych drżeń polana
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 26.09.2016 19:05
swego czasu żyła tam Babka
prosiła nas piknie o czytanie Pisma
o Zeusie doprawdy nikt nie godoł
wywalił go Bóg z Tater ciupagą |
dnia 26.09.2016 21:12
Gładko się czyta tak w starym dobrym stylu ale znajdą się tacy co do tych rymów się przyczepią. |
dnia 26.09.2016 21:31
silva, lubię tradycyjne formy, nie tylko w poezji :) dzięki za "pięknie" :)
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 26.09.2016 21:34
mgnienie, mało ładna, przepiękna :) A dziewczyna była zmęczona całodziennym wędrowaniem, więc nic dziwnego, że przespała burzę :)
Moc pozdrowień |
dnia 26.09.2016 21:43
lunatyk, proponuję spędzić jedną noc w lesie, nasłuchasz się bajek z leśnej księgi co niemiara :) A piękna górskiej przyrody nie da się w pełni opisać, żeby nie wiem jak się starać. Będzie to tylko odbicie w mętnym lustrze, i nic więcej... Kiedyś tak to ująłem:
Ja chcę w górach śmiać się i łkać,
i niech tak już będzie na zawsze.
Tu nie trzeba poetycko łgać,
bo poezją jest to na co patrzę.
Kiedy słońce na szczytach gór
porozrzuca wielobarwne ognie,
jest nietaktem używanie słów.
Trzeba patrzeć. I milczeć pokornie.
Pozdrawiam lunatycznie :) |
dnia 26.09.2016 21:46
IRGA, jedno słowo, a tyle dla mnie znaczy... :) Dzięki!
Moc pozdrowień |
dnia 26.09.2016 21:48
Alfredzie, jak zwykle celnie i prawdziwie :)
Serdeczności |
dnia 26.09.2016 21:53
Agatha, dla poety nie ma ograniczeń. Jak będzie chciał, to uprosi Boga i ten przywróci Tatrom wszystkich bogów z Olimpu, nie tylko Zeusa :)
Moc pozdrowień |
dnia 26.09.2016 21:57
Devil de la Muerte, sprawdziłem "Sonety krymskie" Mickiewiczaa - też mam trochę uwag do rymów :) dzięki za odwiedziny.
Pozdrówka |
dnia 27.09.2016 07:29
Dwie pierwsze strofki, gromowładni, giganci jakby nie ta bajka, tak troszku na siłę dopisane mi się zdaje. |
dnia 27.09.2016 08:35
To frogiszcze się wypowiedział. Bo ja nie chciałam być wobec Pana brzydka, że... Ten Zeus w Tatrach, jakoś mi nie tak... Mitologia tatrzańska jest zgoła inna [zob. Jalu Kurek: "Świnia Skała"]
:))) |
dnia 27.09.2016 11:52
abirecka, frogiszcze
Proszę porównać widok masywu Olimpu (zdjęcie w Google) z widokiem tatrzańskich szczytów z Rusinowej. Łudzące podobieństwo. I proszę sobie wyobrazić nagłą burzę nad Tatrami, obserwowaną przeze mnie z tamtego miejsca. W ciągu kilku minut szczyty pogrążają się w czarnych chmurach, zaczyna się ulewa i wichura, a po zboczach skaczą błyskawice i ryczą gromy. I tak jak nagle wszystko się zaczęło, tak nagle się kończy i słońce znowu świeci... A teraz proszę sobie przypomnieć opis najazdu Gigantów na Olimp, siedzibę greckich bogów, zawarty w Gigantomachii. Naprzód Giganci spowijają Olimp czarną chmurą, potem zsyłają deszcz i wichurę, następnie atakują, używając do tego celi olbrzymich głazów. A na czele obrońców stoi Zeus, który razi najeźdźców piorunami, wypuszczanymi ze swojej ręki. Walka była zawzięta, ale w końcu bogowie zwyciężyli i słońce ponownie zaświeciło nad Olimpem. Tak się składa, że dość dobrze znam grecką mitologię i skojarzenie było natychmiastowe... Nie znam żadnych tatrzańskich opowieści, które lepiej by oddawały to, czego byłem naocznym świadkiem. Niektórzy mówią że starożytne mity zawierają przesłania uniwersalne, dlaczego więc mitu tutaj przywołanego nie można potraktować, jako alegorii górskiej burzy, przy tak dużym podobieństwie sytuacyjnym?
Moc pozdrowień |
dnia 27.09.2016 12:53
Panie Januszu, wszystko "oki" jak mawia mój znajomy Po(ł)eta, jednak proszę wziąć pod uwagę i taką okoliczność, że:
a) nie wszyscy byli w Grecji a tym samym oglądali Olimp, konfrontując jego wygląd [także i w przeglądarce] z:
b) widokiem tatrzańskich szczytów, ponieważ nie wszyscy [z powodów różnorakich] musieli akurat odwiedzić Rusinową Polanę.
Pan odniósł swoje wrażenie, takie jest też Pana - subiektywne - zdanie, ale mimo wszystko należałoby - według mnie - zamieścić pod wierszem odautorski przypis, że... [zob. powyższe wyjaśnienie] - etc.
Nie wszyscy - szczególnie teraz - znać muszą starożytną mitologię, zwłaszcza "Mity greckie" Gravesa lub tę dużo wcześniejszą "Mitologię" Jana Parandowskiego. I nie wszyscy, w tym ja - czytelniczka siermiężna - są sobie w stanie wyobrazić Zeusa nad Tatrami ;) A Górale są bardzo wyczuleni na pogańskie przenośnie, mimo iż sami "bezgrzesznością" nic a nic nie grzeszą. Wydana w 1967 roku "Świnia Skała" pióra Jalu Kurka została przez nich -rodzimych inteligentów przyjęta wręcz wrogo [wiem od śp. Pana Włodzimierza Wnuka, Autora książek "Moje Podhale" czy "Ku Tatrom"] dzięki czemu nie doczekała się już dalszego wznowienia.
Przyjaźnie :)
P.S. Jalu Kurek szczególnie podpadł Miejscowym za niekiedy karykaturalne przedstawienie w swojej niegdyś słynnej "Księdze Tatr" sylwetki legendarnego zakopiańskiego Plebana - Księdza Stolarczyka. |
dnia 27.09.2016 13:20
Pani Anielo, ileż to tekstów jest na PP, gdzie ich Autorzy piszą o obrazach, utworach muzycznych, ciekawych ludziach, ziołach (!) itp. o których czytelnik nie miał wcześniej pojęcia. Ja w takim przypadku staram się czegoś dowiedzieć o opisywanym obiekcie, ale rozumiem że nie każdemu się chce i dla takich należałoby umieścić odautorski przypis. W przyszłości wykorzystam Pani radę. Tylko wtedy może paść zarzut, że odbieram czytelnikowi swobodę wyobraźni.. Ale nic to, przeżyję :)
Serdeczności moc |
dnia 27.09.2016 14:06
Panie Januszu,
zarzut? Przecież to dla nie zawsze wprawionego w tematykę czytelnika - poręcz ;-) Niczym te schody na samą Rusinową Polanę :-)
Też serdecznie :-))) |
dnia 27.09.2016 14:24
Olimp i Zeus w Tatrach, a czemu to ma służyć ( wyobrażanie i porównywanie kiedy pierwsze dwie strofy oddają nastrój, a następne to kicz, ale Autor musiał rozprawkę napisać i skrytykować czytelników za brak wyobraźni, dobrze znam mitologię i nijak do tatr ona mi nie pasuje, do wyżej wymienionego miejsca też, ot tylko wyraziłem swoje zdanie. Odyna i Thora dopisać i hollywood. |
dnia 27.09.2016 17:07
frogiszcze, niedobrze jest, kiedy swoje subiektywne odczucia ubierasz w szaty obiektywizmu - a tak to niestety wygląda w Twojej pełnej sarkazmu, wypowiedzi. Masz prawo oczywiście do własnego zdania, ale ja też mam do tego prawo. Nigdzie nie krytykuję nikogo za brak wyobraźni. A używanie epitetów typu "kicz" czy "hollywood" świadczy jedynie o braku kultury dyskusji, sorry:(
Pozdrawiam |
dnia 28.09.2016 00:47
Czytam z wielką przyjemnością :)
Pozdrowienia |
dnia 28.09.2016 01:19
Januszu w zasadzie to chodzi tylko o tytuł, jest chyba jakaś polana z krokusami na Olimpie. Proszę, poszukaj i zmień tytuł. Doceniam wysiłek stworzenia sonetu lecz doprawdy mieszanie Zeusa w polskie Tatry i to w szczególności w Rusinową Polanę, uwłaszcza po prostu pamięci Babki. Jej wiara była mocna, prosta, ludowa. Przemawiała do studentów i juhasów ,starych i młodych. |
dnia 28.09.2016 07:37
sibon, miło mi wielce :)
Pozdrawiam |
dnia 28.09.2016 07:52
Agatho, wiersz jest o Rusinowej Polanie, a nie o Olimpie. Końcowa część to alegoryczny opis górskiej burzy, szalejącej nad szczytami, widocznymi z Polany. Przywołałem tu mit o walce bogów Olimpu z Gigantami, bo obserwując burzę i znając ten mit, nieodparcie nasunęło mi się podobieństwo sytuacyjne, mimo odległości w czasie i przestrzeni. Przyznaję, był to pewien eksperyment stylistyczny, ale uważam, że mam do tego niezbywalne prawo, tak jak niezbywalnym prawem czytelnika jest wyrażanie własnych opinii. Czułbym się winny, gdybym kogoś tą stylistyką obraził lub uwłaczył jego uczuciom religijnym. Myślę jednak, że taki zarzut jest daleko idącą nadinterpretacją.
Pozdrawiam |
dnia 28.09.2016 18:16
owszem po kasprowiczowsku
choć nie do końca bo starałeś się napisać sylabotonicznie
jeśli potraktować wiersz jako toniczny to kasprowicz się kłania a jakże -:))
pozdrawiam |
dnia 28.09.2016 18:16
owszem po kasprowiczowsku
choć nie do końca bo starałeś się napisać sylabotonicznie
jeśli potraktować wiersz jako toniczny to kasprowicz się kłania a jakże -:))
pozdrawiam |
dnia 28.09.2016 22:17
aleksanderulissestor,, dzięki za interesujące spostrzeżenie. Szczerze mówiąc, nie staram się świadomie nikogo naśladować, chociaż podświadomie może to się zdarzyć, szczególnie, jeśli lubię i cenię danego twórcę. Mam tak tak np. z Różewiczem, którego poetyka z elementami prozy bardzo mi odpowiada. A w wierszach tradycyjnych staram się po prostu utrzymać założoną rytmikę, a harmonię akcentową sprawdzam "na ucho".
Pozdrawiam |
dnia 30.09.2016 07:31
Piękny obraz namalowałeś słowami. Pozdrawiam:) |
dnia 30.09.2016 12:23
Paula, dzięki za dobre słowo :)
Pozdrawiam |
dnia 01.10.2016 21:20
Sonet bardzo wdzięczny:) Tym bardziej, że tak pięknie się kończy. Takim zaproszeniem, czułym, ciepłym:) |
dnia 01.10.2016 22:20
Witam wdzięcznie i pięknie dziękuję za odwiedziny i parę miłych słówek przed północą :)
Pozdrowień wielki kosz |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 17
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 125
Najnowszy Użytkownik: chimi
|
 |
 |
 |
 |
|