|
czas się zatrwożył losu zawiłością
ileż to razy leczył duszy rany
targany ciągle ludzką zachłannością
całunu śmierci zasłaniał firany
ciągle nam mało czasu i przestrzeni
niepomni skutków dogadzamy chuci
śmiertelny człowiek wieczności nie zmieni
wprzód go natura w niebyty wyrzuci
bogów tworzymy na własne potrzeby
i krematoriów piece testujemy
mordując lasy zatruwamy gleby
oręż zagłady wciąż produkujemy
w pustynię uczuć człowiek światy stroi
rad by zniewolić anioły przestworzy
nie pomny prawdy która w Piśmie stoi
czas i przypadek rzeczywistość tworzy
Kaznodziei ; 9:11.
Dodane przez Alfred
dnia 31.08.2016 12:34 ˇ
7 Komentarzy ·
540 Czytań ·
|