 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Rzecz o paradygmatach |
 |
 |
Jest poezja, co produkuje wiersze gładkie, bez usterki,
uderza wciąż w te same klawisze, w całkowitej zgodzie
z paradygmatem, w którym nie ma miejsca na brzydkie
kolory i zapachy, bóle, jęki, nienawiść, złorzeczenia
Ich bezzębne szkielety wypełnione są tym samym,
monotonnym krajobrazem wierzb wzdłuż leniwej rzeki,
nieopuszczającej koryta nawet w czasie obfitych opadów
i tylko szemrzącej lękliwie o tęsknocie za powodzią
A przecież wystarczy zmienić paradygmat i od razu
inny krajobraz - kamienie na tle gwiazd, dużo kamieni,
kamienie gorące, kamienie wystygłe, na popiół roztarte,
kamienie złote, kamienie blizny, kamienie duchy,
kamienie kresy, kamienie mogące znaczyć cokolwiek,
nawet jeśli uwłacza to dobrze wychowanym panienkom
Taka poezja nie lęgnie się w fotelu i nie rozkwita
pod krawatem, ona wymaga włożenia łachmanów,
bo tylko wtedy może wyzwolić się w niej siła i furia,
miażdżąca opakowane w prawdę zwodnicze kłamstwa
Dodane przez Janusz
dnia 25.08.2016 14:46 ˇ
18 Komentarzy ·
829 Czytań ·
|
 |
 |
 |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 25.08.2016 15:19
Ooooooooooooooooooooooo :-))) |
dnia 25.08.2016 15:21
...i znowu o trudzie tfożenia, tematowania, wyobrarzania, pojenciowania, uduchawiania i innego wawania... czyli rzecz; o dyrdymałach
sorry - ale te wszystkie górnolotne, wymęczone i patetyzujące brednie
prowokują właśnie takie, a nie inne podsumowanie |
dnia 25.08.2016 17:30
Ciekawe spojrzenie na poezję, według dwóch paradygmatów. Podoba mi się wieloznaczny motyw kamieni, zwłaszcza gorące, blizny i na popiół roztarte. Myślę, że obydwa wzorce się sprawdzają w zależności od tematu. Już kiedyś podkupiłam Ci ten wiersz do wątku Co to jest poezja?, ale chyba trochę pozmieniałeś. Pozdrawiam. |
dnia 25.08.2016 19:55
I bardzo dobrze, ze paradygmaty mogą się zmieniać. Pozdrawiam |
dnia 25.08.2016 20:44
Ubarwiają życie
wciąż paradygmaty
ongiś we dwa kije
dziś pałki i baty
mądrze i ciekawie
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 26.08.2016 06:05
czyli Twoim zdaniem musi być dramatycznie. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią. Jest znacznie trudniej napisać dobry wiersz w stonowanej gładkiej tonacji niż rozdzierając szaty. |
dnia 26.08.2016 10:38
Janusz, każdy paradygmat można obalić, nawet teorię względności Einsteina. Trzeba mieć jednak solidne podstawy ;) Poezja wzbudza pewne emocje, ja jednak preferuję te pozytywne. O tragediach wszędzie jest głośno np. mediach. Nie twierdzę, że o trudnych, przykrych sprawach nie należy pisać, ale nie mogą stanowić jedynych tematów. Czas na uśmiech i odprężenie potrzebny jest jak powietrze. Wiersz mnie zatrzymał i skłonił do refleksji.
Pozdrawiam :) |
dnia 26.08.2016 15:29
Twórczość sama w sobie jest paradygmatem (SJP),
a ty, poeto, chcesz, by kamień stał się kwiatem?
A przecież istnieją tutaj/teraz zgodnie, obok siebie,
w poezji, przyrodzie i czasami w czytelnika niebie.
Zamiast kamieniami poezję modyfikować,
trochę umiaru i tolerancji świadomie zachować;
i dopuścić boską liczbę, czyli nieskończoność,
co wzmocni czytelnika z pewnością świadomość.
Bo w nieskończoności wszystko się mieści,
także to, co czytelników złości i trochę pieści.
Także to, co wypisują aktywni komentatorzy
piszący zawsze, gdy nie są obłożnie chorzy.
Ale pozdrawiam Autora z poważaniem i ciepło,
bo jeszcze nie wszystko w kamień skrzepło. |
dnia 26.08.2016 15:39
Wydaje mi się, że opowiadasz się po stronie paradygmatu, który przywołujesz jako drugi..A może się mylę? Pozdrawiam serdecznie |
dnia 26.08.2016 20:04
Intrygujący..., ale myślą jak Agatha, pozdrawiam |
dnia 26.08.2016 20:13
abirecka,dzięki za Ox23, jeśli dobrze policzyłem :)
Mithotyn, lubię Twoje trollowanie ,rozśmieszaj mnie nadal :)
silva, faktycznie co nieco zmieniłem. Przede wszystkim wprowadziłem pełną interpunkcię i zrezygnowałem z wulgaryzmu. Ale sedno pozostało niezmienione :)
koma17, oczywiście że mogą się zmieniać. Paradygmat, jako przyjęty sposób widzenia rzeczywistości w danej dziedzinie, nie jest zbiorem dogmatów. A który z nich przyjmiemy we własnej działalności, zależy od naszych przekonań i struktury psychofizycznej, inaczej mówiąc, od naszego gustu.
Alfredzie, jak zwykle zadziwiasz mnie trafnością swoich osąów. Dzięki!
Agatha, moim zdaniem poezja, ta przez duże P, musi być dramatyczna, bo takie właśnie jest życie. Jego koloryzowanie czy upiększanie jest fałszem. Chyba, że mamy do czynienia z poezją konfekcyjną, czyli rozrywkową. taka tez jest potrzebna, choćby dla relaksu. Sam nieraz ją uprawiam, ale tak naprawdę interesuje mnie poezja poważna.
joan, paradygmatów się nie obala, bo one nie są zbiorem twierdzeń naukowych, ale zbiorem pewnych założeń, przez pryzmat których opisujemy jakąś dziedzinę życia, np. poezję. Możemy założyć, że chcemy świat upiększać wierszami. możemy też założyć, że chcemy w poezji pokazywać całą złożoność i dramatyzm rzeczywistości. jeden i drugi rodzaj twórczości jest potrzebny i ma swoich wyznawców, A co kto woli, to jest kwestia struktury psychofizycznej danego twórcy i odbiorcy.
Kurtad41, i kwiaty, i kamienie są składnikami tego samego świata i mają równe prawa być obecnymi w poezji. A właściwości mentalnościowe twórcy i odbiorcy decydują, co dla nich jest atrakcyjniejsze. Ja wolę poezję pełną kamieni, ale nikomu nie odmawiam prawa do wąchania poetyckich kwiatków. Mało tego, sam nieraz to robię :)
lunatyk, słusznie prawisz, bardziej mi odpowiada ten drugi, co jednak nie oznacza że nie uznaję tego pierwszego. Jest to po prostu problem gustu. A z gustami, jak wiadomo, nie prowadzi się polemiki :)
Wszystkich komentujących pozdrawiam serdecznie |
dnia 26.08.2016 20:22
Przepraszam sibon, za pominięcie :( Odsyłam do odpowiedzi dla Agathy.
Serdecznie pozdrawiam |
dnia 26.08.2016 21:36
Paradygmat, a co to, w polskim znaczy, ładne przesłanie, podoba mi, i nie jest wcale takie banalne, no bo w poezji współczesnej za dużo jest tego czego nie rozumie wspułczesny człowiek. Tak mi się... |
dnia 26.08.2016 21:53
frogiszcze, paradygmat nie ma jednosłowowego polskiego odpowiednika, jest to to zbiór założeń, według których opisuje się jakąś dziedzinę - może dotyczyć sztuki, nauki, obyczajowości, etyki itp. Paradygmaty zmieniają się z upływem czasu, w tym samym czasie może współistnieć kilka paradygmatów, dotyczących tej samej dziedziny życia.
Dzięki za zaglądnięcie.
Pozdrawiam |
dnia 27.08.2016 06:07
Lubię w poezji różnorodność. Czasem mam ochotę na wyśmiewany przez Ciebie spokój i układność, czasem chcę czegoś innego. Lubię wiersze, w których można doszukać się "drugiego dna", gdzie owa układność jest tylko pozorna. Lubię w wierszach nastrojowość, stosowanie symboliki. Nie trzeba "kłonicą w łeb", by wiersz wywołał u mnie głębokie poruszenie. To nie znaczy, że nie doceniam innego typu wypowiedzi poetyckiej. Tak jak wspomniałam wcześniej, ważna jest różnorodność, a sposób przekazu oraz dobór środków stylistycznych są wyłącznie w gestii autora. Pozdrawiam. Irga |
dnia 27.08.2016 07:54
IRGA, niczego nie wyśmiewam, między wyśmiewaniem a krytycznym dystansem jest kolosalna różnica.
W swoim tekście nie zajmuję się środkami stylistycznymi, typu "kłonica w łeb" czy "drugie dno", tylko tematyką poezji. I nie ukrywam, że bardziej mnie interesuje poezja dotykająca życiowych dramatów, niż ta konfekcyjna, rozrywkowa czy zabawowa. Ten wybór to kwestia mojego gustu. Co prawda też czasami, dla relaksu, uprawiam lekkie pisanie, choćby moja "Przedwieczorna szelestnica", ale traktuję to jako odskocznię od ciężkich "kamieni". I żeby było jasne, szanuję każdy tekst, niezależnie od tematu, jeśli tylko odpowiada ogólnie uznanym regułom warsztatu poetyckiego. I również tym nieuznanym, jeśli kryje się za nimi twórczy eksperyment, a nie zwykła nieudolność i niewiedza. Z jednym wyjątkiem - stosowania wulgaryzmów, jeśli nie są, ze względu na kontekst, niezbędne.
Pozdrowienia z pięknej Polanicy :) |
dnia 27.08.2016 09:06
Janusz dnia 26.08.2016 22:13
Mithotyn, lubię Twoje trollowanie ,rozśmieszaj mnie nadal :)
ależ to jest naturalne, gdy jednostka "uwikłana we własną bezkrytyczność" i nastawiona na och-achy, które nie muszą się uzasadniać, każdy nieprzychylny komentarz nazwie "trollowaniem"... tym bardziej, że ałtor takiego stwierdzenia, sam leży pod określoną przez niego "jabłonią", wciskając tym samym innym swoje "owoce"
mi pozostaje tylko ubolewać nad tak płytkim funkcjonowaniem ałtora - które zarazem jest też groteskowo śmiesznym, ale to mnie on wykazuje, jako źródło swojego (wymuszonego) rozbawienia |
dnia 27.08.2016 14:25
das ist genau wie so, aber (przepraszam Janusz, tak mi się z Rilkego wymskło, w parafrazie oczywizda) - o trollowaniu nie ma mowy. Adieu |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 25
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 125
Najnowszy Użytkownik: chimi
|
 |
 |
 |
 |
|