dnia 21.02.2016 10:29
Masz rację, kaemku, masz rację :(
Najserdeczniej od jędzy - wyjątkowo - brutalnej ;) |
dnia 21.02.2016 10:31
ma Autor dryg do pisania sonetów, orginalne zastosowanie tej formy, bez zbędnych piórek ( jak to na ogół w sonetach bywa )
Biję Brawa. Prosto, mocno, dobrze napisane. |
dnia 21.02.2016 10:36
W wierszu nie ma ani odrobiny sztuczności, słowa układają się prosto, jak opowieść z trafną refleksją. Podoba mi się. Pozdrawiam |
dnia 21.02.2016 10:52
Zgrabny.:):)
Jeszcze nie czuję "mroźnego oddechu', ale...
Pozdrowioneczka ciepełkowe. Na przekór.
Ola. |
dnia 21.02.2016 11:02
Ładnie, tylko Pan Bóg też wziął na wstrzymanie mi nie pasuje. Pozdrawiam. |
dnia 21.02.2016 11:16
Oj, myślę, że nie zabraknie dla nas kwiatów. Dobrze się czyta. Pozdrawiam:) |
dnia 21.02.2016 11:24
Trochę na siłę dobierane słowa, aby spełniały warunki sonetu. A tytuł obrazuje, że Autor nie jest skromny w ocenie świata, a patrzy nań z góry. W dodatku - przedostatni wers, to zbytnia pewność podmiotu lirycznego, obecnie wokół grobów są betony, więc samosiejących się kwiatów będzie trudno się doczekać.
"sam Pan Bóg wziął na wstrzymanie" - to już przekracza godność człowieka wierzącego, tenże i tutaj śmie krytykować Pana Boga. Sztucznością zionie wiersz.
Proszę wybaczyć, ale tak odbieram. |
dnia 21.02.2016 12:12
jestem wierzący, przekonany, że Bóg jest i to że Bóg się wstrzymuje nie uwłacza mej godności...zwrot "...wzioł na wstrzymanie" w języku potocznym może oznaczać, powstrzymuje się od działania, wezmę na wstrzymanie - poczekam, pobserwuję. |
dnia 21.02.2016 12:14
...obserwuję* |
dnia 21.02.2016 13:40
uwodliwy tekst... |
dnia 21.02.2016 15:02
Refleksja która przemawia, z którą się identyfikuję,
podoba mi się treść i płynna forma.
Pozdrawiam. |
dnia 21.02.2016 15:13
Zanim przyjdzie pora
na następnego Stacha
nie wahaj się dać grosza
śmierć się nigdy nie waha
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 21.02.2016 17:01
Świat, który pustoszeje od odchodzących ludzi, zapełnia się jednocześnie nowo narodzonymi i w tym jest pocieszenie. Ktoś na pewno powie do kogoś "mój dobry człowieku". Pozdrawiam. |
dnia 21.02.2016 18:35
Świetny, od początku do końca podoba mi się . Normalne, ludzkie spojrzenie, bez uwzniośleń i kwiaty, których nie zabraknie, mozna odczytywać nie całkiem dosłownie. Oby ktoś nas w pamięci ciepłej zachował, jak owego Stacha. To też kwiaty. |
dnia 21.02.2016 22:15
P.S Na dodatek jako sonet, bardzo ładny z dobrymi rymami,
takt to świetny wiersz. Z przyjemnością raz jeszcze przeczytałam. |
dnia 22.02.2016 09:58
dziękuję Wszystkim, którzy znaleźli jeszcze chwilę dla Stacha
dla Kazimiery Szczykutowicz
...
kiedy chcesz coś napisać choćby jak ja teraz
to nie próbuj się zmuszać by napisać sonet
pisz co ślina przyniesie nie chciej słów dobierać
a wiersz i tak popłynie w sobie znaną stronę
i się nie zastanawiaj co powiedzą inni
czego się doszukają pomiędzy wersami
bo może się przydarzyć że niczemu winni
przeczytają komentarz z dziwnymi słowami
nie jest przecież przymusem należeć do Boga
co choć tak nieomylny nie próbował Stacha
pokierować tak żeby po lepszych szedł drogach
by się golił by nie być podobnym do stracha
by się stroił nie w pióra wróbla lecz raroga
by się częściej uśmiechał a nie ciągle płakał |
dnia 22.02.2016 15:32
Jestem pod urokiem wiersza zasadniczego i jeszcze większym - jako odpisu dla Pani Kazimiery.
SZANOWNY, bądź dalej taki.
Pozdrawiam moim podziwem. |
dnia 22.02.2016 17:40
wróciłam poczytac raz jeszcze wiersz i nie żałuję, bo ten z komentarza,
choc nie dla mnie napisany, jest mi bliski i w pewien sposób coś zwiazanego z pisaniem pokazuje.
Dziękuję. |
dnia 22.02.2016 18:46
No, sam już nie wiem, który lepszy... Jednak co sonet, to sonet, kiedy lekki i niewymuszony. Do tego z refleksją. |
dnia 21.03.2016 03:16
Dzięki za sonecik dla mnie. Jednak mnie nie przekonasz - pisany na siłę - chciałeś się odgryźć. Moralizatorski i poucza, jak z ambony - kazanie, a ja nie lubię kazań-dyktatów (właśnie ten sonet taki jest - dyktat). Lubię kazania w innym stylu.
No ale ramy sonetu są, cel jednak nie został osiągnięty. Więc bez gratulacji. |