poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMNiedziela, 12.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
WYMYŚLAM
O nowym dudku na drz...
WIĘZI RODZINNE
W WENDALI
Kubelwagen
"Kawalerskie życie n...
WRACAJCIE
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Wiersz - tytuł: Grzybobranie*
Przybył kiedyś gość z południa,
tam gdzie dżungla, a nie tundra.
Ledwie u nas się rozgościł,
już nam wszystkim pozazdrościł.

Tych prawdziwków robaczywych
i szatanów niezjadliwych,
muchomorów sromotników...
dobrze, że nie grzechotników.

Zaraz ruszył w nasze lasy,
aby zebrać w nich frykasy,
polskie grzybki urodziwe.
Mam nadzieję, że prawdziwe.

Nie szatany? A czort wie to!
Tam u niego jest gorąco.
Może i skorpiony zbierał.
Przecież nie znam się, cholera!

Z ostrożności, z cicha więc pęk,
już ogarnął lekki mnie lęk.
Jajecznica? Jest z grzybkami?
Można nakryć się nóżkami.

Więc z gościowej jajecznicy
zrezygnuję. Po próżnicy
mnie się pyta, czy spróbuję.
Gość jest pierwszy. Więc dziękuję.

Ja gospodarz. Ze mnie nie cham.
Niech gość podje. Ja odczekam.
Potem spojrzę. Gościu żyje?
Wtedy grzybki też spożyję.


*facecja
Dodane przez Hardy dnia 20.02.2016 03:17 ˇ 25 Komentarzy · 661 Czytań · Drukuj
Komentarze
silva dnia 20.02.2016 11:00
Przeczytałam z uśmiechem. Pozdrawiam.
Niepoprawna optymistka dnia 20.02.2016 13:10
Nie ma to jak gościnność:)) Fajny wiersz.
Pozdrawiam serdecznie.
winyl dnia 20.02.2016 13:52
czarny humor, czemu nie...
jak przeżyje to
i tak gorzałką nie zapije
a jak nie...
e nieważne..
koma17 dnia 20.02.2016 14:42
Przyjemnie było poczytać. Pozdrawiam
Hardy dnia 20.02.2016 16:01
Silva, jeżeli z uśmiechem, to... i o to chodziło, przy sobocie po robocie :)

Niepoprawna optymistko
- gościnność jest cechą mnie wrodzoną i nabytą też. U mnie naokoło jest dużo lasów, przyjeżdżaj w gości ;)
Hardy dnia 20.02.2016 16:15
Frogiszcze, na dwoje babka wróżyła - czy to czarnym, czy też, optymistycznie patrząc, białym humorem się okaże. Zakładam że sprawdzi się ostatni wers. Obojętnie jak - albo gorzałkę wypiję z gościem "na zdrowie", albo kilka kropelek mu kapnę. Jako że pamiętam o nim ;)

Koma17, to i mnie przyjemnie. Również pozdrawiam.
Milianna dnia 20.02.2016 17:29
:)) Przepraszam, ale jesteś faktycznie bardzo gościnny i wesoły.
Powiem, że zanim bm spróbowała tej jajecznicy i te grzyby trujące zeżarła najpierw wołałabym gorzały:)))
Fajny ten wiersz i zabawny.
Uważam, że ta strofa kwalifikuje się do poprawki. Źle się czyta. Mniej o jedną sylabę, w dwóch pierwszych wersach, w niczym moim zdaniem nie wadzi.
Tak sobie czytam i mam nadzieję, że Autor wybaczy.

Z ostrożności, z cicha pęk,
już mnie zgarnął lekki lęk.
Jajecznica? Jest z grzybkami?
Można nakryć się nóżkami.
Milianna dnia 20.02.2016 17:30
errata: bym
Hardy dnia 20.02.2016 17:51
Milianno, gdybyś spróbowała "jajecznicy po syberyjsku" (miałem i nawet opisałem - nie tutaj - tę... hmm... przyjemność), to dopiero byś doceniła smak naszej rodzimej :) Nawet nie wiadomo z jakimi grzybkami. A gorzałka "przed" jako neutralizator i odtrutka to oczywiście mądra myśl jest. Jako rzekłaś - jestem gościnny, więc i dla Ciebie znajdzie się miejsce w lesie i... przy stole ;)

Co do zacytowanej strofy - to kwestia interpretacji, Milianno. W moim głośnym wykonaniu - czyta się dobrze. Tak więc zostawię.

Ale oczywiście można i wg Twojej sugestii. Z tym, że wtedy drugi wers wolałbym (aby ominąć "zgarnął"): "aż ogarnął mnie już lęk".

Pozdrawiam wieczornie i weekendowo.
Ola Cichy dnia 20.02.2016 18:48
To ja do humoru tekstu i... pod humorek.
Z bimberkiem.
Pozdrawiam.Ola.
Robert Furs dnia 20.02.2016 18:59
nuda :(((
Hardy dnia 20.02.2016 19:35
Olu, a kilka razy dobrze rektyfikowany? Ten bimberek? Bo ja mam takiego niucha, że zawsze bimberek wyniucham. Jakoś mi prawdziwe gorzelniane, jak już, podchodzą... i oczywiście moja wileńska kminkówka, której w Polszcze nie robią, więc muszę sam. Oczywiście na państwowym bimberku ;)
Hardy dnia 20.02.2016 19:38
To jestem zadowolony, R. Fursie, że dla ciebie nuda. Bo on nie jest dobry dla wszystkich, tylko dla wybranych.
Robert Furs dnia 20.02.2016 19:54
oh bosze, sorry wybrańcu :))))
Hardy dnia 20.02.2016 20:08
Takie życie, nie ma w nim równości. Nie wszyscy mogą się załapać, jak już Darwin to wydedukował :)
Robert Furs dnia 20.02.2016 20:17
Darwin a cóż on takiego wydedukował czego ja pojąć nie mogę, bo chociaż rzeczywiście nie zgadzam się z jego teorią jako wierzący, to nie przeszkadza mi być pewnym, że pański tekścik to gniot.
Hardy dnia 20.02.2016 21:26
Cóż, wierz pan dalej (tak, wiara to nie nauka), że świat istnieje ledwie 6.000 lat, a ludzie polowali na dinozaury. Teoria Darwina nie jest li tylko teorią, została już dawno udowodniona i potwierdzona. Przypomnę, że dziesięć wieków temu jeden z papieży chciał zakazać nauki pod karą śmierci, jako wymysłu szatana. Oczywiście, przecież "Biblia i purpuraci prawdę ci powiedzą" ;) Zresztą, gdzie tam Biblia... przecież do XX wieku nawet klerykom nie wolno było czytać oryginalnej Biblii, tylko Vulgatę. Fajne, co?

Ale to był tylko przyczynek. Wracając do meritum - zapomniał pan dopisać malutki szczególik, ale dookreślający precyzyjnie: "... że według mnie pański tekścik to gniot". O, i teraz jest wszystko prawdziwie. Podał pan swoją i wyłącznie swoją ocenę.

Ja mam prawo podać moją ocenę - mój, jak to pan określił "tekścik", nie jest gniotem. Po prostu on jest dla ludzi lubiących się pośmiać, nie dla ponuraków.
Za to pański poziom oceny jest gniotem. To mój pewniak, tak jak prawdą jest, że dzieło kanonika Kopernika "O obrotach ciał niebieskich" zostało zdjęte z katolickiego "Indeksu ksiąg zakazanych" w roku 1828. Po prawie 400 latach. Szybko, co?

I na tym chyba zakończymy konwersację? Nie będziemy spisywać protokołu rozbieżności.
PaULA dnia 20.02.2016 21:53
W piątej zwrotce dwa pierwsze wersy źle się czyta. Pozdrawiam z uśmiechem:)
Hardy dnia 20.02.2016 22:54
Paulo, Tobie też, podobnie jak Miliannie? Cóż,... Houston, mamy problem!

Poważnie zaś - przyjmuję, że źle się czyta, gdyż już Wam dwóm nie pasuje.

Możecie mi tylko zawierzyć, że w interpretacji nie przeszkadza. Tego nie mogę jednak udowodnić.

Również pozdrawiam :)
Ola Cichy dnia 21.02.2016 10:35
Bimberek dobry , niestety nie mojej produkcji:(
Ale ta Twoja wileńska kminkówka:) ...
Może coś więcej w temacie?
Pzdr. Ola.
Hardy dnia 21.02.2016 11:35
Spirytus + woda + kminek + miód. Oczywiście w odpowiedniej proporcji i wykonaniu. Po dobrym przefiltrowaniu piękny, przejrzysty złocisty kolor. Kminkówka była (i jest) dobra na wszystko ;) Z lat dziecięcych pamiętam końcówkę zabawnego wierszyka o tym napoju bogów, który czasem rodziciel nucił: "... kminkówka nawet krawaty wiąże i przerywa ciąże..." ;)
Dobrze, że dzięki Tobie wspomniałem o kminkówce. Przepis na nią zawrę w trzeciej swojej książce, o Wileńszczyźnie. Zasługuje, aby nie zaginęła tradycja jej wykonania. Oczywiście wódki, nie Wileńszczyzny ;)
Alfred dnia 21.02.2016 17:28
Przybył kiedyś gość ze wschodu
wystraszony wygłodniały
chlebem winem i zasiłkiem
tłumy Niemców go witały

gdy uchodźca poraniony
wstąpił w nasze polskie progi
częstujemy go grzybami
by nie mącił spokój błogi

Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊.
Hardy dnia 21.02.2016 19:19
Alfredzie,
nie jest tak źle.
Kawałek chleba
dla uchodźcy znajdzie się.

Również pozdrawiam :)
Ola Cichy dnia 21.02.2016 20:22
Nożesz własnie o te proporcje chodzi.:) A Ty jakbyś "gorzałki" w usta wziął i nic...\
Może machnium za bebedyktynkę?
Hardy dnia 22.02.2016 08:38
Bebedyktynka? Czy chodzi o "benedyktynkę"? W kolorze podobna. W smaku nie wiem, nie piłem.
Hmm... propozycja "machniom" z tych do rozważenia ;) Podaj na priv, to prześlę przepis na kminkówkę.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 128
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88777621 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005