dnia 31.01.2016 13:29
Szczęśliwy ten, kto posiadł sztukę wybaczania... Brak tej umiejętności uderza przede wszystkim w skrzywdzonego. Dobry wiersz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 31.01.2016 13:32
dwie pierwsze bardzo dobre, trzecia:
do końca trzeba chodzić z kamieniem
do końca cokolwiek to znaczy
tak łatwo przyjdzie skryć się pod ziemię
ale tak trudno wybaczyć
zgrzytająca - gdyby jej nie było, to dwie pierwsze nawet by tego nie odczuły |
dnia 31.01.2016 13:54
Wybaczać trzeba umieć. Dobra refleksja, wiersz też. Pozdrawiam. |
dnia 31.01.2016 14:07
IRGA - dziękuję
Mithotyn - dziękuję
...przyznaję rację co do potrzeby bytu trzeciej strofy, wpisując ją z powtórzeniem "do końca" myślałem o bardziej dobitnym podkreśleniu, zarówno śmierci jak i kontrastu zawartego w dwóch ostatnich wersach, poza tym - jak zresztą widać w większości moich tekstów - jestem w pewien sposób "skrzywiony" kładąc kawę na ławę, by czytelnik skupił się na autorefleksji a nie zgadywaniu "co poeta chciał powiedzieć" /przepraszam za "poetę"/
jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam |
dnia 31.01.2016 14:09
otulona - dzięki, ale przyznasz, że to nie jest takie łatwe |
dnia 31.01.2016 14:54
Sama prawda, dobrze podana. Pozdrawiam. |
dnia 31.01.2016 15:35
fakt, kawa na lawę jest, ale tak jak Mithotyn napisał trzecia zgrzyta, co nie znaczy, że jest niepotrzebna. I dylemat, albo płynny wiersz, albo dobitny przekaz, Autor wybrał przekaz, święte jego prawo, może jednak warto popracować by trzecia pasowała rytmicznie do pierwszych dwu i podkreślała temat, bo tak mamy dwie pierwsze dobry wiersz i refren piosenki w trzeciej. Zwłaszcza, że temat tego wart. |
dnia 31.01.2016 15:54
Moim zdaniem treść wiersza usprawiedliwiałaby ostatni wers w postaci:
"ale tak trudno pamięci wybaczyć" . Dlaczego?, bo pamięć na oddech nie chce zezwolić i jeszcze do tego dodaje gramów, nie patrząc, że lata mijają. Ale to taka uwaga nadwnikliwego czytelnika, darzącego Pana ogromnym poważaniem.
Alternatywnie można także odczytać, że to świadomość jest winna.
I wyciągnąć słuszny wniosek, jak trudno pisze się krótkie formy, przy ograniczonej liczbie słów.
Serdeczności, bo to co napisałem, nie zawiera krytyki ości. |
dnia 31.01.2016 17:09
Warto poprawić niektóre wersy, aby utrzymać rytm. Wiersz dobry. :)) |
dnia 31.01.2016 17:14
Nic dodać nic ująć. Szczera prawdziwa poezja.
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 31.01.2016 19:01
Kaemku, już odchorowałam dawne krzywdy; teraz zapominam; przebaczyłam dawno poprzez odcięcie (się) - niczym nożem - od mojej (i nie tylko mojej) przeszłości.
Twój wiersz przywraca coś, co mimo woli - chociażby w snach - staje przed oczami: przemieszana z przebaczeniem oraz zapomnieniem - trauma.
Ale i tak będziemy podświadomie odreagowywać "tamto" do końca naszych dni :)
Najserdeczniej :))) |
dnia 31.01.2016 19:25
Jest sens, logika i przekaz, aż mił przeczytać, chociaż temat ciężki, jak kamień.
Pozdrawiam:) |
dnia 31.01.2016 21:08
To prawda niektórzy nie potrafią wybaczyć, zapomnieć i to odbiera im radość życia ...ważny temat, podoba mi się jak go ująłeś. Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 31.01.2016 21:44
Kamień, czasem są takie kamienie, ze naprawdę ciężko się ich pozbyć...
Podoba mi się, logicznie, spójnie.
Dwie pierwsze strofy super.
Pozdrawiam |
dnia 31.01.2016 22:03
Bardzo do mnie trafił. A miałem nie palić... |
dnia 01.02.2016 00:21
Dobry wiersz, chyba każdy z nas poznał ciężar takiego czy
innego kamienia, niektórych ciężarów nie da się pozbyć,
najgorsze, że trzeba z nimi żyć, bywają jak ciernie.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 01.02.2016 03:38
"Do piachu ze starą!"
Te pomarszczone myśli
powinny odejść
już dawno, na zawsze.
Choć nie jestem za
to codziennie, stanowczo
zalecam im eutanazje.
- Patrz, że się trzyma menda jedna!
Starucha co od pół roku
siedzi i szepcze.
Tak kurwesko głośno szepcze.
Zza zapchanego na Ciebie ucha. |
dnia 01.02.2016 04:06
Przepraszam że tak Ci bazgrze pod twoim wierszem ale bardzo mnie zainspirował.
"Rycerze odepchnięci"
Zniedowieżaniem rozglądam się po czerwonym lesie.
Złamany miecz obok i cisza
co świst wczorajszych strzał niesie.
Pod chełmem wspomnienie zapału
studzone
przez trupy minionych dni.
Jednak upór
i jeszcze coś
dają krzyk
który budzi tych
co tak jak ja
chcą dalej iść.
My wiemy.
Że choć mniej liczne to jeszcze zostały
te co z każdym nowym sobą daja szanse
wytrwałym. |
dnia 01.02.2016 08:32
Nie mam nic przeciwko powtórzeniom w wierszach, też je stosuję w swoich. W tym wierszu można robić zmiany, ale i w tej postaci przemawia. Pozdrawiam |
dnia 02.02.2016 12:05
dziękuję |