dnia 15.01.2016 18:40
jak na limeryk
to raczej słabe |
dnia 15.01.2016 18:43
Hardy, bardzo dobre. W tym miejscu muszę Cię pochwalić, gdzie indziej wolałabym nie ;)
Świeżo, ciekawie, frywolnie, z subtelnym polotem ;) A wiesz, że limeryków bardzo nie lubię ;)
:))) |
dnia 15.01.2016 18:47
Będąc artystą młodym
wiosną za Odrą czyni się szkody.
Co na to dziewoja modra,
czy dla niej natura artysty
jest wystarczająco szczodra? |
dnia 15.01.2016 18:55
Magdalena X - jak na komentarz, to słaby. Nie ma uzasadnienia.
Abirecka - powiedzmy, że to jest ziemia niczyja, grunt neutralny. Ok? :)
Co zaś do limeryków - ja je lubię :) Jeżeli zaś piszę frywolnie, czy też erotyki, to staram się nie przekraczać granicy dobrego smaku.
Miło, że limeryk się podoba. |
dnia 15.01.2016 18:59
Ooo...
Artysta wyposażony przez naturę,
nie pyta się - Która?
lecz wybiera - które? ;) |
dnia 15.01.2016 19:22
:))
Z humorem, choć jak na limeryk to za mało absurdalnie, moim zdaniem.
Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 15.01.2016 19:52
Pozdrawiam z uśmiechem (a uśmiech wywołał oczywiście limeryk) |
dnia 15.01.2016 19:55
Niepoprawna optymistko, "absurdalność" to tylko jedna z form limeryku. Akurat taką rzadko stosuję. Wolę bardziej realne. Również pozdrawiam :) |
dnia 15.01.2016 20:18
niech autor przeczyta definicję limeryku w porządnym słowniku
tam znajdzie uzasadnienie |
dnia 15.01.2016 20:19
Też się uśmiechnęłam, za co dziękuję i pozdrawiam. |
dnia 15.01.2016 20:26
Zaowocował
kontakt z naturą
dorodnym synem
powabną córą
Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 15.01.2016 21:58
Magdaleno X - masz prawo do swojej oceny. Pozostaję przy mojej odpowiedzi. Definicja limeryku jest bardzo pojemna, treść również. Ścisłe są tylko formy jego konstruowania, chociaż i w tej sprawie niektórzy mają inne zdanie.
Silva - uśmiech wieczorem to dobre podsumowanie dnia, zwłaszcza przed weekendem :) |
dnia 15.01.2016 22:00
Alfred...
Czy syn i ta córa,
od jednej matki,
czy też modelka była...
raz jedna, a raz wtóra? ;) |
dnia 16.01.2016 07:57
Źródłową pracą naukowo - poradnikową jest książka Profesora Jacka Balucha z UJotu, wydana przez Wyd."SCRIPTUM" w Krakowie w 2013 r,pt."Jak układać limeryki". Ma ona (wraz z definicjami - też encyklopedycznymi) 250 stron fascynującej lektury. Nawet w Internecie istnieją ebooki o zawartości z ponad 500 limerykami jednego autorą.
Z książek wiem, że rozpiętość "klas" limeryków zawiera się od miękkich (jak powyższy) po plugawe - Macieja Słomczyńskiego.
Przyjemnej lektury (rozrywkowej) serdecznie życzę wszystkim.
Myślę, że mój wpis zainteresuje twórców ( użytkowników ) tej formy ścisłej rymotwórczości. |
dnia 16.01.2016 08:34
dlatego napisałam autorze o porządnym słowniku
najlepiej takim na papierze
albo ten,o którym pisze mój poprzednik |
dnia 16.01.2016 09:30
Z rzadka dzisiaj jest pisany
mało kiedy postrzegany
a choć zalet ma tak wiele
i na duszy jest weselej
czyż autor mało znany?
Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 16.01.2016 11:21
Lubię limeryki
Pozwolisz, Autorze?
Młody artysta nad wartką Odrą,
napotkał wiosną dziewoję modrą.
Malował karmin jej ust
i alabastrowy biust
pędzlem oraz naturą swą szczodrą.
Dziękuję za chwilę rozrywki. :-))) |
dnia 16.01.2016 13:37
Kurtad41 - od teraz wiem, że mój limeryk, jako tylko frywolny, zalicza się do kategorii "miękkich". Przy takich zostanę. Lepiej zostawić pole do wyobraźni dla czytelników, niż dosłownie "wywalać kawę na ławę" ;)
Magdaleno X - już pisałem. Limeryki są różne. Oprócz podstawowych reguł, pozostałe zależą od inwencji autora. Zbyt wąskie, ostre, ścisłe reguły, zabijają czasem utwór. Gdyby wszyscy postępowali wyłącznie według reguł, przez kogoś narzucanych (chociażby w podręczniku), nie byłoby rozwoju. Martwota. Literatura to nie nauki ścisłe, ale i tam czasem prawdy, uważane za nienaruszalne, okazują się nie aż takie. Pzdr. |
dnia 16.01.2016 13:58
Etszked :
Autor woli pisać prozę,
chociaż i poezja droga.
Raz lepiej, raz gorzej,
z przymrużeniem oka.
;) |
dnia 16.01.2016 14:03
Koma17:
Retoryczne pytanie.
Wpierw wpis i własna...
odpowiedź na nie.
Fajna przeróbka. Podoba mi się :) Dodam, że "pędzel" w tym kontekście ma dwa znaczenia - dosłowne i przenośne ;) Rozrywka zaś należy się ludziom w wolnych chwilach. Życie i tak ma często gorzkie oblicza, więc "dla zdrowotności" należy je dosładzać chwilami uśmiechu :) |
dnia 16.01.2016 15:06
Niemłody artysta tuż za Odrą, rzeką,
zobaczył dziewczynę. Całkiem niedaleko.
W pobliżu był most;
bieży do niej wprost.
Lecz ją minął. Była grubą... beką. |
dnia 16.01.2016 18:29
Dla mnie super. Pozdrawiam. |
dnia 16.01.2016 21:19
Nie przepadam za limerykami. Ten byłby fajny, gdyby ostatni wers był bardziej dobitny!
Poczuł naturę szczodrą? troszkę mi za słabo brzmi:))
Pozdrawiam Autora serdecznie:) |
dnia 17.01.2016 09:49
drogi autorze
zgadzam się z tobą ,że teraz pisze się bez reguł
reguły są dla krytyków aby zdołować,, debiutantów,,
ale ja nie o tym tylko myślałam
po prostu pierwszy wers napisałabym inaczej
np. tak
Pewien młody artysta z Brzegu nad Odrą
czy już wiesz o co mi chodziło ?
pozdrawiam
Magdalena |
dnia 17.01.2016 10:22
@Magdalena utrafiła w samo sedno. O to chodzi... o to chodzi... |
dnia 17.01.2016 12:15
Magdaleno X - chodzi o brak miejscowości w pierwszym wersie? Wiem o tym, ale miejscowość można zastąpić miejscem (za Odrą). Ale Twoją sugestię przyjmuję, z lekką modyfikacją (aby utrzymać równość 10. zgłosek w wersach 1, 2 i 5, oraz średniówkę 5/5):
"Młody artysta, z Brzegu nad Odrą".
Dziękuję za sugestię. |
dnia 17.01.2016 16:55
W nowej wersji:
Młody artysta, w Brzegu nad Odrą,
napotkał wiosną dziewoję modrą.
Malował karmin jej ust
i alabastrowy biust.
Nagle poczuł swą naturę szczodrą. |
dnia 17.01.2016 17:13
UFFF
oczywiście,że bez ,, pewien ,,
tym razem to ja się zagalopowałam |