|
Jest jeszcze światło, DNa dni -
ten dzień nie zatoczył się jeszcze w obwodzie.
Jest cała garść pamiątek, zamiecionych pod dywan.
Odpalił już samochód. "Wolna chata" -
despotyczny ojciec, którego peruka, nie przetrwa
kolejnych 20 mil.
Jesteśmy sami. Brat i Siostra.
Patrz, oto pudełko, w którym płynie strumień:
zdjęć, fotografii, kliszy, chwil.
Trzymasz w twardym uścisku to zdjęcie, na którym
nasza dwunastoletnia babcia,
rozgniatał szczękę niemieckiemu pułkownikowi -
Wzruszona, wgnieciona do krzesła Faldistorium.
I pamiątki młodości: suknia futerałowa - obszyta pomarańczową
kokartką, falami ażurowych liści, strzępy kapcia którym dziadek,
uciekał przed "świtem równikowym".
Jest jeszcze światło, DNa dni.
Dzięki któremu widzimy ten strumień: zdjęć, fotografii, kliszy, chwil?
Noc się już zbliża. Nocne oratorium.
Ja i ona - biegniemy przez wyjściowe drzwi,
by rozgnieść szczękę niemieckiemu pułkownikowi.
Dodane przez tomkos1234
dnia 17.10.2014 16:10 ˇ
3 Komentarzy ·
390 Czytań ·
|