 |
dnia 08.12.2013 11:50
nieudane, niesmaczne i z poezją nie ma nic wspólnego,
ale nie mam nic przeciwko Twoim osobistym poglądom tylko nie na tym forum, znajdź inne miejsce dla nich,
poezja w duszy gra a ,,to" boleśnie uwiera i profanuje
pozdrawiam Autora |
dnia 08.12.2013 13:28
jak napisał(a) abi twój pogląd to twoja sprawa ale żeby serwować takie gnioty na tym portalu to wyraz braku szacunku dla odbiorców załóż bloga i tam wklejaj swoje wypociny tutaj szkoda naszego zdrowia |
dnia 08.12.2013 14:34
Do abi: To zależy, co się rozumie przez poezję, a nade wszystko - przez jej sens; Czesław Miłosz i Stanisław Barańczak zawsze podkreślali (Barańczak dalej podkreśla), że nie ma sensu poezja, która jest "mamrotaniem do siebie"; ta poezja ma sens i przetrwa, która zawiera w sobie przesłanie, która zadaje światu niewygodne pytania, patrzy "rządzącym" na ręce. Poezja o byle czym (to mój wtręt) jest poezją martwą, a w najlepszym wypadku - zabawą, przed czym bardzo przestrzegał Cz. Miłosz. W moim wierszu nie ma moich osobistych poglądów, WIERSZ mój jest próbą wywołania refleksji (co w pewnym stopniu mi się udało), refleksja uruchamia głębsze myślenie, które samo prowadzi Czytelnika na głębsza wodę; poezja "smaczna", "udana", którą szczyci się ten portal, jest fajna, lekko się ją czyta i lekko przeżywa, ale i do tego portalu zaglądają Ludzie, którzy poszukują czegoś "cięższego", to dla tych Ludzi jest moja poezja. Pozdrawiam.
Do potrzaskanego zwierciadła: To nie jest mój pogląd, to jest krzyk mózgu, mózgu, który nie poddaje się praniu go, a więc moja poezja jest dla tych, którzy, podobnie jak ja, bronią się przed praniem mózgu, dla tych, którzy nie są obojętni na to co, co próbuje się im narzucić! Dla ciebie są to (czyli móje wiersze) "wypociny", ale nie dla Wszystkich tutaj "zaglądających"; mój szacunek dla Odbiorców przejawia się tym , że nie zabieram Im czasu pisaniem o byle czym, "mamrotaniem do siebie", "zmuszaniem" Ich do powracania do dziecięcych lat. |
dnia 08.12.2013 19:43
ten tekst, zwłaszcza po wyjaśnieniach autora, jest raczej publicystyką a nie poezją. Wielu sądzi, że szczytne przesłanie już tworzy poezję - nic podobnego, liczy się jeszcze forma. |
dnia 08.12.2013 21:10
Forma jest podporządkowana idei, inaczej mówiąc, forma nie może zabić idei; Ci, którzy mają wiedzę z zakresu historii literatury, wiedzą, jak wielki jest to problem, problem, który sprawia, że trwa nieustająca dyskusja na ten temat; i dobrze, że jest taki problem, to dzięki niemu twórca, prawdziwy nie jest rzemieślnikiem. |
dnia 09.12.2013 15:04
no właśnie, kto ma rozum ten wie że z tym co jest dobre, jest niezły problem. jeden lubuje się w pomarańczach, inny znowuż woli jak mu się nogi pocą. sam tekst to niewielki traktacik na temat jak najbardziej trendy |
dnia 09.12.2013 15:28
no tak, teraz mam jeszcze większy problem, albowiem wszyscy z pocącymi się nogami, których do tej pory spotkałem, przeklinali tę przypadłość i czynili, co tylko można było, aby się jej pozbyć; no ale przyjmijmy, że "to" powyżej (u Jomkobalta) jest metaforą, ale dlaczego właśnie taką tutaj metaforą? |
dnia 09.12.2013 15:44
Tak, metafora ale. znam takich którzy pocące się nogi uważają za dobry "przypadek"? choćby po to by w zacnym towarzystwie poluzować sznurówek i z lubością powachlować stopami. kiedy spojrzą na miny obecnych z satysfakcją mówią do siebie "to jest dobre" |
dnia 09.12.2013 20:07
Cieszą się (satysfakcja jest radosną emocją), widząc, jak inni cierpią?, bo chyba nikt nie lubi tego zapachu! |
|
 |