dnia 11.09.2013 07:37
Czytam bez drugiego i ostatniego wersu:) |
dnia 11.09.2013 07:49
bols, drugą linijkę rozważę. Masz rację, dobrze brzmi. Natomiast ostatnią zostawię, bo to o prawdziwym domu, gdzie schody wiodły właśnie do ogrodu. Dla mnie to bardzo ważne. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga |
dnia 11.09.2013 08:31
a mnie się podoba w całości.. zainteresował mnie nie meczy mnie treść rozważam spacer po tych schodach |
dnia 11.09.2013 09:04
Czytam opis opuszczonego domu, w którym jeszcze słychać gwar rozmów, śmiechów i muzyki wydobywających się z obrazów, których jeszcze nikt nie zabrał. Tak czuje moje serce. Pozdrowienia i ukłony jak zawsze. |
dnia 11.09.2013 12:58
Pachnie mi to starym ziemiańskim domem,pełnym miłości i wielkiego rodzinnego ciepła,a w nim dzieci grające na instrumentach a ze ścian spoglądają portrety bliskich.Piękny wiersz.KUSYL |
dnia 11.09.2013 14:51
Trochę w stylu Innych, Sierocińca itp., ale nie Tajemniczego ogrodu (Holland).
Tytuł i sformułowanie "wbrew zasadom logiki" to dość toporny sposób tworzenia tła, kontrastu. Zwrotka ze skrzypcami i tykaniem zegara to już pomyłka, gadulstwo.
Ostatnie dwa wersy trafne, dobrze oddają trzeźwość oceny, że jesteśmy tu i teraz. Czytam jako pochwałę uważności, z zachowaniem zdecydowaniem negatywnej oceny pierwszych dwóch zwrotek. |
dnia 11.09.2013 17:18
z haikerem - zrezygnowałabym z drugiej strofy całkowicie, wtedy całość czyta mi się lżej. puenta bardzo udana, uśmiechnęłam się. |
dnia 11.09.2013 18:17
MeryLuu, bardzo dziękuję. Cieszę się. Pozdrawiam. Irga
Robercie S., bardzo dziękuję. Tak, to bliski memu sercu, osierocony dom. Pozdrawiam. Irga |
dnia 11.09.2013 18:20
kusyl, bardzo dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga
słońce, dziękuję, że wyraziłaś swoją opinię. Z drugiej strofki nie zrezygnuję, bo w tym właśnie domu grano na skrzypcach... Pozdrawiam. Irga |
dnia 11.09.2013 19:04
stary dom, pusty, zdewastowany, pozornie martwy, ale jest w nim - życie, czyli energia, która nasycili wnętrze i sprzęty ludzie, którzy tu ki8edyś żyli. Wszak energia - nie ginie. Inny wymiar, lub - świat równoległy?...Bardzo w moim guście, IRGO. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 11.09.2013 19:08
Moim zdaniem zupełnie niezły wiersz. Najbardziej podoba mi się puenta i fraza:
drżą kłębuszki kurzu
jak pisklęta pozbawione gniazd
Jeśli drugiego wersu "w tym miejscu nie będzie" wiersz - w moim odczuciu - nie straci. Może rzeczywiście coś należałoby zrobić też i z drugą strofą. Gdyby nie oddzielała "śmiechu dziewczynki" od frazy "przez szparę w oknie" czytałoby się chyba ciekawiej. Nie usuwałbym jednak zupełnie frazy stanowiącej obecnie drugą strofę z tego utworu.Sam zaryzykowałbym i umieściłbym frazę:
ktoś gra na skrzypcach
głośno tyka popsuty zegar
na samej górze jako nadające wierszowi klimat motto i zapisał je italikami. Może mylę się, ale wydaje mi się, że tak byłoby lepiej ;)
Pozdrawiam :) |
dnia 11.09.2013 20:57
o, i mnie też od razu do głowy przyszedł film "Inni"... więc czytam o "umarłym" domu oglądanym oczami tych, którzy tam żyli |
dnia 12.09.2013 06:31
Autor nadal niekulturalnie pomija mnie w swoich komentarzach, ale przynajmniej zrezygnował z wklejania niprzypiąłniprzyłatał wypowiedzi Dehnela. Jest postęp. |
dnia 12.09.2013 08:04
Ewo, bardzo Ci dziękuję za komentarz. Pozdrawiam. Irga
nitjerze, wielkie dzięki za pochylenie się nad wierszem. Druga zwrotka jest dla mnie na tyle ważna, że jednak pozostawię ją na swoim miejscu. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz :) Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 12.09.2013 08:08
INTUNO, dziękuję za komentarz. Tak, to bliski mi dom... Pozdrawiam. Irga |
dnia 12.09.2013 20:15
Bo to dom z duszą,więc gdzieżby indziej miały prowadzić,)
podoba mi się Twój wiersz IRGO,bardzo,pozdrawiam,Ewa. |
dnia 13.09.2013 19:39
Ewo64, bardzo dziękuję. Pozdrawiam. Irga |
dnia 13.09.2013 22:25
no! tym razem zrozumiałem o co chodzi w wierszu...chyba:) |
dnia 20.09.2013 12:16
poetycko, nastrojowo. Piękny język. Kłębuszki kurzu pozbawione gniazd.... Ładnie. Dawno mnie nie było, więc tym cieplej pozdrawiam, A |
dnia 22.09.2013 20:13
SeNna, a to się cieszę :) Pozdrawiam. Irga
Magrygale, bardzo, bardzo Ci dziękuję. Pozdrawiam równie ciepło. Irga |