|
Jackowi Dehnelowi
Krew mi zaczyna w żyłach tężeć
Na sam tej nazwy dźwięk: Załęże,
Gdzie - a szczególnie na Gliwickiej -
Element osiadł katowicki.
To tam, wiem, w którym familoku,
Studentki niby dzielą pokój,
A piętro wyżej dwaj sąsiedzi
Bez ślubu żyją i spowiedzi.
Tam też podobno mieszka facet,
Co daje, ale nie na tacę;
Inny, co pije tylko czystą,
Jest notorycznym onanistą.
Można mieć styczność z osobnikiem,
Co posłał dziecko na etykę
(Że co? Inaczej akcent pada?
Tak czy siak dziecku temu biada).
Jest jedna, która jawnie czyta
"Bluszcz", "Przekrój" i "Cosmopolitan",
A taki niski, kostropaty,
Używa ponoć prezerwatyw.
Ludzie, co może trochę dziwić,
Zdarzają się tam też uczciwi,
Jak ten porządny, stary złodziej...
Nie, on jest przecież po rozwodzie!
Dodane przez Maciek Froński
dnia 01.10.2012 07:57 ˇ
9 Komentarzy ·
458 Czytań ·
|