 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: ŚP. |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 29.07.2012 17:40
Wspaniałe ubranie w słowa jakości naszej współczesnej medycyny :)
Brak przecinków i kropek jest celowy? Czyta się trochę na kilka sposobów. Mam trudności z interpukcją i umieszczaniem przecinków zgodnie z zasadami ale w tym przypadku przydałby się chociaż odpowiedni podział na strofy.
Wiersz jest wymowny i dosadny. Spodobał mi się. Pozdrawiam. |
dnia 29.07.2012 18:39
wysilone szukanie głębi w tekście, który tak na prawdę jest o niczym! |
dnia 29.07.2012 18:49
umarłem |
dnia 29.07.2012 19:10
R: nie ma znaków interpunkcyjnych bo taką obrałem konwencje.
K: jest niczym tak jak życie, kończy się jednako, proszę w takim razie czytać swoje g, powiadają że smakuję wyśmienicie tylko własne.
S: ja jeszcze nie. ;-)
Pozdrawiam |
dnia 29.07.2012 21:35
dlaczego 3 razy użyte są duże litery? |
dnia 30.07.2012 06:36
Z tego mozna jeszcze zrobic wiersz. Widać, drachmo, ze działałaś pod presją terminu ("dziś, dziś można wstawic wiersz na pp, a tekst nie gotowy")Szkoda mi tekstu, który tym razem nie wyszedł od ciebie tak dobrym przynajmniej, jak poprzednie. Zrobiłas mi tym zawód, pewnego rodzaju - krzywdę. następnym razem, proszę, wstaw o dzień (dwa?) później, ale - dopracowany. |
dnia 30.07.2012 07:10
A: a czemu by nie? może na wzgląd nowej strofy lub nowego zdania.
MB: napisałem rzecz siedem dni temu, więc mnie termin nie gonił. ;-)
jeżeli rzecz niedopracowana, z chęcią wysłucham sugestii. |
dnia 30.07.2012 08:00
OK. ale sugerować bedę nie wprost.
Nieodżałowanej pamięci Maciej Zembaty, jak zapewne pamietasz, śpiewał, genialnie:
"O wieko biją krople dżdżu
kołysza słodko mnie do snu
ubodzy krewni przemoczeni są zupełnie
żona
pewnie sie przeziębi"
Też było, jak u Ciebie, z pozycji owego "poziomego" osobnika, ale a konsekwentnie realizowanym zamierzeniem - by sprawę
zamknąc w konwencji żartu, czarnego humoru.
U Ciebie nie mogę znaleźć konsekwencji w działaniu a nawet konwencji, w której chcesz przekazac swój dobry przecieą zamiar.
Bo: czy chodzi Ci o znieczulicę u tych, którzy na śmierci zarabiaja na życie? Czy też o płytkośżci zjawiska, które nas tak fascynuje, zwanego życiem? (Ale - to juz tak wyeksploatowany temat, z geialnymi skrótami iż życie jest jak płonąca świaca na wietrze, że jest jak bąbel na wodzie lub - co mojej śp, babcia mówiła - ze jest jak drabinka w kurniku - krótkie i osrane).
A może był to zamiar pokazania tego, że zwłoki - przynajmniej do czasu pochówku - są nadal człowiekiem, a przynajmniej powinny doznawać podobnego szacunku jak żywy czlowiek?
Widzisz (to nie jest czepianie się) nie bardzo wiadomo jest, co, jaka treść, pod jakim katem (żartobliwie - jak Zembaty, patetycznie, melancholijnie - z rezygnacją) miał ten wiersz przekazać o - nieuchronnym i czekajacym każdego, wydarzeniu.
Kiedyś I sekretarz Gomułka mówił: "gdybyśmy mieli mięso, produkowalibyśmy konserwy. Ale nie mamy blachy" a znakomity Stanisław jerzy Lec sprowadził to, co chcę powiedzieć do stwierdzenia, że "fabryki geniuszy są. Brakuje tylko surowca", A mam odczucie, ze odnosi sie to tak do mnie jak i do Ciebie tak długo, jak długo bedziemy robili (pisali) cokolwiek, zamiast robić rzeczy przemyślane.
Wex pod uwagę, że pokusę czynienia rzeczy przypadkowych stawiam także sobie. Nie jest zatem czepianiem się ciebie (twojego wiersza) czy tanim sposobem na "piszę u ciebie, napisz u mnie".
To, co było pomysłem na twój wiersz zostalo zrealizowane. Dlaczego nie jest tak genialne, jak tekst Zembatego? Czego brakuje? gdzie jest czystośc przekazu - konsekwencja w realizowaniu konwencji? |
dnia 30.07.2012 11:21
Chodziło mi o sam fakt śmierci, bez ideologii i sztucznej głębi, zobaczyłem własny zgon, własnego trupa, jak to powiadają jakie życie taka śmierć, nie zamierzałem odczucia upiększać. Skoro za życia znoszę pogardę, nawet za pięć złotych nie chcą moich grafik kupować turyści, dla nich nie istnieję jako twórca, bo może myślą sobie że ich naciągam, nie dorastam do tych których im wybrali specjaliści od masmediów, po śmierci nie będzie inaczej, przyznaje to ciut wyznanie konfesyjne, ale inaczej się nie dało, trzeba obedrzeć lyryke z tego co w niej najbardziej łajnowate. Z liryki, tak jak ktoś mi powiedział. ;-) |
dnia 30.07.2012 18:45
To, co robimy, uprawiamy - jest niszowym poletkiem kultury. Możemy, powinniśmy miec do siebie wiele szacunku jaki ma sie do kulturalnych, twórczych ludzi, co nie zmienia faktu, że niwele wiecej robimy niż ci, co uprawiają tkactwo artystyczne czy ikebanę.
Graficy odnoszący sukcesy - trzaba sie z tym pogodzić - to dziś graficy komputerowi.Poeci dzisiejsi - patrzac na zakres oddziaływania - to umiejący komponować tekściarze, majacy do tego cobrych agentów.
W tym kontekście my chcemy i możemy sie szzycić uprawianiem sztuki przez duże S.
Tylko tyle i - aż tyle. |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 10
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 457
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|