|
Zobaczyłem serce na podłodze w metrze
Wyobraźni mojej
Rozdeptane tysiącami butów bez głów
Tak ja to widzę
Inni nie widzą albo udają, przecież każdy
Patrzy tak samo
Wybrałem sam to jeśli cokolwiek
Jest rzeczą wybraną
Moje "niechcemisie" rozmnażają się
Te małe, słodkie pluszaki
Zaczyna brakować miejsca dla mnie
W tym nowym świecie, zbudowanym z wielu pięter
Moja prywatność zaczyna i kończy się na jednym Słowie- zaśnięcie
Nie jestem tu sobą, a jestem,
z nadzieją, że kiedyś kimś będę
tu absurd ściga się z bezsensem
bez znaczenia co dotrze do mnie jako pierwsze
Dodane przez Wiedzmin
dnia 18.01.2012 04:39 ˇ
5 Komentarzy ·
234 Czytań ·
|