poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMśroda, 17.04.2024
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
EKSPERYMENTY
playlista- niezapomn...
Chimeryków c.d.
Co to jest poezja?
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
Bank wysokooprocento...
Monodramy
,, limeryki"
HAIKU
Ostatnio dodane Wiersze
Reszta została w myś...
Anihilacja
Cichosza
Dafno! Ciebie nie c...
Szczegóły
Z jedwabnych przywid...
Pierwsi dorośli III RP
Klawiatura
tam ślad
Dzienniczek
Wiersz - tytuł: NIC TU PO NAS
Odległa ode mnie o rzut sumieniem,
odkrywasz nas cieniem pod powiekami.
I już łączy jedynie to, co dzieli:
samotność nocy, poranny autobus,

w pośpiechu jedzony kebab, spalony
tytoń, zbłąkany esemes, telefon
niewczesny jak nietoperz, wino rozlane
na bezbronną biel obrusu. Jest zimno.

Twoje otwarte na oścież pragnienia
wyciskają ze mnie melodramatyczny
zestaw obowiązujących wzruszeń.
Szorstkie sznurowadła tętnic próbują

zawiązać na skroniach wiolinowy klucz,
pod najdelikatniejsze choć stacatto.
Niskie napięcia zmysłów iskrzą lekko
w protezie wirtualnej obecności.

Skąd się bierze myśl, że to nie wszystko?
Cisza przykrywa niewypowiedziane
miękkim płaszczem pozoru, czas utyka
dławiony arytmią. Nic tu po nas.
Dodane przez Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 10:28 ˇ 45 Komentarzy · 1937 Czytań · Drukuj
Komentarze
Mirka Szychowiak dnia 20.05.2007 10:33
Panie Grzesiu - wg mnie, w tym dobrym i mądrym wierszu - kilka fragmentów do wymiany, nie sensie sensu, a języka:
należą do nich między innymi:
- cienie pod powiekami
- miękki płaszcz pozoru
- w protezie wirtualnej obecności.

W przeciwieństwie do ladnej i koniecznej dopełniaczówki, o tu:
-zestaw obowiązujących wzruszeń.

te wyżej, wyraźnie slabsze i psujące wrażenie.

Pozdrawiam
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 11:10
Cienie pod powiekami są czymś wiecej niż tylko cieniem pod oczami - zacieniają również wnętrze. Też mi się nie podoba dwa razy "po" z początków tych wyrazów, ale już nie mam zdrowia nad tym pracować, bo przeróbki wychodzą gorzej. Ten płaszcz z kolei skojarzył mi się kiedyś z nagim królem i tak chyba już zostanie, bo nie wiedziałbym jak w inny sposób uzyskać takie znaczenie: oto odziewamy się poprzez milczenie w pewien pozór dobrych relacji, podczas gdy tak naprawdę i jedna i druga strona widzi ewidentnie, że coś jest nie tak, że związek umiera. Cisza pęcznieje i rozsadza związek od środka. Wiele osób to, niestety, przeżyło na własnej skórze. A proteza: wiem, niewielu się podoba ta metafora, miałem z nią problemy już na starej PP. Tutaj jest wersja zmieniona, myślę bardziej adekwatna. Chodzi o rzecz bardzo częstą w naszych czasach: związek na odległość podtrzymywany internetowymi komunikatorami, które są substytutem prawdziwego kontaktu. A proteza wydaje mi się tutaj na miejscu z powodu swojej sztuczności właśnie: sztuczna kończyna, która nic nie odczuwa, zimna i nieporadna. Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za uwagi!
Mirka Szychowiak dnia 20.05.2007 11:47
ja nie kwestionowalam myśli, proszę mnie dobrze zrozumieć - wszystko jest jak najbardziej plynne, obrazowe i pobuzające wyobraźnię. Mialam na uwadzę poetycki język i nie wierzę, że ktoś tak utalentowany nie wymyśli zamiennika:) Może wiersz musi poleżec skubany. Sama czasem stawiam swoje teksty na długo do kąta. Chcvialabym także dodać, że istnieje prawdopodobieństwo, że się mylę i nie mam racji:)

pozdrawiam
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 11:58
Zrozumiałem Panią dobrze, proszę mi wierzyć ;-) To ja się wyraziłem niejasno. Chodziło tylko o to, że nie mam już zdrowia nad tym tekstem pracować, bo wychodzi mi raczej gorzej ;-) Ponadto, z racji swego wieku (rok 2004), jest już tak ucukrowany w mojej świadomości, że "nie umiem znaleźć dystansu" ;-).
rotfl2 dnia 20.05.2007 11:58
hmmm jako odbiorca mówię bzdury, nie zgadzam się z twoimi rewelacjami zawartymi w wierszu, który pewnie jest napisany idealnie, ale merytorycznie nic tu po mnie
magdalena_b dnia 20.05.2007 12:05
mmm.
i znów Ty tutaj.

podoba mi się jak zawsze.
choć z Twoich uwielbiam najbardziej
ten o domu ze zwichniętym skrzydłem drzwi : )

[to ja. Olga/czekolada/.....]

pozdrawiam.
J_S_ dnia 20.05.2007 12:17
Czegoś mi tu jednak brakuje
cicho dnia 20.05.2007 12:18
Mirka wskazała już to co i mnie drażni w tym dobrym wierszu. warto jeszcze trochę zdrowia poświęcić :) i pokombinować ze słowami, słówkami.
Rafał Gawin dnia 20.05.2007 12:29
w porządku, ze szczególnym uwzględnieniem puenty (że aż szkoda, że najpierw pojawia się już w tytule); ale mam pewne uwagi:

1. za Mirką: wymieniłbym "cieniem pod powiekami" -znane i ograne, poza tym "cieniem" niezręcznie rymuje się tutaj z "sumieniem";
2. przemyślałbym jeszcze "otwarte na oścież pragnienia", jak dla mnie na pograniczu kiczu, zwłaszcza tutaj;
3. może bez "choć" w wersie ze stacatto (i wtedy przecinek przed stacatto)?
4. za Mirką: wymieniłbym "protezę wirtualnej obecności" - całkowicie rozumiem, że miało być sztucznie w znaczeniach; ale przy okazji nie musi być sztucznie również w języku;)
("miękki płaszcz pozoru" w moim odczuciu do przełknięcia;)).

3 lata - sporo, ale widocznie ten tekst potrzebuje dłuuugiego "leżakowania";)

pozdrawiam.
Zbyszek63 dnia 20.05.2007 12:30
Zupełnie sztuczne. Minąlem się z tym na kilometr albo dwa
Dla mnie bez wartości
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 12:32
rotfl2 - nic tu (po)radzić nie zdołam;
Olga - witaj! Miło znów Cię widzieć na portalu; wiesz, o którym mówisz jest na poprzedniej stronie. Pozdrawiam!
J_S_ - można wiedzieć czego? Ja jestem bardzo otwarty na sugestie. Lubię spoglądać na własne wiersze cudzymi oczyma. To rozwija. Każdy twórca, który chce się rozwijać powinien mieć szeroko otwarte oczy na krytykę. Nie oznacza to oczywiście, że powinien pisać jak inni mu każą, bo to druga skrajność obok postawy typu "beton".
Cicho - dzięki! Może faktycznie trzeba będzie zrobić jeszcze jeden remanent, choć w tej chwili najbardziej absorbują mnie nowe teksty.
Pozdrawiam wszystkich!
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 12:49
Wierszofil - wiem o tym "sumieniu", ale pogodziłem się z nim, choć pierwotnie walczyłem i wersja wcześniejsza to: "odkrywasz nas prze cień pod powiekami", co znowu mi rytm kładło (można sprawdzić na mojej stronie). Co do "pragnień": zgadza się, chciałem tam umieścić "oczekiwania", ale było jeszcze gorzej, inne synonimy zatracały sens, a ten jest u mnie na pierwszym miejscu. To w ogóle moje fundamentalne założenie: ja mam słowa zmusić do powiedzenia tego, co chcę, a nie na odwrót: kosztem estetycznej nienaganności sprzeniewierzenie się sensom. Z "choć" się nie zgadzam. Rytm traci, a funkcja emotywna tego zdania leży na łopatkach.
Zbyszek63 - to dla mnie komplement. Dziękuję.
Pozdrawiam Panów!
Piotr Gajda dnia 20.05.2007 13:05
Panie Grzegorzu, tytuł niepotrzebnie uprzedza puentę. Z uwagami drogiego wierszofila i Pani Mirki można się zgodzić lub nie, natomiast warto rozważyć. Warto, bo to spokojnie może być bardzo dobry wiersz! pzdr!!!
Rafał Gawin dnia 20.05.2007 13:29
zgadza się - niech język wynika ze znaczeń, nie odwrotnie. co nie znaczy, że nie można poszukać lepszych rozwiązań, jeśli chodzi o "nazywanie". oczywiście nie za wszelką cenę, żeby nie przesadzić;)

co do "choć" - jak sobie życzysz:)

pozdrawiam.
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 13:44
Piotr Gajda - rozważam, oczywiście. To przede wszystkim dla konstruktywnych komentarzy wklejam tutaj wiersze. Krytyka pozwala się rozwijać (jeśli oczywiście nie jest aberracyjna, bo i tak bywa);
Wierszofil - wierz mi, że moja twórczość to ciągłe szukanie. Jak przestanę szukać, przestanę pisać.
Dzięki za wizytę!
margo dnia 20.05.2007 14:00
wiersz ubrany w mądre i odpowiednie słowa.
nie ma w nim nic sztucznego.
pozdrawiam
otulona dnia 20.05.2007 14:04
treściowo bardzo
a słowa jak to słowa nic na ten temat nie rzeknę :)
bo wiem ,że autor takie lubi

pozdrawiam
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 14:11
Margo i Otulona - dzięki za komentarze! P.S. A które to słowa lubię? ;-) Pozdrowienia!
otulona dnia 20.05.2007 14:14
metafory dopełniaczowe
np. 'miękkim płaszczem pozoru' :)
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 14:24
O tak! Lubię, to prawda ;-) Jestem za pełnym równouprawnieniem wszelkich dostępnych środków językowego wyrazu! :-) Także w przypadku wyboru, który z nich będzie grał pierwsze skrzypce. Pozdrawiam serdecznie!
captain howdy dnia 20.05.2007 18:38
dobre, z małymi szczegółami do wymiany ale Mirka chyba wyczerpała ten temat. jednak nam się mimo to nie podoba sam w sobie

pozdrawiamy
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 18:48
cpt - w rzeczy samej: na to już nie ma rady. Pozdrawiam i dzięki za wizytę!
pola45 dnia 20.05.2007 20:05
to jeden z lepszych wierszy jakie dzisiaj przeczytałam, pozdrawiam
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 20:35
Dzięki! Zdrowia!
nitjer dnia 20.05.2007 21:14
Wiersz - według mnie - dobry i interesujący. Wszystko niemal tu - w moim odczuciu - jest na swoim miejscu. Najbardziej podobają się:

Odległa ode mnie o rzut sumieniem

telefon niewczesny jak nietoperz

wino rozlane na bezbronną biel obrusu

melodramatyczny zestaw obowiązujących wzruszeń

Szorstkie sznurowadła tętnic próbują
zawiązać na skroniach wiolinowy klucz

Cisza przykrywa niewypowiedziane
miękkim płaszczem pozoru


Nie przekonany jestem jedynie do cienia pod powiekami i powtórzenia tytułu w puencie.

Pozdrawiam.
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 21:29
Dzięki Waszym komentarzom zacząłem znowu dłubać w tym tekście ;-) Z tytułu można zrezygnować jeśli wiersz jest "solo". W zbiorku był tytułowym utworem jednego z rozdziałów i wspólnym mianownikiem pozostałych tekstów, ale w izolacji faktycznie niepotrzebny.
Nitjer - to mamy podobny gust ;-) Ja uważam, że najlepszy jest zdecydowanie "wino rozlane na bezbronną biel obrusu. Jest zimno". Ponoć działa. Jedna osoba powiedziała mi wręcz: nie wiem co zrobiłeś w tym wersie, ale po jego przeczytaniu przeszedł mnie zimny dreszcz. I to był jeden z najpiękniejszych komplementów jakie kiedykolwiek dostałem :-) Pozdrawiam.
nitjer dnia 20.05.2007 22:08
Wino rozlane bardzo dobre, ale ja równie wysoko stawiam odległą o rzut sumieniem :-)
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 22:10
To ona stała się zalążkiem wiersza, tak nota bene. ;-)
nitjer dnia 20.05.2007 22:28
Też tak mam :) Pierwszy wers, zdanie czy metafora - kiedy udane - inspirują do napisania następnych partii tekstu. Bywają, jak lokomotywa wyciągająca z nas resztę najpotrzebniejszych słów. ;-)
Grzegorz Wołoszyn dnia 20.05.2007 22:50
To prawda. Zdarzało mi się pisać wiersz również od pointy ;-) Kiedy jest formalny zalążek i pomysł na całość, słowa potrafią poprowadzić same. Nie zawsze tak jest, ale bardzo często. Nie znaczy to oczywiście, że należy się im poddać. Wręcz przeciwnie - należy walczyć z nimi, aż do ostatecznego zwycięstwa i nie zrażać się pierwszą krwią :-)
nitjer dnia 20.05.2007 23:23
No to w tym się różnimy :) Nie zdarzało mi się zacząć wiersza od puenty. Czasem owszem bywało, że strofy czy wersy zamieniałem miejscami. Dopasowywałem też nieraz frazy wyglądające na zbyt odległe od siebie aby znaleźć się w tym samym tekście. Zgadzam się, że słowa potrafią poprowadzić same. A także z tym, że czasem należy z nimi bezpardonowo walczyć. Stajemy wobec identycznych wyzwań, mamy więc podobne doświadczenia w doborze i kształtowaniu słów. Stąd i spojrzenie na wiersze nie jest diametralnie różne, a raczej wręcz przeciwnie. Cieszę się z tej naszej dzisiejszej wymiany poglądów :-)
Grzegorz Wołoszyn dnia 21.05.2007 00:01
Ja również! A co do wierszy, które zacząłem od pointy: leżała kiedyś u mnie w "archiwach" taka fraza: "przybieram twoje rysy, od których pękam jak lustro". Pół roku się z nią mocowałem aż powstał wiersz "Ekstremofilia", otwierający drugi tomik, leżakujący właśnie w wydawnictwie (w wydawnictwach wszystko się musi uleżeć jak szwajcarskie sery ;-)) Czyli czasem warto poczekać, nawet kiedy początkowo nic nie wychodzi. Pozdrawiam!
nitjer dnia 21.05.2007 06:38
Przepraszam. Sen po północy okazał się silniejszy. I ta konieczność udania się rano do pracy też zrobiła swoje. To szalenie interesujące pracować nad tekstem bardzo długo i powracać do jego modyfikacji przez np. pół roku. Ta fraza rzeczywiście fajna i szkoda, aby zmarnowała się. Lepiej jednak spieszyć się powoli i odczekać cierpliwie. Odsiać te gorsze pomysły a wziąć się ostro do pracy gdy pojawi się pomysł mocno podobający się. Wtedy rezultat bywa najbardziej udany.

Pozdrawiam!
Grzegorz Wołoszyn dnia 21.05.2007 08:46
Tak, wiem coś o tym... Jutro i pojutrze siedzę na maturach. Zbieram materiał na nowy wiersz, który przyszedł mi do głowy podczas słuchania maturzystów. Spisuję bardzo skrupulatnie wszystkie nowotwory językowe typu: "Kordian dostał imaginacji i widzi różne mary i mamidła" i chcę je później zrymować i wepchnąć w regularną formę ;-) Do inwencji językowej uczniów nie dorasta żaden lingwista, z Białoszewskim i Barańczakiem na czele ;-)
nieza dnia 21.05.2007 09:26
Jest zimno. Twoje otwarte na oścież pragnienia
wyciskają ze mnie melodramatyczny
zestaw obowiązujących wzruszeń.
to i początek, robią na mnie największe wrażenie - bo jest męska bezradność i takie tam bajery które lubię ;), no i język do końca mnie przekonał; dalej jest różnie... bo i klucz i wiolonczele związane jak tętnice, które jak sznurowadła, które szorstkie i to w dodatku na skroniach...hmm Od szorstkich do stacatto karkołomnie dość a przez to nie chwyta i nie trafia tak jak by się chciało. Taki twór, zaistniały sam w sobie - żeby porażać swoją pięknością ;) chyba wolę brzydsze
Jednak to tylko fragment a z resztą jestem na tak :)
pozdrawiam !
Grzegorz Wołoszyn dnia 21.05.2007 10:58
Bardzo ciekawa krytyka wersów o wiolinowym kluczu, która jednocześnie jest komplementem ;-) Esencja Twojej subtelności Niezpominajko :-) Dzięki serdeczne za wizytę i komentarz. Pozdrawiam!
P.S. Dla Was to bajery, a my, bidaki, się w tym gubimy ;-D
piotr kuśmirek dnia 21.05.2007 11:52
sprawne, niegłupie, w zasadzie to do czego można by się przyczepić było juz wyżej, jak dla mnie trocję za dużo językiem a za mało w języku
Grzegorz Wołoszyn dnia 21.05.2007 14:32
W języku tyle, na ile pozwala temat i związek z rzeczywistością. Język dla samego języka to nie moja bajka. Choć kto wie jak to się rozwinie w przyszłości... Pozdrawiam!
hermine dnia 21.05.2007 18:39
wiersz mi bliski. Przekaz w przemyslanych okresleniach.

Pozdrawiam
Grzegorz Wołoszyn dnia 22.05.2007 22:23
Dzięki za wizytę Hermine! Pozdrawiam!
ellena dnia 24.05.2007 14:16
o:) to ja inaczej niż Mirka, bojak dla mnie trochę za mało płynie, całkiem osobno, bez siebie mogły by istnieć niektóre wersy, treściowo ciekawie, ale łączy jedynie to, co dzieli takie trochę za łatwe, trochę za bardzo znane, ale za to dobrze dalej rozwinięte
zbłąkanego smsa bym wyrzuciła, bo zaraz po nim jest telefon i się robi wyliczankowo, poza tym: bezbronna biel obrusu, nie wiem czemu, ale to złożenie kompletnie mi się nie podoba i nastraja mnie negatywnie (ale tylko ten fragment;))
otwarte na oścież pragnienia- podobnie

za to końcówka bardzo na tak
pozdrawiam ciepło:)
ellena
Grzegorz Wołoszyn dnia 24.05.2007 16:02
Ciekawe jest to, że różne rzeczy podobają się w tym wierszu różnym ludziom. Nie wiem czy to zaleta, czy wada. A jeśli bezbronna biel obrusu nastraja Cię negatywnie - to świetnie. Wymowa wiersza nie jest miła. A wyliczanki i monotonne, złożone zdania mają swój cel: coś się kończy, ale jeszcze trwa i wlecze się, i nie może skonać, mimo że dawno powinno. Pozdrawiam!
Robert Furs dnia 01.06.2007 09:42
Nie twierdzę, że wiersz jest zły, jednak błądzi w nim obce mi frazowanie którego osobiście nie lubię w poezji. Widzę tez i coś dla siebie, choć niewiele. Nie ma jednak problemu bo przecież nie wszystko musi się podobać.
Pozdrawiam serdecznie.
Grzegorz Wołoszyn dnia 01.06.2007 09:49
Jasne, że nie ma problemu. Dzięki za wizytę. Pozdrawiam!
paweł dnia 03.06.2007 14:02
mnie się podoba, pozdrawiam
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
XVIII OkP o "Cisową ...
V edycja OKP im. K. ...
poezja_org
Spotkanie Noworoczne
Nagroda Literacka m....
VII OKL im. Bolesław...
XVIII Konkurs Liter...
Zaduszki literackie
U mnie leczenie szpi...
XXIX OKL Twórczości ...
Użytkownicy
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 438
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: Notopech

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

67021848 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005