dnia 21.11.2010 17:40
piękny wiersz! |
dnia 21.11.2010 18:24
W wymowie ładny, ale w zapisie? Zacięłam się na klepsydrze czasu - cóż to za zwrot - wiadomo, że klepsydra odmierza czas, więc i następny wers zbyteczny. A wystarczy wyrzucić czas i już się nie sypie pierwsza zwrotka.
Rozbeczane kolana są fajne, ta strofa lepsza, jednak jeśli nieznane wyprawy to skąd ten las?
Tak sobie marudzę bo warto posiedzieć jeszcze nad tekstem.
pozdrawiam |
dnia 21.11.2010 18:41
Stanley - DZIĘKUJĘ pięknie.
Fart - piszesz :Zacięłam sie na klepsydrze czasu-cóż to za zwrot-wiadomo, że klepsydra odmierza czas... Być może znasz tylko ten rodzaj klepsydry, ale jest jeszcze klepsydra w znaczeniu informacji o czyjejś śmierci, a więc uważam, że zwrot jest na miejscu.
Dalej piszesz : jeśli nieznane wyprawy to skąd ten las?, ano stąd, że dla dziecka każda wyprawa poza miejsce zamieszkania była wyprawą w nieznane...a bywały to okoliczne lasy :)które dopiero poznawał.
Zgadza się....pomarudziłeś sobie Farcie, ale dziękuję za wizytę. |
dnia 21.11.2010 18:59
Może i wąskie jest moje pojmowanie Twojej koncepcji, ale czytam co czytam. Klepsydra czasu jest napisane, nie nekrolog. Tobą kierują uczucia, wyobraźnia i intuicja, dla mnie, kiedy czytam, to suchy odbiór aż do momentu kiedy mnie poruszy: zwrot, metafora, czy chociażby słowo. A zbędne słowa w wierszu to już nie fantazja a sztuczność.
Tak trudno Ci zrezygnować z nieznane, a przeczytaj bez tego?
Nawet wersyfikacji nie trzeba zmieniać, i nic tłumaczyć przygłupim czytającym, jak ja.
raz jeszcze ukłony |
dnia 21.11.2010 19:06
Szanuję każdego czytelnika, nigdy bym nikogo nie nazwała przygłupim czytającym", ale wybacz, mam zasadę, nigdy nie poprawiam po każdej uwadze czytelnika, bo to metoda na powstawanie hybryd.
Uwagi przemyślę. Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam. |
dnia 21.11.2010 20:01
mi sie podoba...:) |
dnia 21.11.2010 20:15
Bardzo piękny.
pozdrawiam |
dnia 21.11.2010 20:38
przypominają mi się chwile spędzane z moim synem, wiersz przywołał wspomnienia. pozdrawiam. |
dnia 21.11.2010 20:51
Bardzo serdecznie dziękuję....też widzę ciągle chłopaczka przesypującego wiaderkiem czas w szczęśliwej piaskownicy...:)) |
dnia 21.11.2010 21:31
Podoba się. Delikatny, czuły.
Serdecznie. |
dnia 21.11.2010 21:56
Paskudnie manieryczny, sentymentalny, a już fraza, że nic nie będzie jak wtedy, rozkłada na łopatki. Tekst wciąż ma potencjał, więc chętnie obejrzałabym go kiedyś w mniej egzaltowanym wykonaniu. |
dnia 22.11.2010 07:23
Czytałam z przyjemnością. Wzruszyły mnie te krwawo rozbeczane kolana. Pozdrawiam serdecznie. Irga |
dnia 22.11.2010 09:18
Wszystkim , którzy czytali z przyjemnością większą czy mniejszą...:))...Bardzo dziękuję ! |
dnia 22.11.2010 10:54
No cóż, przyłączę się do zachwytów.
Fajnie napisany wiersz. |
dnia 22.11.2010 13:16
IZo, Twoja piaskownica usadawia mnie w tym ciepłym piasku :)
Przyjemny, ciekawy wiersz :)
Koniecznie bez tak jak wtedy,niepotrzebnie miesza się w czas.
(...)dniem
odchodzących bohaterów
szczęśliwy
trzyma mocno tekst!
pozdrawiam :) |