dnia 12.10.2009 08:39
Z dedykacją dla tych co wiedzą ;) |
dnia 12.10.2009 08:56
Należę ostatnio do nielotów :| Nie dotarłem niestety na miejsce zlotu pociągającego w dzikie ustronie stada przeuroczych czarownic ;) Biorących przy tym nieodwołalnie w niewolę swoich niezwykłych pomysłów i zmysłów. Nie będąc tam tym razem niewiele w istocie wiem. Ale na pewno wiem jedno: Bardzo fajne i poetycko zapisane jest to wspomnienie wspólnych chwil w gronie świetnie wzajemnie rozumiejących się przyjaciół.
Pozdrawiam Cię Krysiu i wszystkich, którzy tam byli :))) |
dnia 12.10.2009 09:28
Dobry wiersz, fajnie się czyta, ale chyba jest napisany dla wtajemniczonych.
Pozdrawiam |
dnia 12.10.2009 09:51
Choć wiersz napisany tylko dla wtajemniczonych- zainteresował. Pozdrawiam. Irga. |
dnia 12.10.2009 10:26
no no, niezly wierszysko i nie tylko dlatego, że dedykowane, bo fajnie się pobawiłaś słowami! :) choć za dedykację dziękuję bardzo! :).
pozdrawiam serdecznie :). |
dnia 12.10.2009 12:36
Dzięki za poczytanie i zostawione słowa.
Ten wierszyk to taki trochę żart ale z łezką w oku pisany ;)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :) |
dnia 12.10.2009 14:15
Dzięki za obecność w tekscie. Nieźle wyszło, zważywszy na narzucony temat. Końcówka jak z dubeltówki. Pozdrawiam.
JBZ. |
dnia 12.10.2009 15:21
hm, nie wiem czy pełnie wilczych tropów mają jakiś sens ;P
-jakiś nieproszony chochlik się wkradł w ustronie pełne wilczych tropów< a że ja ślepa jestem kiedy usiłuję coś wpisać w to małe okienko i potem doczytać wszystko to nie przegoniłam dziada zawczasu ;)
ale widzę że nie przeszkodził on w odbiorze, całkiem miłym zresztą, dziękuję :) |
dnia 12.10.2009 16:53
Pięknie sobie przypomnieć :). Dzięki. Serdecznie.
ps. a może napiszę o łezkach ;) |
dnia 12.10.2009 16:53
Bardzo smakowite -słów. -łów, -uf i to mimo tego, że całość raczej do podania na gorąco, bez ryzyka utraty smaku po odgrzaniu w kuchence pp.
Zyskuje - jak sądzę - na bezpośrednim przeczytaniu, wieczorem, w miejscu zlotu. |
dnia 12.10.2009 16:59
Zdumiewający!:) |
dnia 12.10.2009 18:31
Ech, fajnie mi się przeczytało.
Pozdrawia serdecznie zachwycona czarownica :) |
dnia 12.10.2009 19:13
Jacy mili kolejni goście :) Dlatego fajnie tu coś wkleić, tym bardziej że po ponad półrocznej przerwie.
Natali, o moich czy Twoich łezkach? ;P Jeśli o Twoich to pisz pisz, chętnie przeczytam ;)
Haiker, wiadomo, wiersz z tych okolicznościowych, tym bardziej cieszy Twoje "bardzo smakowite" dot.fragmentu.
Łukaszu Jasiński - zdumiał mnie Twój komentarz ;)
Elu - z tych czarownych czarownic - dzięki że wpadłaś do mnie :)
Jeszcze raz wszystkich pozdrawiam :) |
dnia 12.10.2009 20:06
Czyżby nowy gatunek nalewki, od której szumi w głowie :P :). Kapitalni zobrazowałaś. Ściskam |
dnia 12.10.2009 20:21
Po prostu świetny.
Pozdrawiam |
dnia 12.10.2009 20:41
Bestyjko ;) i wyobrażasz sobie że ktoś mógłbył przeżyć zażywszy takiej nalewki? Sosna w czystej (Twej) postaci nie przerobiona a jaką moc ma rażenia :)
Janino dzięki :) |
dnia 12.10.2009 21:09
no tośmi pojechała
i co ja mam teraz zrobić? gdzie mam się schować? |
dnia 12.10.2009 21:15
ja pojechałam ? ale o co chodzi ? ;) |
dnia 13.10.2009 17:17
Krysiu jesteś niezamowita aleś mnie rozgryzła aż po serce rdzenia Wiersz rewelacyjny, co to formy - maystersztik.
Serdeczności ;) ;) |
dnia 13.10.2009 17:36
łoboziu , domagam się bezwzględnie Nobla ! Czy ktoś z Akademii Szwedzkiej czytał ten tekst?
:D :D :D
Fajnie że Ci się spodobało Lady , dzięki i pozdrawiam :) |
dnia 14.10.2009 16:26
:)))) talenciara nooo
gracjas nieza leżna kobito:))) |
dnia 15.10.2009 12:37
dzienki dobra kobito :) multo muciacias |
dnia 18.10.2009 20:16
Czy końcówka -słów, łów, uf odnosi się do mojego upojenia alkoholowego i do postępującej z nim demencji elokwencji nadrannej? :p |
dnia 18.10.2009 20:45
Grzesiu, jeśli chcesz tak bardzo żeby tak było, to tak właśnie jest :D
A jeszcze występujesz pod pojęciem - wieszcz w wieszcze, ważny wieszcz zresztą jakbyś tego nie wiedział :) O tej przykrej pytonowej zamierzchłej historii, wolałam już nie wspominać ;P
Pozdrawiam :)
ps. z pytaniem na pw jeszcze |
dnia 18.10.2009 20:50
PW masy yapenione a mi siada klawiatura ... |
dnia 19.10.2009 11:58
Miałem napisać, że zazdroszczę wam tej nasiadówy, ale moja bezinteresowna zawiść każe mi trzymać jęzeor za zębami ;-) więc ograniczę się do zachwytu nad preludium. No piękny ten początek jest. |
dnia 19.10.2009 13:02
No dzięki :) a co do zawiści , trzeba było przyjechać, to by teraz tak nie bolało :D
Pozdrawiam ciesząc się że jeszcze żyjesz ;) |
dnia 25.10.2009 18:55
a lolitki? |