Ktoś biegł
przyśpieszał
Jakby się ścigał
z ostatnim dniem maja
Siwą sukienką sfrunął
z kamiennych schodów
Dziki gołąb
Sierpówka
Tenisówki
na barokowych przedprożach
zapisywały jaskrawo niewidzialny
biały wiersz
metafizyczne graffiti
Jak szkło bezbronny
chłonąłem obraz włosy
drgające na karku
Pamiętając tak bardzo
wnętrze jej dłoni
w ciemności zieleń
wśród linii losu linii
serca ezoteryczny
zarys listka
Którego nie umiałem nazwać
Życia przy życiu
Przy jaźni
Świdnica, 31 maja 1995 r.
Dodane przez admin
dnia 01.01.1970 00:00 ˇ
787 Czytań ·
|