Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
viviana
Użytkownik
Postów: 29
Miejscowość: Zelów
Data rejestracji: 11.07.10 |
Dodane dnia 05.02.2011 16:03 |
|
|
[quote]Re: Dorota Bachmann.
Miałabym jeszcze ostatnie pytanie: dlaczego tytuł jest " Leć sokole ", a nie " Leć, sokole! " Ale sama sobie odpowiadam - pewnie chodzi o licentia poetica :)[/quote]
Odpowiadam, Pani Doroto, kiedyś, gdzieś czytałam, że pan Tuwim opracował regulamin, bodajże kabaretu, który sam stworzył. I tam stało tak: Wstęp, wyłącznie dla lekko wstawionych, za napisanie wiersza z dedykacją kasował, a za objaśnienie, co miał na myśli , kasował podwójnie.
A ja powiem tak: Gdyby w Poezji było wszystko jasne to byłaby to matematyka; rozwiązane, odłożone ad acta. Cała przyjemność przecież w tym, żeby się delektować Poezją, sięgać po nią nieustannie i w nieskończoność zadawać pytanie DLACZEGO? Proszę, więc wybaczyćr30; |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
kozienski8
Użytkownik
Postów: 250
Miejscowość: Obidza
Data rejestracji: 03.07.08 |
Dodane dnia 05.02.2011 14:26 |
|
|
Pogratulować należy każdemu, każdy się cieszy z debiutu, ze mną było nie inaczej, po roku pisania zrobiłem sobie pierwszy, podobnie jak ten, ORŁY NAD SOKOLICĄ, pomyślałem, ja pier... ale urosłem, pofrunąłem wysoko, po dalszym roku, zrobiłem drugi,NIE SZKODA GADAĆ, o ORŁACH chciałem jak najszybciej zapomnieć, ten drugi zdawał się być hitem dekady, mija pól roku od tego czasu, czuję, ze to ten następny będzie dopiero hitem, jak będzie po nim,
Bronek z Obidzy |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Kuba Sajkowski
Użytkownik
Postów: 479
Miejscowość: Poznań
Data rejestracji: 10.03.07 |
Dodane dnia 05.02.2011 14:18 |
|
|
Wierzę że Pani reżyser jest naprawdę światłą osobą, zapewne też nie dorównuję jej doświadczeniem życiowym, artystycznym, etc, etc, aczkolwiek nie ma obowiązku żeby moje skromne zdanie było zbieżne ze zdaniem Pani reżyser. |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Dorota Bachmann
Użytkownik
Postów: 258
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 12.10.08 |
Dodane dnia 05.02.2011 13:55 |
|
|
Miałabym jeszcze ostatnie pytanie: dlaczego tytuł jest " Leć sokole ", a nie " Leć, sokole! " Ale sama sobie odpowiadam - pewnie chodzi o licentia poetica :)
Pozdrawiam, dziękuję za rozmowę. |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Silvio_bez_koni
Użytkownik
Postów: 12
Miejscowość: Tczew
Data rejestracji: 19.06.10 |
Dodane dnia 05.02.2011 10:50 |
|
|
no tak! jeżeli się tyle podróżuje, zmienia miejsca, doświadcza coraz to nowych zdarzeń i ludzi - można pisać i można wydawać, bo nie pojedzie się to tu, to tam, tylko wyda się swój tomik i już! ja go na pewno nie kupię, bo nie stać mnie na kupowanie tomików. Braki uzupełniam poezją z internetu. |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
viviana
Użytkownik
Postów: 29
Miejscowość: Zelów
Data rejestracji: 11.07.10 |
Dodane dnia 05.02.2011 10:08 |
|
|
R: Dorota Bachmann
Wiersze o treści bardziej uniwersalnej znajdują się aktualnie pod opisem o książce, na stronie wydawnictwa.
Również Panią pozdrawiam. |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Dorota Bachmann
Użytkownik
Postów: 258
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 12.10.08 |
Dodane dnia 05.02.2011 09:15 |
|
|
W kilku miejscach zdublowałam wpis Szady'ego, ale pisaliśmy posty jednocześnie. |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Dorota Bachmann
Użytkownik
Postów: 258
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 12.10.08 |
Dodane dnia 05.02.2011 09:13 |
|
|
No wie Pani, smutne, że na moje grzeczne wpisy Pani reaguje atakiem.
1. Wydała Pani wiersze i one niech za siebie mówią, wszelka odautorska ich obrona zawsze jest nieco nie na miejscu i odstręcza. Zapewne Pani czytelnicy poznają tom i wpiszą tu swoje oceny, życzę by były entuzjastyczne. Może wypowiedzą się na jakichś łamach uznani (i przez Panią) krytycy i wtedy Pani te ich opinie doda do wątku. Ja rozumiem, że gdy dzieli się swoja wrażliwością, to zawsze boli krytyka, to oczywiste, rozumiem Pani odczucia. ale tak to już jest, gdy zapada decyzja o druku tomiku.
2. A co do "sukcesowego" wiersza, to ja akurat świadomie staram się zachować daleko idącą powściągliwość w wypowiadaniu się o tym nim jak i unikam nazywania jakkolwiek faktu jego wykorzystania na rzeczonym koncercie. Warto jednak nie traktować takich spraw z automatu i pozwolić innym, by tekst wpisany w kontekst chwili (tragiczne wydarzenie, polonijna uroczystość w pewnym mieście), poza tą chwilą widzieli inaczej.
Szczerze mówiąc myślałam, że ma Pani na koncie jakiś jeszcze inny spektakularny sukces, np. w międzynarodowym konkursie, dotyczący wiersza o treści - powiedzmy - bardziej uniwersalnej, dlatego dopytywałam. Pani przypisuje mi inne intencje.
Raz jeszcze pozdrawiam.
|
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Szady siebr Daniel
Użytkownik
Postów: 238
Miejscowość: Mazury
Data rejestracji: 12.06.09 |
Dodane dnia 05.02.2011 09:07 |
|
|
Aż przykro czytać. I chyba powinienem przejść obok, obojętnie. Cóż zrobić? Nie potrafię:)
Pani viviano,
-po pierwsze; dyskusja na temat "chowania się" za nickami, tudzież funkcjonowania pod prawdziwym nazwiskiem toczyła się gdzie indziej. Mierny był skutek owej dyskusji. Możemy się wymieniać poglądami, ale tu, w Polsce, bo nie wiem czy tam, gdzie jest Pani teraz, funkcjonuje wolność wyboru. I z zasady, podczas kulturalnej rozmowy wybór ten nie powinien być kwestionowany. Tym bardziej, że nie stwarza zagrożenia osobom pośrednim
-po drugie; sama Pani korzysta z nicku
-po trzecie; po części powtórzę za wypowiadającymi się powyżej. Wstawiając informację o własnym debiucie należy się spodziewać opinii z różnych biegunów, także emocjonalnych w przypadku, gdy sami nad swoimi emocjami zapanować nie możemy/nie potrafimy
-po czwarte; i właściwie to dało impuls do mojego wpisu.
mój szmirowaty wg Pana wiersz uwzględniła w programie koncertu w Ashwield, w obsadzie Marsza Żałobnego Chopina i Pieśni P. Rubika, w dwóch wersjach językowych, w obecności m.in. lokalnych władz i konsula RP.
Może również Pani Dorota Bachmann, wywnioskuje teraz , czy to był sukces? czy nie? Bo zdaje się, też tego nie wie.
Proszę wybaczyć, ale pycha, brak pokory i próżność aż wyciekają z Pani wypowiedzi.
"...w obsadzie Marsza Żałobnego..."
Nie wypowiem się na temat Pani debiutu, bo nie miałem książki przed oczami i myślę, że tak już zostanie. Bez strat dla obu stron.
Jeśli chodzi o wiersze na temat katastrofy w Smoleńsku; proszę poczytać kilka tekstów, choćby na poezja-polska. Ogromna większość jest na poziomie podobnym do wiersza zaprezentowanego przez Panią. Może dwa wiersze spośród wszystkich, cechują się dobrym poziomem. O ile pamiętam jeden z nich napisała użytkowniczka lulabajka.
Pozdrawiam
|
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
viviana
Użytkownik
Postów: 29
Miejscowość: Zelów
Data rejestracji: 11.07.10 |
Dodane dnia 05.02.2011 08:26 |
|
|
Re: Kuba Szajkowski
niestety dla mnie w ogóle trudno go uznac za utwór poetycki. "prostota języka", "przystępność" jest bronią obosieczną - w wierszu nie ma głębi, jest dosłowność, zlepione zostały frazy jak z przemówień polityków/artykułów gazetowych, jedynym środkiem poetyckim jest zrytmizowanie i zrymowanie, zresztą w otwierającej frazie gramatyczne, nachalne i infantylne, w reszcie - niekonsekwentne.
Odpowiadam: Być może, Pani reżyser B. Filip nie dorównuje intelektem Panu i dlatego ten mój szmirowaty wg Pana wiersz uwzględniła w programie koncertu w Ashwield, w obsadzie Marsza Żałobnego Chopina i Pieśni P. Rubika, w dwóch wersjach językowych, w obecności m.in. lokalnych władz i konsula RP.
Może również Pani Dorota Bachmann, wywnioskuje teraz , czy to był sukces? czy nie? Bo zdaje się, też tego nie wie.
|
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
IRGA
Użytkownik
Postów: 308
Miejscowość: Gdańsk
Data rejestracji: 04.02.09 |
Dodane dnia 04.02.2011 15:59 |
|
|
Ja też zabiorę głos, choć nie wiem, czy mi wolno, ponieważ (o, zgrozo!) posługuję się nickiem. Nie przeczytam Pani książki, wystarczą mi Pani komentarze. Irga |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
viviana
Użytkownik
Postów: 29
Miejscowość: Zelów
Data rejestracji: 11.07.10 |
Dodane dnia 04.02.2011 14:33 |
|
|
Re: Dorota Bachmann
Nie wchodziłam na wskazaną przez Panią stronę, ale w adresie widzę PulsPolonii, więc to jest ta strona. Pisałam wtedy jako RoazGorila. I proszę mnie nie prowokować z tym sukcesem, chociaż niewątpliwie to był sukces międzynarodowy. Dziękuję za życzenia. Pozdrawiam. |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
viviana
Użytkownik
Postów: 29
Miejscowość: Zelów
Data rejestracji: 11.07.10 |
Dodane dnia 04.02.2011 12:27 |
|
|
Re: Kuba Szajkowski
Z punktu widzenia krytyka literackiego pewnie tak jest, jak Pan pisze. Proszę jednak wziąć pod uwagę, że jest to debiut, a nie kolejne wydanie Pani Szymborskiej. Na Nobla w naszym kraju zasłużyło sobie jedynie dwoje poetów, z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem. A pozostali? no piszą. Dziękuję za uwagi. |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Kuba Sajkowski
Użytkownik
Postów: 479
Miejscowość: Poznań
Data rejestracji: 10.03.07 |
Dodane dnia 04.02.2011 11:48 |
|
|
ok, nie oceniam debiutu jako całości, ocenię wiersze dostępne.
Najpierw wiersz nagrodzony.
na wstępnie, fajnie że wiersz został dostrzeżony, to zapewne bardzo miła sprawa. natomiast cóż, ja mam nieco inne zdanie.
niestety dla mnie w ogóle trudno go uznac za utwór poetycki. "prostota języka", "przystępność" jest bronią obosieczną - w wierszu nie ma głębi, jest dosłowność, zlepione zostały frazy jak z przemówień polityków/artykułów gazetowych, jedynym środkiem poetyckim jest zrytmizowanie i zrymowanie, zresztą w otwierającej frazie gramatyczne, nachalne i infantylne, w reszcie - niekonsekwentne. Ja wiem że ten tekst zapewne przekazuje rzeczy ważne, ale rzeczy ważne ja mogę także przeczytać w felietonie/artykule gazetowym, od poezji się jednak oczekuje bądź ciekawszego, bądź bardziej pogłębionego, bądź mniej oczywistego spojrzenia.
Wiersz reklamujący tomik natomiast próbuje zastosowac jakieś środki poetyckie, ale one są również bardzo oczywiste, i niesamowicie kliszowe: (np. pył księzycowy, myśli jak "niebiańskie zjawiska", dotykanie księżyca, gwiazd - to są metafory, ale na poziomie pioseneczki popowej, nie wiersza - w tym sensie tłumaczenie autorki odnośnie "wiersza przystępnego dla każdego" nabiera zupełnie innego znaczenia.
Edytowane przez Kuba Sajkowski dnia 04.02.2011 11:52 |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Dorota Bachmann
Użytkownik
Postów: 258
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 12.10.08 |
Dodane dnia 04.02.2011 11:17 |
|
|
Sukces wiersza "I co teraz będzie Panie Prezydencie", którego fragment stał się mottem Koncertu dla Polonii australijskiej w Ashwield, poświęconemu ofiarom lotu TU-154 do Smoleńska, potwierdził słuszność wcześniej podjętej przez autorkę decyzji, książkowego wydania swoich wierszy. Bowiem wspomniany wiersz recytowany był w dwóch wersjach językowych na tym koncercie.
Czy to o ten sukces chodzi? międzynarodowy?
http://www.zrobtosam.com/PulsPol/Puls3/index.php?sekcja=61&arty_id=8618
Chcę się upewnić.
Raz jeszcze pozdrawiam Autorkę i życzę wielu czytelników.
Edytowane przez Dorota Bachmann dnia 04.02.2011 11:24 |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Ako
Użytkownik
Postów: 57
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 04.09.07 |
Dodane dnia 04.02.2011 11:15 |
|
|
viviana napisał/a:
Re:Ako
Nie rozumiem więc zdziwienia, że ktoś się nie podpisał
Odpowiadam. Czyżby myśl bała się sama siebie?
Uważaj, bo mówisz o sobie.
Nie staraj się być złośliwa, bo to nie służy dobrze ani ocenie Twojej osoby, ani nie zachęca innych do zainteresowania się książką.
Nick na portalu jest podpisem. |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
viviana
Użytkownik
Postów: 29
Miejscowość: Zelów
Data rejestracji: 11.07.10 |
Dodane dnia 04.02.2011 10:58 |
|
|
Re:Ako
Nie rozumiem więc zdziwienia, że ktoś się nie podpisał
Odpowiadam. Czyżby myśl się wstydziła samej siebie?
Edytowane przez viviana dnia 04.02.2011 11:10 |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Dorota Bachmann
Użytkownik
Postów: 258
Miejscowość: Łódź
Data rejestracji: 12.10.08 |
Dodane dnia 04.02.2011 10:53 |
|
|
Czy przypadkiem nie boli Pana fakt, że jeden z wierszy, z tejże książki odniósł sukces międzynarodowy jeszcze przed jej wydaniem?
Ponieważ zarówno notka o książce, jej okładka, wiersz ją reklamujący no i ton odpowiedzi Autorki, który tu zaprezentowała, nie zachęciły mnie do nabycia tego tomu, ciekawa jestem tego wiersza z międzynarodowym sukcesem, może on spowoduje, że chętnie kupię książkę. Szukałam w Internecie informacji, ale nie umiałam znaleźć.
Mogłabym poprosić o sam wiersz i o to, jaki to był sukces?
Pozdrawiam Autorkę.
Edytowane przez Dorota Bachmann dnia 04.02.2011 10:53 |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
Ako
Użytkownik
Postów: 57
Miejscowość: Warszawa
Data rejestracji: 04.09.07 |
Dodane dnia 04.02.2011 09:13 |
|
|
Re: Ako. Ponieważ dyskutujemy tutaj o konkretnym tytule podpisanym imieniem i nazwiskiem autora, wyjątkowo, ten jeden raz odpowiem komuś kto ukrywa się za nickiem. W przyszłości na takie komentarze nie będę odpowiadać.
Też odpowiem, chociaż sprawę uważam za zamkniętą. Nie czytałam książki i moja opinia dotyczyła wyłącznie tego co koleżanka pokazała.
Po pierwsze wpis reklamujący książkę został umieszczony na portalu, gdzie używa się nicków (pod każdym kryje się prawdziwa osoba, nie koniecznie anonimowa, czasem autor ze sporym dorobkiem literackim, czasem ktoś kto stawia swoje pierwsze kroki w literaturze). Nie rozumiem więc zdziwienia, że ktoś się nie podpisał. Odpowiadać nikt nie musi.
Koleżanka reklamując książkę na portalu (delikatniej mówiąc informując o swoim debiucie :)) spodziewała się, że wszyscy się zachwycą kiepskim pomysłem na okładkę? Ktoś ją wybrał pewnie w dobrej wierze, ale...zresztą tytuł też mało wyszukany. Chyba, że oprawa miała być prowokacją - a w środku dzieło wybitne :))
Książka została, jak sądzę, wydana za własne pieniądze. To nic złego, takich książek sporo się wydaje, a potem rozdaje znajomym i rodzinie, a ci chwalą oczywiście. Objętość książki o skromności autora raczej nie świadczy (bardziej o zasobności portfela).
A komentarze dostała koleżanka raczej wyważone :)
Chciała koleżanka opinii osób bezstronnych to ją ma.
Treści nikt nie oceniał. Nie można wykluczyć, że to zbiór ciekawy, tak jak nie można wykluczyć, ze to zbiór grafomański (na co raczej wskazuje okładka i tytuł). Takie dzieło podobne zachodom słońca, albo jeleniom na rykowisku, które w naturze przecież są cudowne.
Życzę powodzenia, pierwsze koty za płoty, co będzie dalej zależy tylko od Koleżanki. |
|
Autor |
RE: "Leć sokole" debiut K. MIK |
viviana
Użytkownik
Postów: 29
Miejscowość: Zelów
Data rejestracji: 11.07.10 |
Dodane dnia 04.02.2011 08:30 |
|
|
viviana napisał/a:
Re: Kuba Szajkowski.
czytając tekst, oceniam tekst, a nie laurkę dołączoną do tego tekstu. jeśli ktoś jest osobą myslącą, to wyrabia swoje własne zdanie na dany temat....
Odpowiadam: To nie jest laurka, to są fakty, z którymi się nie dyskutuje i szukając dziury w całym, należałoby okazać może gest dobrej woli i pogratulować sukcesu, co przynajmniej stwarzałoby pozory obiektywizmu w wyrażaniu zdania o książce. Bo gdy się istotne dla autora sprawy pozbywa milczeniem, upodmiotowiwszy wyłącznie subiektywne błędy oceniającego, nasuwa się podejrzenie, że komentarz jest tendencyjny i nierzetelny.
no i co z tego? czy to, że były inspirowane jakimiś podróżami ma wpływ na jakość tych tekstów? przypuśćmy nawet że były inspirowane misją na Marsa, to nie znaczy że nie mogą być grafomańskie...
Odpowiadam: Takiemu tekstowi w polskiej rzeczywistości najbardziej szkodzi ludzka zazdrość i zawiść.
Re: Ako. Ponieważ dyskutujemy tutaj o konkretnym tytule podpisanym imieniem i nazwiskiem autora, wyjątkowo, ten jeden raz odpowiem komuś kto ukrywa się za nickiem. W przyszłości na takie komentarze nie będę odpowiadać.
Koleżanka mało wie, jak widać, co się na półkach księgarskich kurzy. Nie są to zazwyczaj dzieła łatwe i przyjemner30;.
Odpowiadam: Myślę, że wiem, ale moim zdaniem mamy dwie różne sprawy na uwadze. Leć sokole nie jest książką dla koneserów. Pisząc językiem przystępnym stwarzam szansę szerszemu gronu czytelników cieszyć się z doznań jakich dostarcza poezja, ale zawsze mam na uwadze fakt, że będą to czytać osoby inteligentniejsze ode mnie.
A z krytyką należało się liczyć, tym bardziej jeśli zdecydowano się na okładce książki poetyckiej umieścić folder reklamujący wyjazdy wakacyjne w góry.
Odpowiadam: Zdjęcie z czołówki książki nie pochodzi z moich zbiorów. W pierwszej wersji wybrałam inną, ale pod wpływem sugestii wydawnictwa i znajomych zdecydowałam się na tę obecną. A to przecież ci , których się radziłam będą potencjalnymi jej czytelnikami.
A z krytyką należało się liczyćr30;.[i]
Odpowiadam: A o jakiej krytyce mówimy? Czy chociaż jeden z Panów/ań zabierających głos przeczytał tę książkę, lub trzymał ją w ręce?, czy też rozmawiamy na zasadzie gdybania, w oparciu o zamieszczony w Internecie folder. Gdyby był inna okładka, gdyby był inny wierszr30; no to dodam, że nie spotkałam nikogo, wśród tych, którzy już ją mają, komu by się nie podobała. Widzę, że krytycy z tą okładką mają większy problem niż czytelnicy i autor. Niemniej poproszę w wydawnictwie by wiersz wymienili na inny.
[i]Zostaje koleżance na osłodę międzynarodowy sukces wiersza o katastrofie. Zawsze to coś.
Powodzenia.
Odpowiadam: Miło, że przeszło przez gardło słowo sukces, jednak wyjaśniam, NIE JEST TO WIERSZ O KATASTROFIE, ale z katastrofą w tle!
Dziękuję za poświęcony czas mojej książce.
Edytowane przez viviana dnia 04.02.2011 08:43 |
|