Przyjęła mnie w pozycji klasycznej
Klasyczna Alicja pachnąca kałużą
w której odbijało się całe moje ja
Nawet nie poczyłem kiedy już w nią wszedłem
i znalazłem się po jej stronie
To było To miejsce
gdzie musiało nastąpić
poplątanie naszych języków
poplątanie całego ona z acałym moim ja
Wzgórze podwzgórze pełna włosów trawa
to miejsce wybrało się dobrze
do ułożenia stosu
z naszych gotowych do spłonięcia ciał
- płasko twarzami do ziemi
płasko plecami na niebie
Dodane przez admin
dnia 01.01.1970 00:00 ˇ
1145 Czytań ·
|