|
Nawigacja |
|
|
Wątki na Forum |
|
|
Ostatnio dodane Wiersze |
|
|
|
Wiersz - tytuł: Pochodzenie |
|
|
Komentarze |
|
|
dnia 24.01.2022 16:58
Dobre ! |
dnia 24.01.2022 17:15
Konrad Koper
Dziękuję, że zajrzałeś i zostawiłeś ślad pochwalny. |
dnia 24.01.2022 17:48
Mam wątpliwości, czy ten podział jest wciąż aktualny - dziś, gdy tyle młodych dobrze sytuowanych osób wyprowadza się na tereny peryferyjne w ucieczce przed zgiełkiem, oraz patologiami śródmieści. Już nie wspomnę o artystach, którzy wśród piękna natury szukają swego natchnienia.
Jak rozpoznać młodą wiejską dziewczynę? Ubraną zgodnie z najnowszymi trendami i to nie obowiązującymi w sąsiednim miasteczku, lecz najlepiej wśród celebrytów! Oczywiście to zaledwie zewnętrzność, ale o ,,rozwój wewnętrzny(; zadba dzisiaj internet, tv, bo przecież nie lokalna biblioteka ( w przypadku większości).
Fakt, iż widać ogromny odpływ młodzieży tzw. dawniej - wiejskiej do miast, gdzie przyciąga ją pokusa lżejszej pracy, a nie w pocie czoła na ojcowskiej gospodarce - nie świadczy chyba o jakiejś dyskryminacji tejże młodzieży?
Oczywiście mogę się mylić - niemniej jednak dla mnie ten problem nie jest już na czasie. Tak, był on jeszcze w czasach mojej wczesnej młodości. W dużym mieście w szkole średniej był pewien mentalny podział na młodzież napływową i miejską. Przyczyniało się do tego mieszkanie w internacie. Ale dziewczyny z małych miejscowości były dosłownie o głowę wyższe, znacznie sprawniejsze fizycznie ( wybiegane jak gazele) od dziewcząt z miasta i szalenie - podkreślam szalenie pracowite! Doszły do swoich sukcesów pozostawiając za sobą w tyle niejednego rozpieszczonego mieszczucha((; Budziły mój podziw i szacunek nauczycieli.
A słowa wykształciuchy nie lubię, gdyż ono dokonuje podziałów. Ludziom, którzy doszli do swej wiedzy po prostu należy się szacunek i nieważne skąd są, ważne kim są.
Pozdrawiam serdecznie , D.
P.S. W moim regionie konowałem nazywało się tylko i wyłącznie nieudolnych lekarzy. ((; |
dnia 24.01.2022 18:25
Dagny
Przede wszystkim cieszy mnie, że przeczytałeś i tak obszernie wyraziłeś swoje zdanie, z którym całkowicie się zgadzam. Wykształciuchy - też nie lubię tego określenia, ale kiedyś go usłyszałam podczas rozmowy między politykami. Ten wiersz jest satyrą na tych, którzy mimo, iż mają przygotowanie teoretyczne do wykonywania swojego zawodu - papierek, to w praktyce się nie sprawdzają. Natomiast ich samoocena jest zbyt wysoka, nieadekwatna do wyników ich pracy. Oczywiście każdy wiersz zawiera trochę przesady. Jednak ja spotkałam się z zarozumialstwem z racji miejsca zamieszkania - na przykład - " ja jestem z Warszaaawy". |
dnia 24.01.2022 18:30
...docta ignorantia w pojęciu lub uznaniu kasty, jako satyry?
- mało to przekonywujące. Zaś technicznie nieudolne. |
dnia 24.01.2022 19:13
Mithotyn
Dziękuję za dosadność oceny. "Technicznie nieudolne" nie wiem co to znaczy. Ale jeśli sam mi tego nie wyjaśnisz, to postaram się dociec - w czym ta "nieudolność". |
dnia 24.01.2022 19:56
Taaak, osób o zbyt wysokiej samoocenie na każdym szczeblu kariery zawodowej, (czy też mikrokarierki) znajdziemy istne multum niezależnie od środowiska. Ale na taki stan rzeczy składa się tyle czynników, że zasługują one na osobny wiersz((;
A bycie ze stolycy to pod każdą szerokością geograficzną - sprawa nobilitująca! (i to niezależnie od kraju, słowem nie ma się co dziwić pozdrawiam! (: D. |
dnia 25.01.2022 05:34
Dagny
Im większa aglomeracja, tym większy zlepek ludzi. A w zlepku różne osobowości, od bardzo negatywnych, do wysoko postawionych na drabinie społecznej. W związku z tym i kultura u niektórych kuleje, a mniemania nie wystarczają do godnego reprezentowania mieszkańca stolicy. Myślę, że przedstawienie się - "jestem z Warszaaaawy", to za mało na prestiż. Zresztą, rodowitych Warszawiaków jest niewielu, większość to ludzie napływowi, sporo też obcokrajowców. Ja osobiście nie chciałabym mieszkać w Warszawie. Wielka aglomeracja mnie męczy.
Pozdrawiam. |
dnia 25.01.2022 07:05
Do Kazimiera Szczykutowicz:
Całkowita prawda- zgadzam się z każdym słowem! Zażartowałam pisząc o nobilitacji, po przecież taki sposób myślenia już sam w sobie jest lekką kompromitacją i lepieniem dziur po kompleksach, prawda?
A co do Warszawy, niestety nie jestem obiektywna. Kocham ją i widząc ślady bolesnej historii i bohaterstwa jej mieszkańców, mam ochotę całować warszawskie kamienie!
A na codzień, żyję w wielkomiejskim molochu widząc jego niejedną baaardzo brzydką twarz, ( na całe szczęście zaszyta w zielonej oazie). Pozdrawiam serdecznie! D. |
dnia 25.01.2022 10:54
Dagny
Ja również kocham Warszawę i bywam tam prywatnie lub z literatami z różnych okazji, np. Warszawska Jesień Poezji. W Domu Literatury, w bibliotece są moje książki, które można wypożyczyć. Moje książki są również w innych bibliotekach stolicy, na pewno znajdują się w Bibliotece Narodowej.
Pamiętam czas mojej szkoły podstawowej, kiedy to zbierano cegiełki na odbudowę Warszawy, chowałam grosiki do głębokiej kieszonki, by nie zginęły zanim je przekażę mojej nauczycielce.
Natomiast zupełnie inną sprawą jest miejsce zamieszkania, lubię i wybrałam Kielce. |
dnia 25.01.2022 12:47
Do Kazimiera Szczykutowicz:
Pięknie! Dziękuję za sugestię, zwrócę z przyjemnością uwagę na Pani książki!
Opowieść o kamyczku z czasów szkolnych - wzruszająca, wyraźnie pokazuje, jak niezależnie od regionu, Warszawa wrastała w serca Narodu już od dzieciństwa.
Pozdrawiam serdecznie Panią ( i pewne wietrzne wzgórze w Kielcach, z którego przed wielu, wielu laty wyjechała w daleki świat pewna Pani Profesor, moja Ciocia((:. Dagny |
dnia 25.01.2022 19:14
miasto ośmiela językowo poprzez wysoką częstotliwość kontaktów z innymi, co na wsi bywało kiedyś problemem - dziś taki podział zatraca sens a to z powodu motoryzacji i faktu, że dzieci ze wsi uczą się na ogół w miastach, nabierając ogłady towarzyskiej i językowej...najistotniejszym elementem wychowawczym kolejnego pokolenia jest obecnie nie miejsce spędzonego dzieciństwa lecz kultura rodzinnego domu i imponderabilia w nim kultywowane... |
dnia 25.01.2022 20:18
jaceksojan
Całkowita racja. Poza tym dostęp do środków masowego przekazu gubi różnice. Dzisiejsza wieś ma zadbane obejścia, gwarą posługują się tylko starsi ludzie, na podwórkach stoją luksusowe samochody. Można rzec, że wieśniakom lepiej się powodzi niż mieszczuchom, chociaż są przypadki, że bywa różnie. |
dnia 29.01.2022 10:29
Dobre uchwycenie. Pozdrawiam. |
dnia 29.01.2022 12:53
otulona
Dziękuję, że mnie odnalazłaś, mimo, iż w okienku mnie już nie ma. |
|
|
|
|
|
|
Dodaj komentarz |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|
|
|
|
Pajacyk |
|
|
Logowanie |
|
|
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|
|
|
|
|
Aktualności |
|
|
Użytkownicy |
|
|
Gości Online: 17
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi
|
|
|
|
|
|