|
Nawigacja |
|
|
Wątki na Forum |
|
|
Ostatnio dodane Wiersze |
|
|
|
Wiersz - tytuł: Odwieczne pytania |
|
|
Dlaczego ludziom tego nie wystarczy,
że Bóg jest pojęciem przeogromnym;
który w doktrynie w człowieka zmalał
i do tego stał się też nader skromnym?
Dawną mądrość:" Jak trwoga, to do Boga!"
zastępuje / rozważany jest nośny dylemat:
czy Świat bez Boga, to objawiana przestroga,
czy to tylko do dyskusji jest zwykły temat?.
Małpa stawała się rozumnym człowiekiem
także poprzez Boga ciągłe re /definiowanie,
jednak z każdym przybywającym wiekiem
nadal jest przy niedefiniowalnej ścianie.
A może Bóg, który jest doktrynalnie jedyny,
miał / ma za wielu / licznych proroków,
i może w tym jest też cząstka JEGO winy,
że trudne jest opiniowanie JEGO kroków?
A może mnogość rozważań teologów
słabo na zwykłe słowo jest przekładalna;
hoduje bezbożność lub wielość bożków
czyli przez tłumy jest niestrawialna?
A religie/a, które/a wyposażone/a w siłę
ekonomii globalnej z rysem imperialnej
zaprzęgają krnąbrną/znaną historii kobyłę
do destrukcji humanizmu, czyli amoralnej?
I kończy się to totalną / hybrydową wojną
z gwałceniem boskich i ludzkich też norm,
a także staje się to złotą kurą/krową dojną
dla imperializmów /ich zwyrodniałych form?
Dodane przez kurtad41
dnia 19.04.2017 22:00 ˇ
17 Komentarzy ·
895 Czytań ·
|
|
|
|
|
|
Komentarze |
|
|
dnia 19.04.2017 23:18
Podejście do tematu raczej w formie wierszowanej prozy. I tylko tyle tutaj napiszę. |
dnia 20.04.2017 05:24
Ręce opadają po przeczytaniu.
Wyjątkowo niechlujnie napisany wierszyk, z którego absolutnie nic nie wynika.
Takie tam dyrdymały. |
dnia 20.04.2017 10:07
Odwieczne... I takie zapewne pozostaną - bo możliwości ludzkiego umysłu tak się mają do złożoności Wszechświata, jak liczba atomów w człowieku do liczby atomów we Wszechświecie... :(
Moc pozdrowień |
dnia 20.04.2017 12:25
Teolodzy oczywiście nie kwestionują istnienia Boga, odwrotnie to oni mają swój udział w tym, że np. UJ w Krakowie na blisko trzy wieki uległ totalnej zapaści, a datuję się to od wydania edyktu króla Zygmunta Augusta o wypędzeniu z kraju Braci Polskich i Arian, gdy zabrakło wolnej myśli staliśmy się zaściankiem postępu i tak trwa niemal do dziś. Kościół był zawsze hamulcowym postępu i nauki. Pozdrawiam |
dnia 20.04.2017 13:38
Co do samej idei tzw. postępu (który uważam za coś innego niż rozwój) to mam inne zdanie, ale to że kościół ZAWSZE był hamulcem dla nauki to nie jest prawda. Zależy o jakich czasach i jakim kraju mówimy. No i nie samą nauką żyje człowiek, istnieją takie rzeczy jak duchowość, moralność czy inne cnoty. |
dnia 20.04.2017 20:57
człowiek jest jak glina
w mocy jest garncarza
w naczynie do celów
zaszczytnych go stwarzać
wazon gdy się naćpał
zdobiony storczykiem
w drodze ewolucji
rzekł że był nocnikiem
twierdzi że w prazupie
w nawale przypadków
nabawił się oczu
i powabnych zadków
samce biorą śluby
samice migdalą
skrobią na potęgę
i jeszcze się chwałą
kiedy ich ogarnia
pożoga i trwoga
winę za swe grzechy
zwalają na Boga
w pełnych pychy dłoniach
ukrywamy twarz
jakiegoś mnie stworzył
takiego mnie masz
człowiek w swych matactwach
sens i byt zatraca
prochem był i w końcu
do prochu powraca
Dla mnie Twój utwór jest wielce wymowny, wnikliwy i do zastanowienia ,( Izajasza 55:8;9).
Miej się dobrze. Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 20.04.2017 22:24
kolejny, tym razem wyjątkowo mało przejrzysty, choć nie pozbawiony ciekawości, tekst mówiący o tym, że dwa pojęcia - wiara i religijność, bynajmniej nie oznaczają tego samego.
trzon mają wspólny - boga, ale już piętro wyżej, relacja ja-bóg, występująca w tzw. teologiach naturalnych, zostaje zastąpiona relacją ty-my. powstają teologie oparte o teksty mistyczne, lecz już spełniające rolę scalającą grupę społeczną. wiarę zastępuje posłuszeństwo dla rytuału, tradycji, wspólnej kultury, wartości moralnych obowiązujących we wspólnocie itd itp. Chrześcijaństwo to przejście zawdzięcza Konstantynowi Wielkiemu. Judaizm Mojżeszowi, a Islam Abu Bakrowi.
oczywiście, były to fascynujące i złożone procesy, trwające niekiedy setki lat, ale sedna to nie zmienia.
za to czasy się zmieniły. i to zmieniły tak bardzo, jak po upadku Rzymu. Cesarstwa Zachodniego.
przynależność religijna przestaje być istotnym czynnikiem, mówimy o Polsce, akceptacji społecznej. (szczególnie to widać po upadku komuny, któremu Kościół Katolicki się tak chwalebnie przysłużył, będąc wręcz synonimem patriotyzmu.)
jego miejsce zajmuje korporacja.
o kierunku tego procesu dobitnie świadczą nakłady na naukę. bo choć bardzo daleka od prawdy jest powszechna opinia, że Kościół jest jej przeciwny, to niewątpliwym faktem jest, że tak od Newtona traci dystans. państwa, zwłaszcza europejskie, pod naciskiem obciążeń socjalnych, też się do tego nie kwapią, więc pozostają korporacje. i może nam się to nie podobać, możemy psioczyć do woli, ale NA SZCZĘŚCIE procesów społecznych tym nie powstrzymamy.
więc zamiast biadolić, i udawać, że gestem Rejtana powstrzymamy tsunami, należy się ciekawie przyglądać tym zmianom, bo jest to okazja w dziejach ludzkości wyjątkowa. pierwszy raz zmiany zachodzą tak szybko, że są do ogarnięcia przez jedno pokolenie.
i też nie widzę nic złego w tym, że zimowe i wiosenne przesilenia znów zmienią patronów. już kilka takich zmian było, i nic im to nie zaszkodziło. no bo jak tu walczyć z obrotem planety? można się tylko dostosować.
czy na oddzieleniu religii od wiary, bóg coś traci?
raczej nie.
choć po zastanowieniu, znalazłem coś co traci. - pęta.
przestaje być pętami wiążącymi wiernych umową coś za coś. ty "we mnie wierz, a ja cię zbawię", ograniczając wiarę do prostej zasady: jesteś dobry, to we mnie wierzysz, nie, to nie.
wiara nic więcej nie potrzebuje. |
dnia 21.04.2017 05:34
Szanowni czytelnicy i komentatorzy,
inspiracją dla napisania tej / powyższej rymowanej prozy,
była / jest obserwacja dotycząca :
* korzystania z pojęcia religijnego BÓG w dwóch nurtach teologicznych, monoteistycznych : Chrystianizmu i Islamu, bez wartościowania ich wymiaru duchowego. Z podkreśleniem (jednak / zwłaszcza) oddziaływania społecznego i politycznego (bez wyróżniania przy tym Prawosławia),
* czasu, w którym to pisałem; Wielkiego Święta Katolików, w którym blednie dramat wojny (np. w Syrii) z rysem wyraźnie religijnym,
* sprzężenia wojen z kapitałem, który na wojnach żeruje, finansuje je... i zarabia (od zawsze),
* używania liczby mnogiej- RELIGIE, co podkreśla treść dwu ostatnich strof.
* tego, że nie jest ten tekst sudium religijnym, a jest zarysem socjologicznym z rysem "quo vadis Świecie i czy Ty Ludzkości to wiesz / czy wy pojedyńczy ludzie to wiecie"?
To tyle i aż tylko tyle.
Dziękuję natomiast:
*Januszowi,za przywołanie skali / proporcji,
* zdzisławisowi, za studium katolickości w dawnej Polsce,
* Janowi Bogdajewiczowi za dodanie uwag rozszerzających mój zatroskany punkt dość wyraźnego czarnowidzenia,
* Alfredowi, za poetyckie sumowanie mojego felietonu i miłe wyrazy uznania,
* tomnaszowi, za nieco mętne przedstawienie społecznych skutków "uprawania polityki w imię...."
Nie ośmielam się bardziej przybliżać dość czytelnej treści mojego " rzucania grochem o ścianę".
A na marginesie podziękowań,
(także powższego autokomentarza),
zamieszczam napisane z goryczą
inne niż dawniej adresowane słowa,
....bo czasami tak też się zdarza!
------------
Gęganie gęgającej gęsi
dlatego tutaj też jest znane,
bo gęgająca gęś nie umie czytać
tego, co jako pytania!!!, jest napisane.
Jednak czytać, ogólnie, umie,
bo pisze czasem swoje wiersze (?)
i, co w jej słabo rozpoznanym rozumie
ma koleiny (kolejowe?), czyli szyny, szersze.
Na usilne prośby nie reaguje
aby, jeśli nie rozumie, tylko milczała
i jeśli swojej niekompetencji już nie czuje,
taką tylko gąseczką na zawsze już pozostała.
Mnie nie tylko ręce z bezsiły opadają,
także zmysły reagujące na to, aż "płaczą",
kiedy myśli/ gęganie onej gęsi, zerem się stają,
a drukowane na wieczność gęgi gęsi, aż kraczą!
Bolesne jest małe wykształcenie,
także indo(R)lencja w świecie literatury,
pozostaje wówczas tylko / aż wybrzydzanie
bez taktu , z oczywistym wyłączeniem kultury.
To, co zauważyłem i tu komentuję
to na prawdę jest drobne zmartwienie
dla mnie, który tylko dyskommfort czuje,
że słowa moje, to o ścianę grochem rzucenie!
---------------
A wypróbowanym wyjściem z tłumu
jest korzystanie z godności albo rozumu,
gdy swoje opinie chce się również publikować
oraz, by zauważoną w tłumie postacią się stawać. |
dnia 21.04.2017 15:26
Chociaż idee bogów siały poprzez swoich proroków wiele spustoszenia, to jednocześnie cywilizowały całe społeczności, a ów idealizm świadczył o tym, że człowiek próbował wznieść się ponad pospolitość. Pozdrawiam. |
dnia 21.04.2017 15:42
Nadal uważam, że wierszyki autorka są bezpłciowe i archaiczne.
DNO. |
dnia 21.04.2017 15:55
PS.
A autorkowi w głowie się przewraca.
Będę szczera. Wisi mi twoje pisanie. Pseudopisanie. |
dnia 21.04.2017 15:59
Nie wiem czy jest sens zabierać jeszcze głos, ale zrobię to. Sądziłem, że na forach o poezji nie sączy się jadu, tak często spotykanego w internecie. Czyżbym się mylił? |
dnia 21.04.2017 16:11
Każdemu użytkownikowi wiersz może się podobać, lub nie.
Mnie się nie podoba. Wolno mi? Tak, może mi się nie podobać.
Szyderczy komentarz autorka, tak nie autora, sam mówi za siebie. |
dnia 21.04.2017 16:17
Oczywiście, że może i jak najbardziej mamy prawo do wyrażenia swojej opinii. Jednak takie pejoratywne komentarze jak ,,autorek'' troszkę zaburzają tę granicę między krytyką a złośliwością. Przynajmniej mnie tak się wydaje. Jeśli my piszemy wiersze i stanowimy jakąś ,,elitę'' czy może lepiej ,,mniejszość'', która się cechuje jakąś szczególną wrażliwością, to czy nie powinniśmy oceniać się w bardziej kulturalny sposób? A może inaczej jest od zarania dziejów, tylko ja smarkacz, idealista tego nie dostrzegłem? |
dnia 21.04.2017 16:24
Poczytaj sobie komentarze tego właśnie autorka, tak, nie autora, i nie ma w tym wyrazie żadnej obrazy. a jeśli jest, to Moderacja może mnie skasować na jakiś czas, idę na to. Mam to gdzieś. |
dnia 21.04.2017 20:17
Dużo /za dużo już w przeszłości zostało napisane, przesiane, odebrane... Reszta niech będzie błogim milczeniem.
Kończę ten wpis moim czytelników pozdrowieniem. |
dnia 22.04.2017 18:59
takie manieryczne "filozowanie", same pytania (choć znaki zapytania są nieuprawnione, bo właściwie są już odpowiedzi), puenty nie widać. |
|
|
|
|
|
|
Dodaj komentarz |
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
|
|
|
|
|
Pajacyk |
|
|
Logowanie |
|
|
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|
|
|
|
|
Aktualności |
|
|
Użytkownicy |
|
|
Gości Online: 38
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 0
Najnowszy Użytkownik: chimi
|
|
|
|
|
|