|
Przed momentem wiersz spojrzał
zza rogu, schowany tam w kącie.
Przykryty kurzem, pajęczyna
nie sprzątnięta od lat.
Zapomniany i nie potrzebny nikomu
a mówiący o mnie, przeze mnie.
Pisany w nocy, przy nocnej lampce
obok łóżka, gdzie sen siedzący obok
czeka aż napisze ostatnie słowo.
Lecz nie znajduje słowa, które może
opisać tę myśl kłębiącą się we mnie.
Sen wyciągnął swoją dłoń
aby dotknąć mych powiek.
Zaciągnął mnie, do łóżka.
Nie dokończony wiersz pozostał.
Dodane przez aga27
dnia 05.01.2016 22:30 ˇ
11 Komentarzy ·
488 Czytań ·
|