dnia 09.11.2015 17:03
Zahaczam się o płoną płomiennie, ale TAK dla wiersza. Serdecznie :-) |
dnia 09.11.2015 17:31
bardzo lubię taką poetykę...podoba mi się...pozdrawiam serdecznie :-) |
dnia 09.11.2015 18:25
koma17 benlach
Serdeczne dzięki. |
dnia 09.11.2015 19:46
zatrzymał mnie wiersz. Jest w nim coś, co niepokoi...Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 09.11.2015 20:24
Ewa Włodek
Dziękuję za przeczytanie, odczucie i przeczucie. |
dnia 09.11.2015 20:59
wiersz sam w sobie bardzo wyrazisty czuć nastrój
płoną płomienie no właśnie co z tym?
tyle by można tutaj pokombinować autorko pozdrawiam |
dnia 09.11.2015 21:32
Złota klatka i miłość wydarta z korzeniami. Czyż tak nie bywa? Pozdrawiam:) |
dnia 10.11.2015 06:28
Potrzaskane zwierciadło
Dziękuję za pozytyw w ocenie i podpowiedź aby pokombinować. Za tydzień pokombinuję znowu, chyba, że mojra wygoni mnie tam gdzie odległość od elektroniki jest większa od długości drogi.
Pozdrawiam serdecznie
PaULA
Trochę rzeczywistości, trochę fikcji, odrobinę wyobraźni, nieco sproszkowanego kopytka Pegaza. Wszystko wymieszać, dodając kilka kropelek wody. Przełożyć do wiersza, posypując słowem dla dekoracji. Tak przygotowaną potrawę podać na tacy Poezja polska.
Pozdrawiam serdecznie |
dnia 10.11.2015 17:59
Miłość wydarta z korzeniem, okadzanie ziołami, wypalanie, sterylizacja - to bardzo radykalne sposoby na zapomnienie o niej. Może ten błyszczący okruch światła, złotą klatkę, jednak pielęgnować w pamięci? |
dnia 10.11.2015 18:00
Miłość wydarta z korzeniem, okadzanie ziołami, wypalanie, sterylizacja - to bardzo radykalne sposoby na zapomnienie o niej. Może ten błyszczący okruch światła, złotą klatkę, jednak pielęgnować w pamięci? Pozdrawiam. |
dnia 10.11.2015 18:20
Irena Michalska
Serdecznie dziękuję za wizytę i odcisk pióra. |
dnia 10.11.2015 18:40
dzięki miłości można przetrwać każdą niewolę, bez miłości nawet wolność traci sens - samo życie, pozdrawiam cieplutko, |
dnia 10.11.2015 19:04
Robert Furs
dzięki miłości - samo życie
Pozdrawiam również cieplutko. |
dnia 11.11.2015 06:45
I córce i matce
bywa smutno w złotej klatce. Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 . |
dnia 11.11.2015 07:49
Alfred
Ojcu i synowi
także klatka służy
a gdy czas się dłuży
napar z ziół
i "ziółko" czasami
(aby się nie znużyć)
by cielesność własną
i zmysły w rozkoszy zanurzyć |
dnia 11.11.2015 16:19
Złota klatka, która zaślepia to dla mnie zamknięcie w tych wygodnych, pełnych niby wszystkiego (materialnego) miejscach, które ten płomyk rozsupłujący ścieżki przygasza.
A to co najważniejsze, czasem gdzieś po kątach. Ledwo widoczne. Ślady miłości.
Wydartej - nieszczęśliwej? płomienie sterylizują, oczyszczają.
Bardzo na Tak, tylko czy prawidłowo odczytałam?:)
Pozdrawiam. |
dnia 11.11.2015 17:44
Milianna
Serdecznie dziękuję.
Odczyt jest doskonały, ale może być także inny. |