|
poznikały pelargonie z parapetów
na ambicję wszedł kominom chłód poranny
kwiatów tyle że nie złożysz już bukietu
powiadają idzie czas na stare panny
na rozstaju Chrystus bardziej niż samotny
nawet wiatr się przy figurze nie zatrzyma
dzień i noc już nie zdejmują ciepłych spodni
i od rana do wieczora w pelerynach
a kartofli kopce jeszcze nie okryte
i buraki tyralierą nie zebrane
księżyc kaszle podrażniony bladym świtem
wbrew logice wspiera zimną noc kolanem
sznur obłoków po liftingu nieudanym
wręcz nie stara się ukrywać konsternacji
jakby wstydził się na niebie malowanym
zająć miejsca należnego choćby z racji
że to przecież dobra pora na roztopy
wypadałoby więc jeszcze się rozpadać
żeby później mogły między sobą chłopy
kląć i o swej ciężkiej doli opowiadać
za dni parę przyjdzie grudzień i pokaże
jak potrafi być przymilny dla przymrozków
trzeba będzie przybić piątkę z anturażem
i się cieszyć czym obdarzy tak po prostu
Dodane przez kaem
dnia 01.11.2015 08:50 ˇ
11 Komentarzy ·
558 Czytań ·
|