dnia 21.10.2015 07:17
Potrzeba bliskości i brak porozumienia z ojcem przemawia z wiersza. Jak u tytułowego Mariusza Partyki. |
dnia 21.10.2015 08:41
Nadopiekuńczość jest równie zła, jak bezdomność. |
dnia 21.10.2015 09:38
Dla mnie: bardzo dobry wiersz o relacji międzyludzkiej. Nie znam zbyt wielu wierszy Mariusza Partyki, ale byłem raz wspólnie z nim laureatem tego konkursu.Pozdrawiam |
dnia 21.10.2015 09:39
tego samego konkursu, chciałem powyżej rzec. |
dnia 21.10.2015 10:31
Najbardziej zachwycają mnie dwa ostatnie wersy. Może pisząc tak robię nietakt, ale widzę oczami wyobraźni tę niewidoczną kładkę prowadzącą w świat spełnionych ciągle marzeń. Chciałabym tak w przyszłości, oj chciała....pozdrawiam:) |
dnia 21.10.2015 12:11
koma17 - jak miło widzieć współczytelnika!
zdzislawis - jedna z możliwych interpretacji, dzięki
Romku, dziękuję za pochwałę
PaULA - każdy ma sobie coś z dziecka ( o nietakcie mowy być nie może) |
dnia 21.10.2015 12:54
Myślę, że śmierć jest po prostu śmiercią, my przypisujemy jej za co i za kogo. Z latami coraz więcej w nas dziecka, jakoś tak uaktywnia się część pamięci, odpowiadającej za wspomnienia z dzieciństwa. Najpierw od nich uciekamy, a potem po cichu powracamy. Ja ostatnio znalazłem talerz, z którego karmiła mnie moja mama. Nie wiem, jakim cudem się zachował. Pozdrawiam, A |
dnia 21.10.2015 13:05
Mój tatuś umarł za mnie - tak mi się myśli. Błąd bo co mi z tego? Był bezczelny konając bez mojego udziału. Zatem moje życie to banał. Źle mi się czytało bo i myśli nie w porę. |
dnia 21.10.2015 13:25
Magrygał - śmierć jest po prostu śmiercią, a życie jest po prostu życiem, dlatego gdy myśli się o śmierci przychodzą do głowy myśli o dziecku i na odwrót, dzięki za wizytę
Panie Krzysztofie - źle się Panu czytało? Także o to w tym wierszu chodziło. |
dnia 21.10.2015 14:14
I to chciałem powiedzieć. Nie - "źle" bo wiersz kiepski. |
dnia 21.10.2015 15:01
o bliskości z tatą...rozeznać linię - miłość i wymagania - by nie stała się naiwnością lub dyktaturą... |
dnia 21.10.2015 16:52
Panie Krzysztofie, tak zrozumiałem Pana pierwszy komentarz. Chciałem dać temu wyraz. Nie wyszło. Mea Culpa.
benlach - właśnie, dobra rada |
dnia 21.10.2015 18:13
Nie, to ja rozpędziłem się. Jest OK. |
dnia 22.10.2015 05:45
jakoś to dęte i przekombinowane, czuć zapach oliwy, niestety |
dnia 22.10.2015 16:13
być może, Panie Juliuszu, a może po prostu nie wszystkim (na szczęście) podoba się to samo, dzięki za opinię |
dnia 22.10.2015 19:30
Czytałam z zaciekawieniem, ale jednak mi coś mi nie leży tym razem.
Pozdrawiam jednak ciepło. Ola |
dnia 22.10.2015 19:36
Jest jakaś "przewrotność" w tym tekście...nie potrafię zdefiniować...a jednak wracam, bo intryguje. Pozdrawiam:) |
dnia 22.10.2015 20:11
ten wiersz jest bardzo prawdziwy tak bardzo że aż boli świetnie adaszewski |
dnia 23.10.2015 04:42
pani Olu, dziękuję za opinię, również bardzo serdecznie pozdrawiam
mgnienie - cieszę się z czytelniczych powrotów do teksu jak mało z czego
potrzaskane zwierciadło - bardzo dziękuję, nie wiem, co powiedzieć |
dnia 23.10.2015 18:59
Bardzo trafny wiersz o relacjach. Tym bardziej dla mnie, bo mam zupełnie inne, więc odkrywcze...I ciekawie poprowadzone.Myślę sobie, że to złe wychowanie, jak się tak traktuje dziecko, chociaż pozornie fantastyczne, to w gruncie rzeczy chore...Sprowokował mnie ten wiersz, pozdrawiam. |
dnia 24.10.2015 05:01
niewątpliwie chore, gdy się nie odróżnia siebie od innego, dziękuję za wizytę helutta |
dnia 24.10.2015 08:20
Wiersz osobisty i trafiający do czytelnika.
bardzo mi się podoba ten dwuczłon.
Zacytuję fragment pieśni:
Chwila, która trwa
Może być najlepszą z Twoich chwil...
Pozdrawiam:) |
dnia 24.10.2015 08:55
Pani Edyto, bardzo cieszą mnie wizyty w jakiś czas po publikacji
myśl z fragment pieśni, który Pani zacytowała, prześladuje mnie, wręcz jest budząca lęk obsesją... |
dnia 24.10.2015 14:55
Tak właśnie,
czasem nadopiekuńczością, tą dbałością, przede wszystkim o sprawy materialne, robimy dziecku krzywdę
i nie udaje nam nauczyć tego co najistotniejsze. |
dnia 24.10.2015 17:34
Dziękuję, Milianna za wizytę. To dla mnie ważne. |