poezja polska - serwis internetowy

STRONA GŁÓWNA ˇ REGULAMIN ˇ WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW ˇ IMAK - MAGAZYN VIDEO ˇ AKTUALNOŚCI ˇ FORUMNiedziela, 12.04.2026
Nawigacja
STRONA GŁÓWNA

KONKURSY LITERACKIE

REGULAMIN
POLITYKA PRYWATNOŚCI

PARNAS - POECI - WIERSZE

WIERSZE UŻYTKOWNIKÓW

KORGO TV

YOUTUBE

WIERSZE /VIDEO/

PIOSENKA POETYCKA /VIDEO/

IMAK - MAGAZYN VIDEO

WOKÓŁ POEZJI /teksty/

WOKÓŁ POEZJI /VIDEO/

RECENZJE UŻYTKOWNIKÓW

KONKURSY 2008/10 (archiwum)

KONKURSY KWARTAŁU 2010 - 2012

-- KONKURS NA WIERSZ -- (IV kwartał 2012)

SUKCESY

GALERIA FOTO

AKTUALNOŚCI

FORUM

CZAT


LINKI

KONTAKT

Szukaj




Wątki na Forum
Najnowsze Wpisy
"Na początku było sł...
Ksiądz Jan Twardowski
FRASZKI
...moje wiersze
Czy ten portal "umarł"?
Bank wysokooprocento...
playlista- niezapomn...
Co to jest poezja?
Czy są przechowywane...
GRANICE POEZJI
Ostatnio dodane Wiersze
WYMYŚLAM
O nowym dudku na drz...
WIĘZI RODZINNE
W WENDALI
Kubelwagen
"Kawalerskie życie n...
WRACAJCIE
Tak na serio
Sytość
o jeden metr za wysoko
Wiersz - tytuł: Z sierocińca też dobiega śmiech
Obok wielkiego domu stał plac zabaw
zardzewiały i zniszczony
jak spracowane ręce matki, ukochany.

Nigdy tam nie byliśmy, ogrodzenie bez furtki,
nawet szpary między sztachetami tak małe,
że wystarczyłoby tylko na nosek.

Dobiegający do nas pisk radości
podkręcał marzenia; wedrzeć się tam
i zatracić, uciec mamie choćby na godzinę.
Dodane przez Estera M dnia 13.10.2015 07:33 ˇ 15 Komentarzy · 403 Czytań · Drukuj
Komentarze
benlach dnia 13.10.2015 07:39
siedzę i patrzę na zamknięty plac zabaw...bardzo go lubiłem w dzieciństwie :-). fajne wspomnienie :-)
benlach dnia 13.10.2015 07:40
a teraz tytuł zobaczyłem i wzruszenie samotnością dzieci...
RokGemino dnia 13.10.2015 07:59
bardzo!
może jak spracowane ręce matki ukochany niekonieczne
kurtad41 dnia 13.10.2015 08:18
Piękny refleksyjny wiersz o tym, czego się nie ma!Wzruszająca wrażliwość "obserwacyjna". BRAWO!!! Ukłon dla moderacji za umieszczenie PIĘKNYCH DWU WIERSZY obok siebie!
abirecka dnia 13.10.2015 08:36
Plac nie tyle "stoi", co jest, czyli "był", "znajdował się".
Jednak w przypadku wiersza, to "znajdował" na dodatek "się",zmąciłby płynność frazy.

Sama bym chyba napisała:

"Obok wielikiego domu - plac zabaw".

Przejmująco piękne.

Bardzo serdecznie :)

P.S. Wobec sieroctwa i moja jędzowata Siostrunia umiała być empatyczna. Sama przez pewien czas lekarz bocheńskiego Domu Dziecka, dostawała od swoich pacjentów a to serwetki, to laurki albo kwitnącą sępolię.

Pamiętam Dyrektorkę tegoż Domu. Starała się być dla tych dzieciaków jak matka i mimo ewentualności szykan [żona milicjanta] zapewniała im naukę religii, przygotowywała do I komunii świętej. A była to przecież połowa lat sześćdziesiątych.
Kazimiera Szczykutowicz dnia 13.10.2015 08:39
Chwyta za serce i przypomina przeżycia z dzieciństwa. Tamtejsza radość chyba w każdym tkwi.
Robert Furs dnia 13.10.2015 09:19
pisk radości, zmieniłbym na: radosny pisk, pozdrawiam
koma17 dnia 13.10.2015 09:43
Myślę, że słowo ukochany jest ważne w pierwszej strofie - plac zabaw ukochany przez dzieci z sierocińca tak bardzo, jak ręce matki.
adaszewski dnia 13.10.2015 12:12
bardzo piękny wiersz - zwykła niezwykła opowieść, doskonale poprowadzona, z powalającą na kolana pointą
gratuluję
Estera M dnia 13.10.2015 13:40
benlach, cieszę się:)
Juliusz Karowadzi, dziękuję za uwagę:)
kurtad41, dziękuję za takie miłe słowa:)
abirecka, dziękuję za miłe słowa, uwagę oraz piękną historię:)
Estera M dnia 13.10.2015 13:44
Kazimiera Szczykutowicz tak:)
Robert Furs dziękuję za uwagę:)
koma17 dziękuję:)
adaszewsk, dziękuję:)
Ewa Włodek dnia 13.10.2015 15:24
wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, jak mawia stare porzekadło. Cóż, dobrze, że wspomnienia peelki są dobre, a i ładnym słowem opowiedziane...Pozdrawiam serdecznie, Ewa
Irena Michalska dnia 13.10.2015 16:13
Uciec mamie choćby na godzinę, aby radośnie pobawić się z dziećmi z sierocińca, które odwrotnie, uciekłyby z sierocińca, aby chociaż przez godzinę pobyć z mamą. Ciekawy zamysł kompozycyjny. Ciepły wiersz. Pozdrawiam.
mgnienie dnia 13.10.2015 16:45
Ciekawie opowiedziane, przejmujące wspomnienie. Przypomniała mi się historia dziewczynki - jedynaczki (miała w domu ,co dusza zapragnie) a ciągle wymykała się do sąsiadów, gdzie było dużo dzieci i niedostatek.
Pozdrawiam:)
PaULA dnia 13.10.2015 18:01
Bardzo dobry, ciekawie przedstawiony wiersz. Zawsze jedni drugim czegoś zazdroszczą. W tej sytuacji, dzieci zazdroszczą śmiechu i radości dzieciom z sierocińca, gdzie nie ma czego zazdrościć. Ale widoczne dzieciom mającym matkę nie było do śmiechu. Pozdrawiam:)
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Pajacyk
[www.pajacyk.pl]
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktualności
Konkurs Poezji Purno...
XXXI Ogólnopolski Ko...
XLVI Ogólnopolski Ko...
Drodzy panstwo
Promowanie ANTOLOGII...
Literacka Podróż Hes...
IX Ogólnopolski Konk...
XIX Ogólnopolski KL ...
IX Ogólnopolski Konk...
Lubuski Wawrzyn Lite...
Użytkownicy
Gości Online: 11
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych Użytkowników: 6 439
Nieaktywowani Użytkownicy: 129
Najnowszy Użytkownik: chimi

nie ponosimy żadnej odpowiedzialności za treść wpisów
dokonywanych przez gości i użytkowników serwisu

PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

copyright © korgo sp. z o.o.
witryna jako całość i poszczególne jej fragmenty podlegają ochronie w myśl prawa autorskiego
wykorzystywanie bez zgody właściciela całości lub fragmentów serwisu jest zabronione
serwis powstał wg pomysłu Piotra Kontka i Leszka Kolczyńskiego

88785319 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion v6.01.7 © 2003-2005