dnia 30.09.2015 06:50
Nadwaga zmysłów i ciała zazwyczaj działa,oczywiście kopczyk z liści,jako natury łono,bywa wielce przydatny . Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 30.09.2015 07:32
TO JEST WŁAŚNIE "FALA NOWA",OD KTÓREJ (Z JEJ UDZIAŁEM) ZACZĄŁ SIĘ PEWIEN ETAP TWÓRCZOŚCI...W KTÓRYM - W WIDOCZNEJ RÓŻNICY POSTRZEGANIA POETYCKOŚCI - WŁAŚNIE TRWAMY! RZECZYWISTOŚĆ-DUCHOWA I MATERIALNA JEST NA CIĄGŁEJ HUŚTAWCE - OD ZAWSZE ! |
dnia 30.09.2015 09:07
zestawienie to robi wrażenie czegoś zasmucającego. Ale skąd to wrażenie, nie wiem. Chyba po prostu z lektury... I tyle wystarczy, bo gdybyśmy zdołali wyjaśnić poezję, nie byłoby jej wcale... Pozdrawiam serdecznie z szaroburej dziś Nysy. |
dnia 30.09.2015 09:42
co tu odwracać kota buzią do tyłu. chocia piszesz pan o peelce obfitej tekścik tym razem cieniutki. ani tu metafury zmuszającej do przyklęku, ni myśli rewolucyjnej na miarę wyprzedzania epoki. origami, origamiem tylko po co jem (z nadwagą) wypominać. chyba, że masz pan co naprzeciw im i w przesłaniu zakładasz na ony kopczyk wespół bach.
tak misie ubajdurzyło,a co zawsze ma być tyrli tyri, tiutiu tiutiu. |
dnia 30.09.2015 10:33
pod koniec pierwszego miesiąca lata i młoda kobieta..:-) - na tak ten wers :-)...pozostałe....to jakby nie Ty |
dnia 30.09.2015 10:45
Z szczerą sympatią, nie tym razom - bądź nie rozumiem. |
dnia 30.09.2015 11:30
Nie tym razem również.:(
Ale ciepełkowe pozdrówka są:) O. |
dnia 30.09.2015 12:17
...czyli, że co?- tak się pięknie rozkładaa?... |
dnia 30.09.2015 13:06
Dziękuję, Romanie, za komentarz. Właśnie o to mi chodziło.
Panie Juliusz, benlach, nonkonformistko, Pani Olu, xliv - przykro mi, że do Was wiersz nie trafił, minimalizm w poezji bywa udany, ale częściej jest przestrzelony. Przyznałbym się chętnie do owego przestrzelenia, lecz podnosi mnie na duchu i daje mi nico pewności siebie komentarz Romana. Niemniej liczę na przyszłe równie szczere komentarze, krytyczne komentarze budzą we mnie wątpliwości, bez których pisanie staje się pisaniną.
Alfred - zmysłowość nieopisana, ale przywołana ma duże znaczenie w tym wierszu.
Nowa fala, kurtad41, dawno rozmyła się. "Winni" są barbarzyńcy i lingwiści. |
dnia 30.09.2015 16:01
A ta nadwaga to naturalna, pierwszy miesiąc lata, a ciąży?:), pozdrawiam. |
dnia 30.09.2015 16:03
- jak dla mnie - zwyczajny grafomański gniot ... już niektóre z komentarzy pod nim są bardziej poetyckie ... |
dnia 30.09.2015 16:23
Panie Bogdanie, nie pytałem :)
PaNieZet, precyzja Pana wypowiedzi zwala z nóg, ale rozumiem, że nie dla psa kiełbasa i głębokie wieszcze swe przemyślenia zachował Pan dla siebie |
dnia 30.09.2015 16:27
Gdyby chociaż haiku. Pozdrawiam. |
dnia 30.09.2015 16:30
zdzislawis - może kiedyś się uda |
dnia 30.09.2015 16:48
- uprzejmość, za uprzejmość Panie adaszewski ...
- tyle, że ja w tym przypadku mam rację :))) |
dnia 30.09.2015 17:28
Myślę, że doszliśmy do koca dyskusji, PaNieZet. Pański komentarz pod moim tekstem jest - jak sam Pan przyznaje - odwetem. Wiele to mówi o Pańskiej mentalności... |
dnia 30.09.2015 18:00
można tu sobie wiele dopowiadać a na pewno trzeba poczytać kornhausera jak dla mnie ciut mało pociągnij to jeszcze warto |
dnia 30.09.2015 18:04
potrzaskane zwierciadło - dziękuję za radę, a jeszcze bardziej za zachętę, spróbuję, może się uda |
dnia 30.09.2015 19:10
Chyba się coś autorowi przypomniało - na kopczyku liści ... |
dnia 30.09.2015 20:38
może, kto wie? |
dnia 30.09.2015 21:50
Hmmmm.....no i co z tego wynika? Widocznie autor lubi grubsze:) |
dnia 30.09.2015 23:40
no cóż, kobiety z nadwagą były seksualne nie od dziś. Dla mnie są i teraz. W przeciwieństwie do anorektyczek.Rubens nie powiedział w tej kwestii ostatniego słowa. Poza ty kompletnie bez sensu, i origami, i spódniczka, i podświadome sensualne klimaty. Bez sensu. Pozdrawiam, AD |
dnia 01.10.2015 04:35
Wyjąwszy komentarz Romana, wiersz poniósł ostateczną klęskę. Czytelnicy nie zaakceptowali minimalizmu rozumianego jako wskazywanie na rzeczywistość, a nie tworzący ją opis. Po drugie, czytelnicy w swych interpretacjach idą raczej w kierunku seksualności, nikt nie pomyślał o niestosowności suchych liści w środku lata, czy eksponującego ciało ubioru w przypadku otyłej kobiety. ocena dotycząca niestosowności tych dwu obrazów jest niekoniecznie do podzielenia, może budzić sprzeciw, albo smutek i o to niepodzielanie chodziło.
Dziękuję wszystkim za komentarze, nie licząc jednego dość prymitywnego odwetu, wszystkie pozostałe są dla mnie ważne, a klęska wiersza wielce pouczająca ... dająca naukę o autorze, a nie o czytelnikach, to autor się bowiem nie sprawdził... chyba że Roman ma rację |
dnia 01.10.2015 08:27
Ten wpis kieruję do pana Adaszewskiego - cytującego...
Nowa fala jest nadal obecna! Jeśli nie jest aktywowana przez jej TWÓRCÓW / WSPÓŁTWÓRCÓW , to jako odbita od brzegu obojętności
niesie na sobie POKŁOSIE - RÓWNIEŻ obserwowane współcześnie .
Chciałoby się powiedzieć - nic w przyrodzie nie ginie. Pozdrawiam! |
dnia 01.10.2015 11:37
Jeśli w ten sposób podejść do sprawy, to ma Pan rację, ale wówczas równie śmiało można powiedzieć, że poezja późnego baroku jest nadal "aktywna", ileż jest bowiem wierszy (podejrzewam, że głównie nieświadomie) inspirowanych Baką |
dnia 01.10.2015 16:29
Drugie spotkanie z Panem Adaszewskim.
Ależ tak Sz. Panie!, bo poeci są na ogól dobrze wykształceni , oczytani...I mimowolnie do ich pod i świadomości wpada pierwotny rym z rytmem (także częstochowskim). Bo jest to naturalna swoboda DUCHA POEZJI nazywana niekiedy instynktem sprawczym, a definicyjnie - talentem, który się posiada - albo nie ! I tu jest sęk
trudno rozłupywalny - zwłaszcza dla krytyki literackiej.!
, |
dnia 01.10.2015 18:06
...to jest tak bardzo minimalistyczne, że aż nie ma co czytać |
dnia 01.10.2015 18:12
Pinia, powinienem się pogniewać, a tymczasem... masz poczucie humoru, dzięki - dystansu do samego siebie nigdy dosyć
kurtad41, o talencie (jak widać po komentarzach) nie wiem zbyt wiele, ale o obowiązujących nurtach w poezji trochę tak - moim zdaniem współczesnym poetą dalej równie daleko do Nowej Fali jak do rymowanek Kochanowskiego - i dobrze, przecież to i to jest tylko historią |
dnia 01.10.2015 19:01
Znam Kornhausera, chociaż bardziej rówieśnika Zagajewskiego. Ale i tak w zamyśle Twojego ciekawego cyklu nie tylko o to chodzi. Wiersz zarazem powinien wybrzmieć bez kontekstu. Tutaj czegoś zabrakło.
Pozdrawiam,lir |
dnia 01.10.2015 19:22
chyba masz rację, lirze, dziękuję za słowo... |
dnia 02.10.2015 20:46
Mnie wystarczy,
choć przydałby się jakiś ostatni wers.
Pozdrawiam |
dnia 03.10.2015 05:49
otulona, bardzo dziękuję, trudno mi tak po prostu odrzucić wiersz, ale i przyjąć mi trudno. masz rację, pomyślę o ostatnim wersie, tak, właśnie tego brakuje |
dnia 04.10.2015 08:01
Bardzo dobry tekst... Pozdro :) |
dnia 04.10.2015 11:21
Signum - niezwykle się cieszę, może jednak ten wiersz to nie klęska! dzięki. |