|
Masz rudawe rzęsy u nasady, spójrz,
przechodzi kominiarz zamiast szczęścia
niesie czarną twarz i długi sznur
pewnie byś zarzucił na drzewo,
zmieniając stopień wtajemniczenia.
Na razie zrobiłam dla ciebie kolorowe okręty,
byś poczuł się wybornie, pomimo brunatnej wody,
zgniłozielonej trawy, co wyziera spod śniegu.
W maju rozkrzyczą się tutaj żaby, bynajmniej
nie ze strachu. Bociany zazwyczaj jadają
drobne bezkręgowce, na przykład brzuchonogi.
Mam nadzieję, że nie rozprawiające o wieczności
ślimaki Zagajewskiego*, synu.
* nawiązanie do wiersza Adama Zagajewskiego, "Jechać do Lwowa".
Dodane przez Estera M
dnia 11.08.2015 20:46 ˇ
4 Komentarzy ·
334 Czytań ·
|