dnia 27.05.2015 05:08
Zmusza do zadumy, w ten dżdżysty i chlodny, majowy dzień, podoba mi się. Pozdrawiam, Idzi |
dnia 27.05.2015 07:12
Podoba mi się. |
dnia 27.05.2015 08:13
Bardzo dobry wiersz, napisany profesjonalnie.
Nie rozumiem tylko użycia kursywy, jeśli jest Twojego Autorstwa.
Pozdrawiam:) |
dnia 27.05.2015 08:43
Dziękuję za przychylne recenzje.
Wymyśliłem Hyniuka, a Hyniuk ułożył wiersz, stąd kursywa. Wiem, to dość pokrętne tłumaczenia, ale mam nadzieje, że jakoś zrozumiałe. |
dnia 27.05.2015 13:49
Panie Rafale, jakoś jakosią, ale aleścią nie objaśni objaśnieności |
dnia 27.05.2015 14:59
Panie Juliuszu, Hyniuk to wynik takich tam problemów z podmiotem lirycznym. Ale czy na pewno Panu o to chodziło? Do Hyniuk trza mówić prosto, bezlingwistyczności. |
dnia 27.05.2015 18:29
jeśli Hyniuk to taki Nikifor poezji, no to trochę za mądry on tu jest -widać sporo mu Pan pomógł, ale należało mu się!... |
dnia 27.05.2015 18:46
moja pomoc czyni twórcę za mądrym na Nikifora? dzięki xliv! |
dnia 28.05.2015 08:24
Do zapamiętania :) |
dnia 28.05.2015 13:15
to dużo, dzięki |
dnia 28.05.2015 17:36
Niech postradam [nie wiem tylko co?] ;-) Ostatecznie dam temu Hyniukowi plus :P |
dnia 28.05.2015 17:42
Hyniuk z owego plusa kontent wielce, odda się teraz swoim nałogom w zapomnianym przez Boga i ludzi Czmychowie |
dnia 29.05.2015 09:21
Wiersz bawiący się dźwiękami i rytmem. Powtarzające się słowo zesłaniec skojarzyło mi się z ruchem dyrygenta, który opuszcza w dół smyczek, kończąc fragment melodii. Pojawiły się, poddane terrorowi rymu, wyrazowe dysonanse, wypluwki, zakańczanie. |
dnia 29.05.2015 14:17
Pani Ireno, dziękuję za komentarz. Nie wiem, dlaczego przytoczone przez Panią przykłady to słowne dysonanse. Mniejsza o to, dziękuję za podzielenie się swoimi uwagami. W słowa fałszywie brzmiące wsłucham się ponownie . |
dnia 29.05.2015 19:44
Ależ nie. Zesłańcowi Hyniukowi z Czmychowa wszystko wolno, a już na pewno używać słów, jakie mu się podobają. Niech brzmią jak chcą w uszach czytającej amatorki. |
dnia 30.05.2015 06:40
z niepublikowanych listów Hyniuka wiadomo, że był kompletnym amatorem i dla podobnych do siebie pisał. Wierzył, że w uszach tylko takich czytelników poezja jeszcze w ogóle jakoś pobrzmiewa. |
dnia 04.06.2015 16:35
Dobre. Pozdrawiam.Irga |