dnia 06.05.2015 10:17
takie sobie. życiowe, ale tak sobie opisane |
dnia 06.05.2015 11:15
życie to teatr lalkowy, zawsze ktoś pociąga za sznurki. przybijam żółwika ;) pozdrowienia :) |
dnia 06.05.2015 12:56
veles - dzięki za życzliwą szczerość
kasiaballou - dzięki za miłe słowa |
dnia 06.05.2015 13:09
z tym gapieniem się na siebie i osądach w myślach jest coś na rzeczy, a i bycie w onym teatrum też wielce znamienne |
dnia 06.05.2015 13:18
"nie gap się na tego faceta -przegapisz śwwiadome ojcostwo, w tym standardowym serialu nie ma dubli, lalki już się wypłakały..." -tak sobie pozwoliłem doczytać... |
dnia 06.05.2015 14:09
Juliusz Karowadzi
xliv
--- fajne interpretacje, dają mi wiarę w to, że zostawiłem miejsce dla czytelnika |
dnia 06.05.2015 17:04
Lubię takie pisanie. Proste, a przecież pobudzające do szerszej interpretacji.
Chociaż nie mogę się uwolnić od obrazu z jakiegoś polskiego kawału, jak trudno odróżnić informatyka od bezdomnego.
Pozdrawiam |
dnia 06.05.2015 17:13
w tej szerszej interpretacji jak najbardziej mieści się rozróżnienie między informatykiem a bezdomnym, o ile chodzi o to związane z zapaszkiem |
dnia 06.05.2015 17:27
Tekst bez metafor, ale w szerokiej interpretacji wiele mówiący. Pozdrawiam. |
dnia 06.05.2015 19:12
ano, warto mieć stale z tyłu głowy świadomość, że otoczenie myśli o nas przynajmniej to samo, co my o ni, otoczeniu, znaczy się. A względem teatrum lalkowego - cóż, i my, i otoczenie - lalki, marionetki i insze pacynki, a gdzieś-tam ktoś, lub Ktoś pociąga za sznurki...Tak mi się pomyślało przy lekturze. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 07.05.2015 04:18
zdzislawis, czasami codzienność bywa metaforą
Pani Ewo, mieć świadomość, że ten konkretny człowiek myśli o mnie, co ja o nim, to dopiero dojmujące, dziękuję za lekturę i ciekawą interpretację |
dnia 07.05.2015 06:46
Nachodzą mnie podobne refleksje obserwując innych...zwykle obracamy się w podobnym kieracie, co do formy podobnie jak Jędrzej -podoba mi się, pozdrawiam:) |
dnia 07.05.2015 06:54
Szukałem i odnajdywałem głębsze znaczenia jednak poraziła mnie odpowiedź Autora z godziny 6:18 do p Ewy, potwierdzajaca dosłowność znaczeń. i tu poczułem sie troszeczkę oszukany. Jak te dziecko, którym byłem gdy pierwszy raz w życiu znalazłem dwa złote i myślałem, że kupię sobie za nie co najmniej kilogram cukierków.
Dlatego - wole sam wiersz i obszary, które otwiera niż... i tak dalej. Pozdrawiam. |
dnia 07.05.2015 13:40
mgnienie - dziękuję za pochwałę
Marek Bałachowski - proszę też spojrzeć na moją odpowiedź daną zdzislawisowi |
dnia 17.05.2015 17:06
Płytkie, po co pisać o odgniotku w własnym bucie. W sumie fakt, można zrobić filozofię nawet z tego. |