dnia 22.04.2015 06:58
+ |
dnia 22.04.2015 07:45
Recepta na ulotne szczęście. Jeszcze się taki nie narodził,żeby sobie i innym dogodził.
Lekko strawny wiersz ,a minerały jak najbardziej stosowne Pozdrawiam.😊 serdecznie.. |
dnia 22.04.2015 07:48
to jeden z tych udanych ;) |
dnia 22.04.2015 07:53
wiersz sam w sobie super, ale dla widza z przedostatniego rzędu za
bardzo hermetyczny, pozdrawiam |
dnia 22.04.2015 08:22
Dobrze Cię przeczułam raffaello a. w moim utworku "Czytając adaszewskiego" :P
Co to znaczy połączone z intuicją, jasnowidztwo?
No, no ;) Sama się sobie dziwuję wielce ;-)))
Z serdeczną wyjątkowością :-))) |
dnia 22.04.2015 08:25
Maciek Froński - dziękuję
Alfred - lekko stawny, to określenie cieszy mnie niezmiernie
veles - fajnie, że tak wyszło
kaem - istotne jest to co samo w sobie, że tak się wyrażę hermetycznie |
dnia 22.04.2015 08:28
Nel, proroka poznaje się dopiero po latach, pracuję więc aby proroctwo spełniło się jeszcze bardziej, więc od dziś z dnia na dzień będę się robił bardziej wymięty i bardzie skryty w biustonoszach itd itd |
dnia 22.04.2015 08:48
Oooo, znaczy to Ty ukryłeś się w tych niedopranych, spoconych stanikach?
Wydawało mi się, że w swoich wierszach piszesz o innych wierszach... :szok: :P
Dzięki Bogu Twoje inne, niż poetyckie upodobania, są poza zasięgiem moich prywatnych zainteresowań ;-)
W świetle niniejszego, chwalę siebie nadal... :P |
dnia 22.04.2015 08:49
"Przepoconych stanikach". Znowu ta cholerna niemożność edycji :] |
dnia 22.04.2015 09:54
gdyby nie tytuł, to "północne słońce" rozpromieniłoby mnie swym czarnym promieniem!... |
dnia 22.04.2015 13:45
Nel, zgubiłem wątek, ale mniejsza o to.
xliv, tytuł to tylko relacja, równie dobrze mógłbym napisać, że wypiłem dwie herbaty i zjadłem pomarańczkę, |
dnia 22.04.2015 14:46
Ty nie zawracaj głowy "Nel" z gubieniem wątku ;-) To już nie pierwszy raz, kiedy nie chcąc, aby "Nel" miała rację zawracasz rzekę do jej źródła :P
"Nel" zdarza się czytywać komentarze rozmaite :P Bywa, że nadinterpretowuje ;) w Twoim wszak przypadku raffaelo a. tej nadinterpretacji do tej pory nie ma... :P
"Po co kobietę utwierdzać w jej przekonaniu, iż rzadką omylną ona jezd?", myśli (sobie) na przykład Pan raffaello a.?
Pozdrowieniowo :)))
P.S. W razie czego, sygnowana "Nel" bez osobistego żalu i boleści uwolni Cię na pewien czas od swego "komentatorstwa" :P
Ostatnio np. zabrała się za (dyletanckie) krawiectwo oraz odkurzane rysowanie;-)))
Dostań się zatem w "świeże ręce" :P |
dnia 22.04.2015 14:47
hmmm... czyżbyśmy przebywali w podobnym cieniu? |
dnia 22.04.2015 15:17
Nel... jeszcze raz sobie pozwolę... lubię w Tobie wiele rzeczy, ale żenuje mnie (w tym wypadku to delikatne słowo) Twoja skłonność do szantaży.
Widzę także swój błąd, nie rozumiałem już Twojego pierwszego wpisu, powinienem to napisać, a nie uniki czynić, sorry.
Intuna - bardzo miła sugestia |
dnia 22.04.2015 18:12
-:)))
skąd ty bierzesz te ich odzywki chyba że zmyślasz -:)))
pozdrawiam |
dnia 22.04.2015 19:30
Podejrzewam Al, że odpowiedź brzmi: zmyślam, ale - dla porządku - o czyje odzywki Ci chodzi? |
dnia 22.04.2015 19:53
-:)))
nie podejrzewam że zmyślasz aż tak dodajesz jak to twórca tworzysz inną jakość skąd to bierzesz masz z nimi kontakt jesteś na wszystkich spotkaniach wieczorkach o to pytam bez podtekstów z ciekawości
pozdrawiam -:))) |
dnia 22.04.2015 20:42
"Żenuje"? "Szantaży"?
"Nel" nienawidzi jednego: robienia z niej przygłupy oraz udawania, że nic się nie dzieje. Taka drażliwa jest ;)
Nie ma mowy o szantażach, ponieważ nigdy taż "Nel" nikogo niczym nie szantażowała.
Ewnetualnie: po uprzedniej zapowiedzi zabiera swoje zabawki i tupta do siebie.
Po czym wraca jak ta "koza do woza", albo - draśnięta do rdzenia - nie wraca...
I to byłoby na tyle :P |
dnia 23.04.2015 05:01
Amen |
dnia 23.04.2015 09:19
Najpierw pomyśl, a później "rób" :P
"Nel" ma determinację plus umienjętności Monsieur Maigret :P I to nawet wtedy, kiedy rzekomo gubi trop. I doprawdy oraz w Twoim przypadku: raz, drugi czy trzeci usiłowałeś z "Nel" (z)robić idiotkę, a tego Twój obiekt Ci nie (po)daruje :P
"Nel" zawziętą nie jest, jednak impulsywną, i to: raffaello a. raz na zawsze sobie zapamiętaj!
Tak, masz rację: AMEN(T) ;) i do dłuuuugiego, nawet bardzo dłuuuuugiego zobaczenia ;)
Pod Twoimi wierszami oczywiście, gdyż "Nel" o komentarze nie prosi się nigdy!
Życzliwie :) |
dnia 23.04.2015 12:37
O świecie
który rozczarował
warto
milczeć.
to sobie zabieram, celne i wyzute z podtekstów :)
pozdrawiam C. |
dnia 23.04.2015 15:03
Al nie bywam na wieczorkach, nie znam ludzi o których książkach piszę, czytam z zapamiętaniem, szukam własnej reakcji na to, co przeczytałem, opisuję ją, czekam minimum trzy miesiące (poprawiając to i owo i jeśli po tym czasie dochodzę do wniosku, że wierszem nie obrażę opisywanego autora,to go tu publikuję. Pozdrawiam.
Craonn, dzięki, ja tez to był wybrał ;)
abirecka, do dłuuuuuuuugiego zobaczenia? Hmmm, to na pewno jest impulsywność?, dłuuuuuuuugi ten impuls |
dnia 24.04.2015 06:13
Jak długo w żyłach płynie krew .Nie zawsze możesz zapobiec tragedii. |
dnia 24.04.2015 06:14
+ |
dnia 24.04.2015 09:08
dzięki za plusa |
dnia 25.04.2015 16:02
postulat:posuń się, a później - o świcie, który rozczarował nie tylko warto milczeć, ale nawet - trzeba milczeć! Bezwzględnie!...Ten sposób "przybliżania" autorów - wart uwagi. Poczytałam więc z uwagą. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 25.04.2015 16:58
Pani Ewo, cieszę się, że znalazła Pani czas na mój wiersz. |
dnia 27.04.2015 19:09
Nie znam poezji tego pana,
a wiersz bardzo dla mnie. Piękna oszczędność w słowach.
Pozdrawiam |
dnia 28.04.2015 07:42
dziękuję, otulona. |