dnia 21.04.2015 07:33
tylkoto
(...)sam
na sam z dziurką od klucza cicho
pytam: co widziałeś judaszu.
reszta zbyteczna |
dnia 21.04.2015 08:45
Samo życie ,samotny człowiek w tłumie, czasem Judasz jedynym oknem na świat,
I jeszcze pies bardziej niż ludzki głos. Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊 |
dnia 21.04.2015 09:16
Też miewam podobne odczucia, kiedy wędruję po obcej mi klatce schodowej.
Lecz czy są jeszcze staroświeckie dziurki od klucza? Bardziej wizjery w niedawno wstawionych drzwiach, przez które krótkowidz nie dopatrzy nikogo...
Serdecznie, lecz i z podziwem na temat poetyckiej codzienności :))) |
dnia 21.04.2015 09:16
wymownie i sprawnie. pozdrawiam. |
dnia 21.04.2015 09:23
Mithotyn - aż takim minimalistą nie jestem, |
dnia 21.04.2015 09:26
Alfred - bo to i scenka z życia, prawdziwa, pozdrawiam, |
dnia 21.04.2015 09:31
wyobrażam sobie roznoszących ulotki - zmęczenie, anonimowość, beznadzieja..., intrygujący wiersz, pozdrawiam:) |
dnia 21.04.2015 09:39
abirecka - to też, te wizjery często bywają nazywane judaszami, :) równie serdecznie, |
dnia 21.04.2015 09:40
kasiaballou - dzięks, również pozdrawiam, |
dnia 21.04.2015 11:37
Judasz -wtajemniczony i obłudny, acz predystynowany, niewinny świadek. Antenat (nomen omen) dronów(?) :-). Wiersz jakże powściągliwy, a pojemny! |
dnia 21.04.2015 11:42
mgnienie - to dobrze, ponieważ miał intrygować, :) pozdr |
dnia 21.04.2015 11:50
xliv - mój judasz pisany z małej litery, jest bardziej narzędziem :) |
dnia 21.04.2015 12:06
rzeczywiście dobry |
dnia 21.04.2015 14:35
naprawdę świetna pigułka samotności dobijająca niemocą pogadania
choćby z judaszem-niemową, klimat i nastrój sprzed lat wiecznie żywy
duży plusik, pozdrówka |
dnia 21.04.2015 14:42
veles - dzięki za ślad, |
dnia 21.04.2015 14:43
kaem dzięki za plusik :) plusik do plusika, pozdrawiam |
dnia 21.04.2015 15:32
vizjer-judasz strzeże nas od niechcianych odwiedzin, a narzekamy na samotność. Kto by dogodził człowiekowi?
Podoba mi się ostatnia zwrotka. |
dnia 21.04.2015 18:03
Prawie jak na mojej klatce schodowej, gdzie za każdym judaszem słyszy się oddech śledzącego...a zapachy / nie tylko obiadowe/ przenikają do... mdłości włącznie.
Dla mnie jest świetnie. |
dnia 21.04.2015 18:13
Kazimiera Szczykutowicz - bez suspensu, wiersz zapewne byłby wielopoziomowy, celem autora, jest zwykle jednoznaczność, :)))) |
dnia 21.04.2015 18:18
IZa - dzięki za podobanie :) |
dnia 21.04.2015 18:26
Gdyby mnie poproszono, ułóż wiersz ze słowami: litery, wycieraczka, grawitacja, obiad, pies, judasz, nie podołałabym. A tu, proszę. Rozumiem więc tytuł. Retorycznie. Pozdrawiam. |
dnia 21.04.2015 21:41
odpowiedział? czasami gadają.. pozdrawiam |
dnia 22.04.2015 06:43
Irena Michalska - gdyby mnie poproszono, pewno tez przyszłoby mi to z trudem, niemniej jak widać da się, :) pozdr, |
dnia 22.04.2015 06:44
on-the-hill - to jak rozmowa z dziadem z dziadem z obrazu, również pozdrawiam, |
dnia 22.04.2015 12:37
Bardzo dobrze się czyta, wiedziałam kiedy zajrzeć ;)
Pozdrawiam. |
dnia 23.04.2015 20:06
Ciekawie napisany po nitce do kłębka. Pozdrawiam. |
dnia 23.04.2015 20:08
Bogumiła Jęcek - bona - witaj, dzięki, że zajrzałaś, pozdrawiam cieplutko, |
dnia 23.04.2015 20:10
william riker - :) cieszy, że się spodobał, pozdr, |
dnia 25.04.2015 16:12
codzienność, codzienność, "stopnie wtajemniczenia" okazują się zwykłymi schodami, a samotność stan ducha jest tak dotkliwa, że peel gotów jest rozmawiać sam ze sobą, zaś wstępem do tej rozmowy jest pytanie" co widziałeś judaszu?...Ciekawe studium "szarości życia", chyba, że nadinterpretuję. Pozdrawiam serdecznie, Robercie, Ewa |
dnia 26.04.2015 12:22
Ewa Włodek - dzięki Ewo, że zajrzałaś :) pozdrawiam, |
dnia 27.04.2015 19:11
Bardzo, ale chyba znam ten wiersz.
Serdecznie. |