 |
dnia 18.04.2015 10:19
kaem, skądś przyszliśmy, dokądś zmierzamy.... A po drodze tyle się przecież zdarzyć może ! I niech się dzieje. Pozdrawiam, A |
dnia 18.04.2015 11:29
ach, marzenia, każdy chce być młodopolskim poetą |
dnia 18.04.2015 11:37
te zaplute mgły świata, zakłócają dalszą sielankę mniej więcej. |
dnia 18.04.2015 12:13
Czeremcha kwitnie w kwietniu, astry zaczynają w drugiej połowie sierpnia i wcale nie są kolczaste (primo);
Secundo - "roznaturzy"? Mało dźwięczny ten neologizm :/
Tertio - babie lato snuje się nitkami; jeśli już mówimy o "szarfach" to bardziej mgieł;
Quarto - wszystko da się pogodzić, ale nie w równoczesnym pomieszaniu wszelkich pór roku. We Wszechświecie i w "Zaświecie", gdzie dopiero panuje logika. Logika Stwórcy; wtedy bowiem, kiedy przyjdzie nasza pora, zawsze coś będzie kwitnąć, zielenić się czy owocować [tu np. przywołuję zimę, gdy przepiękne rozkwita pośród szronu oczar wirginijski, czerwienieją jagody cisu, lśną srebrne świerki itp.].
Quinto [par. cytat]:
"i wróci się proch do ziemi, tak jak nią był,
a duch powróci do Boga, który go dał" [Koh 12,7].
Konkludując: nie jesteśmy znikąd i na pewno donikąd nie wrócimy. W moim odczuciu, teza wiersza jak najbardziej błędna [par. m.in.: Zohar - Księga Blasku] |
dnia 18.04.2015 12:53
Magrygał, adaszewski, Juliusz Karowadzi - dzięki za wizytę i refleksje
pozdrawiam |
dnia 18.04.2015 13:12
abirecka - "nie możemy być jednocześnie twórcą i tworzywem" -dowodzisz tego do bólu, a szkoda, to jest tylko wiersz i jest nim po to by nie być akademicką pracą /niekoniecznie dyplomową/, jedyne czym tłumaczę roznegliżowanie tekstu przez Ciebie to częste samobiczowanie się określeniem "po/ł/etka",
... życie trwa bez względu na pory roku i "roznaturza" go dla nas i niekoniecznie dźwięcznie,
dla rybaka babie lato to żyłka, dla krawca tasiemka, dla energetyka to przewód wysokiego napięcia a dla piszącego te słowa szarfa,
Cieszę się i dziękuję za ciekawie analityczny komentarz zazdroszcząc świadomości własnego pochodzenia, ja nadal pozostanę nie wiedząc skąd jestem
pozdrawiam |
dnia 18.04.2015 14:55
Kaemku: ani myślę się niczym samo-biczować :P I (prawie) nigdzie nie akcentuję, że jestem po-e-tką lecz skromną wierszopiską.
Bo za dużo tymi poetami się mieni, a za mało przyznaje do "manufakturzenia słowem" :P
Według mnie,Twój wiersz jest jednym z wielu produkujących się teraz na "PP", a ja chciałabym, żebyś - nie tylko zresztą Ty - błysnął czymś odkrywczo-rewelacyjnym ;)))
I na koniec, pardon beaucoup, czy dystans do siebie i własnego, odmiennego od prozy, składania wyrazów, to akurat
automasochizm? Łatwiej się wtedy przyjmuje krytykę, mniej dzięki temu nerwowo reagując, jeżeli owa opinia przechodzi w krytykanctwo :P?
I nawet jeśli Twoje - zawarte w utworze - tłumaczenia oglądu (nad)rzeczywistości jest takie jakie jest, to bądź jeszcze równie uprzejmy, i oszczędź mi wyobrażania sobie kolczastych astrów ;-))) A może Ty po prostu te liliowości pomyliłeś z ostropestem plamistym?
Życzliwie ;-) od brutalnej_jędzy :P. |
dnia 18.04.2015 16:25
jeśli dobrze odebrałam przesłanie wiersza - a tych, którzy są "znikąd" czytam jako tych, którzy polegli we wszelkich możliwych walkach, a nie zostali ceremonialnie pogrzebani, co by ich "przypisało" do konkretnych czasów, nacji, środowisk, i tak dalej - to jest to ten rodzaj słowa, które mnie porusza. Więc i poczytałam z poruszeniem...Pozdrawiam ciepło, Ewa |
dnia 18.04.2015 17:46
Czytałam z zainteresowaniem. A mnie akurat neologizm "roznaturzy" przypadł do gustu. Wiersz do zadumania się. Pozdrawiam. Irga |
dnia 18.04.2015 18:42
-:)))
szczegóły szczegółami ale ładnie kaem zmyśla zgrabnie
licentia broni tekst całkowiciw moim zdaniem
pozdrawiam -:))) |
dnia 18.04.2015 19:13
Zapomniałam dodać: nie jesteśmy "znikąd", gdyż posiadamy geny naszych przodków, więc cały czas trwa oraz w nas żyje pamięć pokoleń, co aż nadto się uwydatnia, gdy porównamy - szczególnie cyfrowe - nasze konterfekty wykonane do osobistych dowodów, paszportów , praw jazdy itp. ze starymi fotografiami Rodziców, Dziadków z Prababkami lub Babek z Pradziadkami...
Że nie wspomnę na przykład o zachowanych ... portretach trumiennych... :P
Przyjaźnie :))) |
dnia 19.04.2015 04:39
Pewnego dnia również zapomnimy wszystko i zapomnimy jedni drugich. Mówimy szeptem i głośno i w myślach - Ojcze nasz. My - dzieci Ziemi-matki i Ojca wszechświata, do matki przywiązani grawitacją, chcemy - ku Ojcu. Niemoc człowiecza popycha do modlitwy. Ciało zniszczalne, niewieczne, budulec ziemi. |
dnia 19.04.2015 04:48
"astrów kolce"?, może ostów kolce, bo astry kolców nie posiadają. Poza tym wiersz - całkiem, całkiem (moim skromnym zdaniem). |
dnia 19.04.2015 11:58
abi - pisząc tekst nie myślałem o naszej fizyczności, o genach czy odkrywczo-rewelacujnych błyskach, bardziej o chwilach kiedy czujemy się wyalienowani, niepotrzebni, dlatego też pozwoliłem sobie na swobodę interpretacyjną, w której astry nabierają ostrości wyrazu /zamiast ostu czy rdestu/, a roznaturzenie jest podkreśleniem
utraty wpływu na cokolwiek - tak szczerze nie lubię robić tego, co właśnie robię, czyli bronić tekstu, uważając, że jakikolwiek by nie był powinien sam się bronić, ale uwielbiam Twoje uwagi, sugestie i opinie, za które szczeeeeeeeerze dziękuję
pozdrawiam szorując czołem po ziemi |
dnia 19.04.2015 12:12
Ewa Włodek - podziwiam Twoją percepcję, Twój sposób odczytania, który jest potwierdzeniem niesamowitej wrażliwości, jestem pod wrażeniem, dziękuję za dowód szczerości, pozdrawiam
IRGA - dzięki za "nieroznaturzoną" zadumę, pozdrawiam
aleksanderulissestor - nie jestem podatny na łaskotki, ale Tobie się udało, dzięki i pozdrawiam
Kazimiera Szczykutowicz - dzięki za bycie blisko, kolce ostu
brzmiałyby zbyt dosłownie i mało plastycznie, poczuj to i sama zrozumiesz,
dziękuję i ślę pozdrowienia |
dnia 19.04.2015 13:49
Fakt, są też i astry igiełkowe :P Nie dosłownie, jedynie kształtem swoich języczkowych płatków, od biedy przypominać mogą te oprotestowane kolce ;-)))
Że jednak pora kwitnienia ostropestów [ostów] zbiega się z okresem kwitnienia astrów, to brutalna_jędza, czyli abirecka zapewne by się pochorowała, gdyby się łopianowo oraz rzepiasto-fioletowo do biednego kaem(k)a nie doczepiła ;-)))
Przyjacielskie dwa cmoki w oba policzki :P Nawet kłujące :P, ale czego się nie robi dla niekłamanej, z życzliwością kojarzonej Przyjaźni? ;)))
Serdecznie :P :P :P :D :D :D |
dnia 19.04.2015 15:02
abi - czołem swem zoranem raz jeszcze do ziemi / miej litość/
serdecznie bardzo |
dnia 21.04.2015 12:12
przeczytałem i poszedłem 'nigdzie' ;) |
|
 |