 |
dnia 02.04.2015 08:46
dałbym głowę, że Krynicki napisał o tym haiku, choć może nie dam głowy, bo nie jestem pewny
Panie Jędrzeju Kuzynie, może Pan podpowie |
dnia 02.04.2015 09:03
Raffaello, to nie jest haiku; nawet nie tanka. Miniatura :)
IRGA zapewne przyzna mi rację :)))
Serdecznie :))) |
dnia 02.04.2015 09:31
ani haiku ani tanka, do tego pewnie trzeba sake :-) a ja sake nie dam rady ;-) |
dnia 02.04.2015 09:50
Wdzięczna miniatura. Pozdrawiam świątecznie. |
dnia 02.04.2015 10:40
Co do formy, to odczytuję aforyzm; co do treści, celne spostrzeżenie - ale to słowa twórcy, nie krytyka. :)
Pozdrawiam, zalesianin1 |
dnia 02.04.2015 10:52
dla mnie ćmy są równie piękne :) chociaż przyznaję, że mniej boimy się motyli :) |
dnia 02.04.2015 12:04
zmierzch i noc to czas wyobraźni, zmysłów... ćma przybiera kolory, jakie tylko przyjdą nam do głowy;
czytam: kochamy motyle... bo nie trzeba sobie wyobrażać kolorów, bo wszystko "na wierzchu"
ładnie |
dnia 02.04.2015 16:11
wolę ćmy, niż motyle...Ciekawie, J.J. Moc serdecznego do Ciebie, Ewa |
dnia 02.04.2015 20:35
Pewnie, że to nie jest haiku, jednak o ćmie jako niedocenianym motylu haiku powstało, napisał lub przetłumaczył je Krynicki i ja tu podejrzewam "inspirację" |
dnia 02.04.2015 21:03
J.J., do napisania haiku , bądź tanki nie potrzeba sake, słowo uczciwości ;) Interesująca miniaturka. Postaram się teraz spojrzeć na ćmy inaczej, bo do tej pory- brrrr.
Pozdrawiam. Irga |
dnia 02.04.2015 21:49
Niestety, nie odpowiem: odbijam się miedzy Herbertem, Zagajewskim i Różewiczem, miedzy Różewiczem Zagajewskim Herbertem, Miłoszem, między Zagajewskim, Oszajcą, Krishamurtim. Antoine de Saint Euxpery. Camusem i Dostojewskim, więc po co mi Krynicki? Przecież nigdy nie wydam w A5.
Pozdrowienia dla pana A. |
|
 |