dnia 18.03.2015 19:47
"Niewykluczone" razem ;-)
Powinnam, Rafale, znowu się rozedrzeć, że twarz Madonny... Tak, dla mnie świętokradcze wyobrażenie, opisanie itp.
Nie rozedrę się, ponieważ:
w okresie trecenta, quattrocenta, quintecenta czy może nawet i dłużej, "madonnami" nazywano "damy" [ma donna - moja pani, analogicznie do francuskiej madame - ma dame].
Dlatego jeżeli do symbolicznie umownej Lukrecji z domu Borgia zwracano się Madonna, nie mówiąc o - w miarę cnotliwej - Vittorii Colonna, to cóż mówić o samej Matce Bożej: Świętej Bożej Rodzicielce, niepokalanie czystszej niźli aniołowie...?
Wiersz jak wiersz ;-))) Napisałeś, wlepiłeś, a teraz go sobie czytam.
Zupełnie beznamiętnie jak czytuje się na przykład ogłoszenie o czyimś spotkaniu autorskim z... w... tam... o godzinie... |
dnia 18.03.2015 20:59
-:)))
być jak john malkovitch albo gwiezdne wrota do wieloświtów albo kwantowe przejście czasoprzestrzenne
przyjdzie stamtąd dobry pasterz i odnajdzie nas w kolczastych krzakach współczesności
pozdrawiam -:))))
łódź bohatersko broni robotniczych tradycji -:)))))) |
dnia 18.03.2015 21:44
"nie wykluczone" - kompromitująca pomyłka, nie mam usprawiedliwienia
abirecka - madonny na szczęście same się wyjaśniły, dodam tylko, że tytuł to tytuł. Wiersz jak ogłoszenie?, czytany beznamiętnie? - dobrze, takie powinny być wiersze w miejscu, w którym poeci piszą dla poetów.
Al - Dobry Pasterz przychodzący, aby odnaleźć nas w kolczastych krzakach współczesności to robotnicza tradycja? Al, Al... Spędź w Łodzi wieczór, a zrozumiesz, że Mad Max to był film dokumentalny. |
dnia 18.03.2015 21:54
-;)))
rany boskie co ty nie mów -:)))
chodzi o ateizm z madonną w każdej chacie -:)))
pzdr |
dnia 18.03.2015 22:06
Jedno z tych miejsc, to może, (idąc śladami Pulitzera) symboliczna Statua Wolności:)
Podobają mi się puste sekretariaty, czytaj sekretarki.
Pozdrawiam:) |
dnia 19.03.2015 06:00
Al, Ty chyba jesteś lodzermensch. Ateisty, chaty, maryjki... wszystko szczyry fakt
Edyta Sorensen - dziękuję za komentarz, sekretarki to rzeczywiście swoista tajemnica |
dnia 19.03.2015 06:16
A może nie ma żadnego tajemnego przejścia, jest tylko ciemność... Pozdrawiam. |
dnia 19.03.2015 06:23
tytuł tytułu? - może i tak
- ja bym przewersyfikował... adkratowił zapis
niewykluczone, że hipermarket
albo szafa pancerna
bo
sklep
wielkopowierzchniowy
wybrzmiewa cokolwiek żałośnie i nieprawdziwie
adaszewski dnia 18.03.2015 22:44
(...) takie powinny być wiersze w miejscu, w którym poeci piszą dla poetów.
czyli ja, jako czytelnik, podkradam - czytając - dedykację q adresatom? |
dnia 19.03.2015 07:50
zdzislawis
może niewykluczone, że ciemność ma swoją drugą stronę... oby
Mithotyn:
raczej tytuł w tytule
odkratowić wiersz, dobry postulat, ale każdego pociąga zachowanie równej ilości zestrojów w każdej strofie, to pewnie słabość, a ze słabościami trza walczyć
piszą do abireckiej, pamiętałem o Mithotynie, jak bune dyne pamiętałem, ale wyjątek tylko potwierdza regułę |
dnia 19.03.2015 07:54
Edyta Sorensen - zapomniałem napisać, za co dziękuję; za ciepłą ironię |
dnia 19.03.2015 08:13
To już jak dla mnie obsesja, niezdrowa, nie ma innych tematów ?:)
pzdr |
dnia 19.03.2015 09:08
zabykowiłem
- ja bym przewersyfikował... adkrawatowił zapis
przepraszam |
dnia 19.03.2015 10:21
Cyjanek, trzymam się zasady: pisz to, co sam chciałbyś przeczytać. Określanie tego, czego się nie rozumie obsesją jest... jakby to powiedzieć?... może: nie jest za bardzo dojrzałe |
dnia 19.03.2015 11:08
Podoba mi się tylko trzecia strofa. Pozdrawiam. |
dnia 19.03.2015 12:32
Może i nie jest dojrzałe ;-) Po prostu trzymasz się jednego tematu, piszesz dobrze, ale ta treść mnie zastanawia i obraża poniekąd.
Kiedyś pisałem podobne wiersze, a teraz się ich wstydzę. Wiem że uczucia które Tobą kierują są niskie. Czuć nienawiść i pychę do Boga to straszna sprawa. Myślę że jak większość osób potrzebujesz modlitwy, i ja dziś za Ciebie odmówię dziesiątkę ;-)
pozdrawiam, |
dnia 19.03.2015 12:49
silva - dziękuję, trzecia strofa jest najważniejsza, reszta to kontekst, a ten każdy ma inny
Cyjanek - znać czyjeś intencje, potrafić je ocenić - czy jest większa pycha i nienawiść do Boga właśnie, tyle razy prosił, abyśmy się nawzajem nie sądzili.
Za modlitwę b. dziękuję, nie ma na świecie nikogo, komu nie przydałaby się, a już mnie na pewno.
Jeszcze jedna prośba: pokaż mi proszę w wierszu inspirowanym Simic'em, gdzie widzisz nienawiść do Boga? |
dnia 19.03.2015 13:28
Według mnie cały wiersz jest ironiczny, natomiast bardzo chciałbym się mylić ;)
Ja Cię nie sądzę, lubię Cię i szanuję, staram się tylko pomóc ;-)
pzdr, |
dnia 19.03.2015 13:59
Wiersz nie jest ironiczny
Józef Czechowicz:
"wyrywam się do gwiazd i wściekle szczekam na gwiazdy" |
dnia 19.03.2015 16:20
Wiersz- no bo jakże mogło być inaczej-wpisuje się w twórczość autora i jego tomiku wymienionego w tytule. W tym kontekście 'sklep wielkopowierzchniowy"- na miejscu i "w określeniu".
Pzdr. Ola. |
dnia 19.03.2015 16:36
Pani Olu, kłaniam się, dziękuję, nie tylko ja czytałem |
dnia 19.03.2015 22:39
nikt jeszcze nie zwrócił uwagi że Abraham nie czekał na jagnię? |
dnia 19.03.2015 22:41
bo z tekstu tak jakby to wynikało ;) pozdrawiam |
dnia 20.03.2015 06:16
baran, jagnię - nie bądźmy ageistami.
Poza tym baran ma dzisiaj inne znaczenia, powiedzmy: przymiotnikowe, z ofiarą kojarzy się jagnię |
dnia 20.03.2015 19:34
Tajemne przejście między futrami kojarzy mi się z szafą pełną futer w "Opowieściach z Narni". W konwencji baśni możnaby, zamiast do zaczarowanej krainy, trafić do wielkopowierzchniowego sklepu, szafy pancernej lub na drogę do sekretariatów. Tylko jakie zło jest do pokonania? Czwórce dzieci udało się je pokonać. |
dnia 20.03.2015 21:16
Pani Ireno, nawet Pani nie wie, jak się cieszę z Pani komentarza. Tak!, chodziło o "Opowieści z Narnii".
Jakie zło? Pewnie to, którego uniknął Abraham znajdując barana zaplatanego w krzakach. |
dnia 20.03.2015 22:25
nie wiem czym tu się zachwycać ? Myślę że życie jest bardziej ...bardziej
interesujące . |
dnia 21.03.2015 09:09
Owszem jest bardziej interesujące, więcej: jest bardziej zachwycające. Ale coś za coś. Przez to jest dojmująco chaotyczne. Wiersze (czy jak w moim wydaniu: wierszydełka) wprowadzają nudy, żmudny porządek, czy jak w moim wykonaniu: porządeczek. |
dnia 21.03.2015 20:39
to tajemne przejście między futrami - no, no! Donna klasy lux na pewno ma mnostwo futer, a gdy w szafie między nimi upchnie fatyganta, żeby go nie zobaczył inny fatygant - to ówze upvchnięty będzie miał pelne prawo poczuć się jak jagnię, zaplatane w kolczastych zaroślach...Przepraszam, że sobie pozwoliłam tak frywolnie, ale tak mi się to poukładało przy lekturze. Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 21.03.2015 21:11
Najlepsza lektura to ta frywolna :) |
dnia 22.03.2015 19:27
Hm, a jeśli nie będzie jagnięcia, to kogo/co zarżniesz, adaśz?
Pojęła, acz nie zupupełnie:))) |
dnia 23.03.2015 09:35
Jeśli nie będzie jagnięcia, droga "na drugą stronę" będzie tylko jedna - taka jaką wyobrażał sobie Abraham jadąc z synkiem na Morię. |
dnia 23.03.2015 17:56
Piękne puenty poczęcie na ofiarę jagnięcie. Przyjemnie mi się czytało,dużo głębi i mądrego sedna. Pozdrawiam.😊 serdecznie.. |
dnia 23.03.2015 20:01
Bardzo się cieszę Alf z twojej mojego wiersza lektury. I jeszcze ten dwuwiersz na początek. Cwany i mądry.
Nieustannie czekam na Twój wiersz! |