dnia 27.02.2015 09:02
bardzo udany, ciekawie wystylizowany sonecik |
dnia 27.02.2015 09:09
Za adaszewskim ;-) |
dnia 27.02.2015 09:14
Pięknie!!! Zazdroszczę maestrii. Pozdrawiam. |
dnia 27.02.2015 09:35
zatrzymał :))) pozdrawiam autora, |
dnia 27.02.2015 10:02
Nie mogło być inaczej, przypomniałem sobie Pana wiersze z przed pół roku i cóż mogę powiedzieć, wysokich lotów poezja. Pozdrawiam serdecznie. |
dnia 27.02.2015 10:40
Ładnie...czytam z przyjemnością:)Pozdrawiam serdecznie:) |
dnia 27.02.2015 12:12
hm... trochę staroświecko, ale zapewne dla niektórych czytelników będzie miało swój urok.Pozdrawiam |
dnia 27.02.2015 13:51
-:)))
powiem tak robisz spore postępy co mnie cieszy bo rośnie mi przeciwnik -:)))
ładna 11- tka
średnióweczka pływa na dobrą sprawę może to być jamb też się obroni
nostalgia było nie było jakoś wiąże sie z miłością
w twoim ogrodzie nie gości nostalgia
nostalgia zagościła w twym ogrodzie
albo
w twym ogrodzie zagościła nostalgia
wiesz o co mi chodzi o precyzję
niemato tamto sonet jest
stara sprawa
przenieś ostatnią frazę trzeciej strofy do czwartej ( sonet fr. v sonet ang. )
pozdrawiam -:))) |
dnia 27.02.2015 14:21
Witam Wszystkich
Dziękuję za przeczytanie i komentarze, uwagi. Wasza obecność jest zachętą do kontynuacji tej zabawy w poezję. Wszystkich serdecznie Pozdrawiam. |
dnia 27.02.2015 17:19
"Zabawa w poezję"? Zdzisiu, przecież to aktualnie Twoje: "To be or not to be";))))
Trzeba przyznać, iż w owej materii czynisz całkiem niezłe postępy :-)))) Oby do wiosny ;-))))) |
dnia 27.02.2015 17:26
Wiersz ciekawy,wymaga uważnego czytania,włożyłeś wiele pracy,ja piszę raczej z marszu,później trudno jest coś poprawić,dobrze że jest Aleksanderulissestor. Dzięki takim wierszom portal zaczyna być barwny i bardziej atrakcyjny . Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 27.02.2015 18:25
Tak Nelu wiosna się zbliża, ale nie czuję jej w sobie tyle problemów, te choroby etc. :-))))
Ja pisałem z marszu Alfredzie na blogu tu na portalu jednak wygładzam packą, jak tynkarz, a i tak błędy często zostają. Pozdrawiam. |
dnia 27.02.2015 18:52
jakoś nie mogłam się w tym wierszu odnaleźć. Ale ja się nie znam...Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 27.02.2015 19:03
...różaną jutrznię rozsiewam z dachów dni
w lektyce wiatru trwam, by czuć się wolnym...
Bardzo mi się podobają te dwa wersy. Przepraszam, że śmiałam połączyć je w całość. |
dnia 27.02.2015 19:28
Ach Ewo, powiedz kto się lepiej zna od Ciebie, mogłaś się i zagubić do ideału daleka droga. Pozdrawiam.
Bardzo dziękujęIreno za komentarz i za to że coś tam odnalazłaś w moim wierszyku. Pozdrawiam. |
dnia 01.03.2015 12:45
Atencja i jej forma- "niedzisiejsza" i w niej urok.:)
Pozdrawiam ciepło. Ola. |
dnia 01.03.2015 17:22
Dzięki Olu za odwiedziny tym bardziej cenne, że tak rzadko pojawiające się. Pozdrawiam. |
dnia 01.03.2015 20:08
Lubię sonet, a ten zacny, taki... szekspirowski:)))) |
dnia 02.03.2015 13:55
Jeśli szekspirowski to tylko ze względy na typ sonetu (francuski) bo Wili nad tym moim tekścikiem i oka by ni zawiesił, ale dzięki solaris .Pozdrawiam. |
dnia 04.03.2015 16:00
Jak stare złoto :-) Łaaadnie to brzmi... Pozdrawiam serdecznie. |