dnia 16.02.2015 23:58
Podzial z godzin pokrojonych niczym tort z czegoś, co nazywa się czasem. Piękne falowanie; zadziwiające a tak przecież proste przechodzenie z jednej strefy w kolejną zonę, by po iluś cyklach powrócić do zwrotnego punktu.
Istna szarada dla wyobraźni przemykającej się w rytmie sekundnika :))) |
dnia 17.02.2015 05:31
Szczególnie podoba mi się fraza-"Szare oczy odgarniają horyzont", reszta do zamyślenia. Pozdrawiam, O makach pomyślałam u Moneta , jak ze snu. |
dnia 17.02.2015 06:05
Opiekowałem się kiedyś młodym narkomanem, który wstrzykiwał sobie komponenty makowe, oczy miał że rzeczywiście szare i ulga przychodziła na coraz krótsze chwile,Dzisiaj jest szanowanym człowiekiem, warto było...napisać ten refleksyjny wiersz,Pozdrawiam.😊 serdecznie.😊. |
dnia 17.02.2015 06:10
Mnie również jak Sylwię poruszyła fraza "Szare oczy...." reszta przewidywalna. Pozdrawiam. |
dnia 17.02.2015 07:18
Wiersz kołysze i niepokoi zarazem...zaklęty krąg. Pozdrawiam:) |
dnia 17.02.2015 10:36
Życie to bieganina za czymś, za kimś. Temat rzeka podany w sposób mistrzowski. Czytam i rozmyślam sobie o przemijaniu. I czuję zapach tej ziemi. Ładnie opisałeś. Pozdrawiam niezwykle serdecznie-:) |
dnia 17.02.2015 10:45
abirecka - sekundy są nam najbliższe, :)))) pozdrawiam |
dnia 17.02.2015 10:47
silva - dzięki za podobanie i zamyślenie :) miło, pozdrawiam |
dnia 17.02.2015 12:05
Fajnie... i co dalej? |
dnia 17.02.2015 12:22
lipa z makiem |
dnia 17.02.2015 12:43
zdzislawis - nie ma rzeczy nieprzewidywalnych, ważne, że cokolwiek się spodobało, pozdr :) |
dnia 17.02.2015 12:45
mgnienie - jeśli kołysze i niepokoi to znaczy, że cel został osiągnięty, :) pozdrawiam |
dnia 18.02.2015 06:31
bieganie po makowym polu kończyło się detoksem albo trumną :-) |
dnia 18.02.2015 07:13
Alfred - - dzięki za refleksję, pozdrawiam |
dnia 18.02.2015 07:15
blondynka8 - cieszę się, że wiersz się spodobał, pozdrawiam cieplutko, |
dnia 18.02.2015 14:37
makowe pole - opium - środki uśmierzające ból, na przykład w chorobie nowotworowej. A jak jest w tej chorobie stan, wymagający włączenia narkotyku, to - niestety - czasu jest coraz mniej. Ziemia lekka, ziemia ciężka, ziemia - zadziwia (kapitalne tropy!). Bardzoś mnie zamyślił, Robercie, tym wierszem, bo w swoim otoczeniu coś nazbyt często widywałam biegających po makowym polu. Moc serdecznego do Ciebie, Ewa |
dnia 18.02.2015 16:22
adaszewski - jako autor zakończyłem dzieło, teraz wszystko zależy od czytelnika, pozdr, |
dnia 18.02.2015 16:25
potrzaskane zwierciadło - tego rodzaju lipę też ktoś musi pisać, czytać, wydawać, pozdrawiam, |
dnia 19.02.2015 10:05
Mocny wiersz. Pozdrawiam. |
dnia 19.02.2015 10:08
Jacom Jacam - zazwyczaj tak jest, :)))))) |
dnia 19.02.2015 10:13
Ewa Włodek - dzięki za trafne refleksje, :))))) pozdrawiam cieplutko, |
dnia 19.02.2015 10:17
william riker - witam serdecznie :))) fajnie, że zajrzałeś, pozdrawiam |
dnia 15.06.2019 13:03
jjj |