 |
Nawigacja |
 |
 |
Wątki na Forum |
 |
 |
Ostatnio dodane Wiersze |
 |
|
 |
Wiersz - tytuł: Wacław Oszajca "Odwrócona perspektywa" |
 |
 |
Komentarze |
 |
 |
dnia 04.02.2015 20:33
Pięknie, od szczegółu do ogółu, cały Schelling, rozczuliłeś mnie strzepywaniem pyłu z sandałów, kiedyś uczennica wypożyczyła mi do pracowni sandały po pielgrzymce, były bezcennym rekwizytem na filozoficzne lekcje... Pozdrawiam. |
dnia 04.02.2015 20:49
Cudny liryk. Najbardziej podoba mi się palec w d... jest taki niezwykle wyrazisty i brzmi niezwykle romantycznie. I oczywiście musi być coś, co włazi pod paznokieć, bez paznokcia wiersz się nie liczy...
Pozdrawiam. Pełna zachwytu Irga |
dnia 04.02.2015 21:27
Tak się zastanawiam o który palec chodzi wszak mamy ich zazwyczaj dwadzieścia.I czy po wyjęciu z d...y,został dokładnie umyty, bo pisać wiersze takim paluchem jakoś nie uchodzi. Pierwsza zwrotka do przemyślenia.Wiersz może kiedyś być anal-izowany w szkole,a z pewnością będzie,gdy Waść otrzymasz Nobla. |
dnia 04.02.2015 21:46
Aż się zalogowałem. Cykl wierszy adaszewskiego ciekawy. Dzisiaj Oszajca, ku przypomnieniu, zakonnik i poeta - żyje. Znam ten tomik wierszy. Jakby nie " odwrócić perspektywę ", nie potrzeba takich szczegółów, żeby dojść do liturgii opisanej w drugiej strofie. Żenujące, a tak mnie intrygował adaszewski.
Pozdrawiam,lir |
dnia 04.02.2015 21:57
Nie lubię Oszajcy, co nie znaczy, że - jak zaakcentował lir - mam czytać rzeczy bluźniercze.
Tego jednak po adaszewskim się nie spodziewałam. Bo jeśli Oszajca się nie podoba, nie znaczy, aby zaraz wycierać sobie wszystkie części ciała Ewangelią.
Ewangelia mitem nie jest co dokumentuje najnowsza archeologia biblijna. |
dnia 05.02.2015 05:40
Drodzy Oburzeni
droga do mitu jest irytująca, czy chcecie to zobaczyć, czy nie. Od tego, że zamkniecie oczy, świat nie zniknie! Nie bądźcie dziećmi!
I pomyśleć, już Wiktor Hugo przesądził, że brzydota jest w literaturze kategorią estetyczną równie sensowną jak piękno. Ile to było lat temu?
Oszajca bardzo mi się podoba, Jego wiersze mają w sobie wiarę tak mocną, że potrafi zbudować się na oczywistym micie grzechu pierworodnego (choć - jak widzę - są tu tacy, którzy uważają, że zapis w Księdze Rodzaju jest reportażem) i równie oczywistej zwierzęcej części ludzkie natury. |
dnia 05.02.2015 07:59
obrzydliwa pierwsza, pozdrawiam Zyga |
dnia 05.02.2015 08:02
bo miała być obrzydliwa, inaczej ten wiersz nie miałby sensu |
dnia 05.02.2015 08:14
Wiersz bardzo na TAK. Zakończenie super. Pozdrawiam Autora-:) |
dnia 05.02.2015 09:16
Dziękuję Blondynko za wsparcie, a jaszcze bardziej za zauważenie zakończenia. |
dnia 05.02.2015 10:27
-:))))
przewertowałem rug cug pismo i znalazłem szcęśliwą siódemkę siedem rzeczy które nienawidzi pan są mu wstrętne
- wybiosłe oczy
- kłamliwy język
- ręce przelewające krew
- pokretne serce
- nogi biegnących do zbrodni
- fałszywy świadek
- swarliwcy i kłótliwcy
pozdrawiam -:)))
ps
nie to cię kala co wchodzi w ciebie a to co wychodzi |
dnia 05.02.2015 10:33
Kiedyś Herbert Zbigniew Pan "bredził był" o "Potędze smaku"...
Widzę, iż w "Czytaniu adaszewskiego" byłam zbyt łagodna :] przeto na drugi raz się poprawię. Bo o adaszewskim niczego więcej nie napiszę, ponieważ "burzyć" to pan sobie może we własnym domu ściany, aby np. z kuchni ucynić patio czy inny holl salonowy. Tu proszę liczyć się jednak z tym, iż upubliczniając utwór obraził pan uczucia wielu pańskich czytelników. Nie z powodu Wacława Oszajcy, ale poruszonej w swoim wierszu tematyki od strofy pierwszej do drugiej...
Zastanawiam się, czy w ogóle nie poprosić Moderatora o usunięcie tego, napisanego skądinąd z życzliwą ironią, mojego tekstu? |
dnia 05.02.2015 11:25
Panie Aleksandrze, kto jest bez grzechu niechaj pierwszy rzuci kamień.
Pani Birecka, i pomyśleć, że pierwszy chrześcijański męczennik wziął się stąd, że obraził uczucia wielu Swoich słuchaczy... |
dnia 05.02.2015 11:31
Przypominając Ten Palic jednej ze sztuk Gombrowicza i ceniąc sobie ojca Oszajcę za jego poezję i zrozumienie poprzez religię tego co po drugiej stronie człowieka-zwierzęcia jest, jak próbuje wydostać się z mitu i próbuje ułożyć sobie Boga w sobie- lekko uśmiecham się do Pana A. Wypominając jednocześnie autorowi, że ten temat nie na mały wierszyk jest :) |
dnia 05.02.2015 11:42
Panie adaszewski: pierwszy Męczennik ukamienowany był przede wszystkim za swoje czyny. Diakon Szczepan raczej nie nauczał, On działał. Podobnie jak inny wielki Męczennik św. Wawrzyniec.
I nie zajmujmy się sofistycznymi dywagacjami. Pan po prostu uraził uczucia wszystkich tych, którzy inaczej od pana wierzą oraz inaczej pojmują - nie tyle etos - co estetykę poetyckiego przekazu.
A jeżeli z pana taki bohater, to proszę: w samym centrum kulturalnego ośrodka pańskiego miasta względnie na środku Rynku, na oczach wszystkich: gatki w dół i defekacja... ;-)))
A później będzie co czytać w necie ;-))). Choć i nawet tam - przypuszczalnie - nie zamieszczą pańskiej podobizny z pełnymi personalnymi danymi.
Bo wracając do pańskiego (u)tworu: pana czytelnicy prócz umiejętności składania w wyrazy liter posiadają nadto - w przeciwieństwie do innych - nader rozbudowaną wyobraźnię. M. in. i z tego też względu, że sami piszą. A niektórzy wręcz rewelacyjnie:
IRGA, lir, niekiedy Zyga66. |
dnia 05.02.2015 12:47
Ma Pan rację, Panie Jędrzeju, to temat na całe życie, ale jak Pan widzi niektórzy go ciach pach rozwiązać potrafią paroma komentarzami.
Pani Birecka, jak przypuszczam nawet Pani do głowy nie przyszło, że Pani swoimi komentarzami mogła urazić uczucia wszystkich tych, którzy inaczej od Pani wierzą oraz inaczej pojmują estetykę poetyckiego przekazu.
Usprawiedliwia Panią jedynie to, że uczucia wierzących inaczej od Pani, urażone nie tracą rezonu, więc nikogo potępiać nie muszą. |
dnia 05.02.2015 13:13
Dobry wiersz |
dnia 05.02.2015 14:43
Niestety, panie adaszewski, wierzących w Ewangelię oraz Ewangelii jednak jest więcej od tych panu podobnych (nie)wierzących. "Dzieło" natomiast, z tym w d...e palcem - zwyczajnie ohydne.
I niech piszą sobie panu tożsami, że wiersz dobry. Tak, dobry, niczym te napisane w dawnych wielkomiejskich WC-tach, z których desperat korzystał w momencie jakiejś ostrej biegunki, załatwiając swą potrzebę obok tzw. muszli. I nawet wtedy patrząc na pomazane kałem ściany, robiło się temuż desperatowi najzwyczajniej źle. |
dnia 05.02.2015 15:09
oj, pierwsza cząstka, z tym palcem nie-wiadomo-gdzie widzi mi się dysonansem w zestawieniu z dwiema następnymi. Ale mogę nie mieć racji, rzecz jasna...Pozdrawiam serdecznie, Ewa |
dnia 05.02.2015 15:10
Dopowiedzenie: panie adaszewski, już abstrahuję od mojej religii, ale przez swój wiersz spaskudził pan:
a) etos świętej gościnności [umycie zakurzonych - i na pewno spoconych - nóg] utrudzonym wędrowcom [zob.trzej Mężowie u Abrahama, Księga Rodzaju albo też Koran],
b) etos pokuty (jawnogrzesznica umywająca Chrystusowi stopy i namaszczająca je olejkiem [par.: Ewangelia św. Łukasza],
c) etos pokory [Chrystus umywający po Ostatniej Wieczerzy nogi apostołom].
Zdeprecjonował pan człowieczeństwo poprzez wulgarne odwołanie się do zboczonych prymitywów... W związku z niniejszym oraz na koniec naszej dyskusji:
wraź se pan w owo miejsce swój własny - obojętnie który - palec. A później napisz o sobie wiersz. Gwarantuję moim, od ponad 8 wieków, verbum nobile, iż:
a[niela] birecka herbu Gozdawa, pani z Dzikich Pól, wiersza tegoż przenigdy nie skomentuje!. I dla tej - kresowej pani - a[nieli] bireckiej pan już zwyczajnie nie istnieje. |
dnia 05.02.2015 15:24
Ave
Wybaczam ;) |
dnia 05.02.2015 15:28
Byłem już w piekle
a nie chcieli mnie
nic się nie stało powtarzali
kiedy żułem buta
ku chwale Ojczyzny !
Pozdrawiam :)
N.N |
dnia 05.02.2015 15:39
Sprawnie napisany. Pozdrawiam. |
dnia 05.02.2015 17:10
Dziękuję, Panie Romanie i Panie Jacku. Black Baronie - nie wiem, co powiedzieć.
Panie Ewo, dysonans - tak, o tym jest ten wiersz. Dziękuję ze spokojne słowo.
Pni Birecka, najpierw dziękuje panu Bogu - publicznie i szczerze - za to, że stworzył Ją taką, jaką jest (pod swoim wierszem na mój temat), potem wyręcza Pana Boga w jedynym zadaniu, w jakim Najwyższy nie chciał mieć wspólników - oceniania cudzej wiary w Dobra Nowinę, a w końcu (co było do przewidzenia) orzeka o istnieniu. Ot, szlachetka! |
dnia 05.02.2015 17:16
Silva, dzięki za Twój pierwszy komentarz. I za własne wspomnienie. Może o nim napiszesz? |
dnia 05.02.2015 17:54
-:))))
pyta szkolniak rabina w chederze
- co naważniejszego jest w pismach
- kochaj bliźniego swego jak siebie samego, odopowiada rabin
- a reszta rebe
- reszta to komentarze
zazdraszczam im ich kiepełę -:)))) |
dnia 05.02.2015 18:10
Jan Nam tez zazdraszczam... |
dnia 05.02.2015 18:15
Coś mi literówek za dużo wyszło
Ja Nam też zazdraszczam... Amen |
dnia 05.02.2015 18:56
nie o micie, o tradycji;
pytają rabina
-rebe czemu chodzimy zawsze w czapkach, skąd to się wzięło
-z tradycji
- a tradycja skąd wynika
-z pisma
-a w którym miejscu
- tam gdzie pisze, że Mojżesz wyszedł z namiotu do ludu
- ależ rebe tam nie ma nic czy był w czapce
- sądzicie że mógł być BEZ czapki
to tak obok w sumie kontrowersyjnego wiersza. jednakowoż autor ma prawo do swobodnej wypowiedzi, wszak czyni to na własne "konto" |
dnia 05.02.2015 20:23
-:)))
-:))))
zarządził rabin że każdy dom dzban wina na swięto namiotów przyniesie
i jak to strozakonni
- jeden dzban wody nie zaszkodzi pomyślał icek i tak się nikt nie połapie
w święto rabin zaczerpnął z kadzi kwaterkę pije woda jak nic czysta woda
i mówi
- co jak co ale zgoda w narodzie nie zaginęła inni mogą nam zazdraszczać
-:))) |
dnia 05.02.2015 21:16
zabieram głos w dyskusji i mówię ci stary ze nic mnie tutaj nie uraziło
nic nie wpłynęło negatywnie na moją psychikę ba! wręcz odwrotnie gratuluję
moje uczucia są ufologiczne i mają się dobrze |
dnia 06.02.2015 05:51
dziękuję, potrzaskane zwierciadło
ten wiersz wcale nie miał niczego ani nikogo urażać i dobrze, że o tym powiedziałeś |
dnia 06.02.2015 08:54
Miał nie urażać, a uraził. Rzeczywiście: jakby 2 x 2 = 5, = 3, = 1, = 0, ale nigdy cztery.
Miałam do tego tekstu się nie ustosunkowywać, zgodnie zresztą z zapowiedzią, tym bardziej że rozumienie kapłaństwa X Oszajcy w wersji "light" nie dla mnie oraz nie o mnie. Ale:
a) IRGA, z którą miewam różnice zdań, jednak Jej poezję cenię ogromnie jak również większość opinii tej wspaniałej POETKI;
b) lir, mój wirtualny spowiednik, co potrafi jednym równoważnikiem zdania rozwiać wszelkie wątpliwości. Lir jest KAPŁANEM i w razie [ewentualnego] kamienowania lira muszę Go sobą zasłonić. Moje bowiem życie mało komu potrzebne; Jego - jak najbardziej!
c) zyga66 nie zawsze Autor do końca udanych wersów [ale czy abirecka miewa wszystko udane?], zawstydzająco odważny w wyartykułowaniu tego, co Go boli :(
w związku z niniejszym:
d) abirecka nie tyle wbrew własnej woli, co własnej, nazywanej rzekomą tolerancją, wygodzie, w świetle powyższych wypowiedzi, musiała głośno powiedzieć to, co starała się utrzymać pod kocykiem tzw. wyrozumiałości.
Panie adaszewski, mimo wszystko panu nie wierzę. Bez
zatem żadnych wyrazów szacunku dla niżej podpisanej, która swoje urodzenie traktuje niczym gadżet [zob. wcześniejsze wpisy], niemniej cywilną odwagę ceni ponad wszystko!
"Pierwszą chrześcijanką" jestem. Nawet gotową na męczeństwo. |
dnia 06.02.2015 08:56
"Od niżej podpisanej" - cholerny casus nieedytowania bezwiednie a mylnie zapisanych tekstów.
Zero minus dla programisty "pp". |
dnia 06.02.2015 16:25
Dziękuję, Pani Birecka, za uspokojenie wywodu, choć nie ukrywam, że włożenie palca w d... i napisanie wiersza było dla klauna takiego jak ja pewnym wyzwaniem (ciekawe, czy mój mistrz K. Jaworski dokonał kiedy czegoś takiego?).
Wierzyć Pani mi oczywiście nie jest zobowiązana. Mam swoje własne "wąskie ścieżki" dochodzenia do Najwyższego i nie wymagam od nikogo, aby były dla niego (w tym wypadku dla Niej) wiarygodne.
Przykro mi, ale nie zapewnię Pani męczeństwa, bo choć nie wszystkim wierzę, to wierzę, że każdy idzie swoją drogą, aż spotkamy się u tego samego Źródła. Dlatego ja jednak pragnę pożegnać się z Panią szczerymi wyrazami szacunku. |
dnia 06.02.2015 21:27
Witaj adaszewski, ja trochę nie w porę, bo wiersz już na drugiej stronie. Chciałbym napisać pozytywny komentarz, od technicznej strony jest wszystko ładnie, niestety treść wiersza mi nie pasuje.
Moim zdaniem masz potencjał by tworzyć dobrą, neutralną religijnie i światopoglądowo poezję. Oczywiście zrobisz jak zechcesz :)
pozdrawiam |
dnia 07.02.2015 08:06
Dziękuję, Cyjanek, za pozytywny komentarz w sprawie technicznej strony wiersza, a zwłaszcza za dostrzeżenie potencjału do tworzenia.
Zapraszam Cię serdecznie, nawet wówczas gdy wiersz jest już na drugiej lub dalszej stronie.
Masz oczywiście rację, poezja współczesna musi być jak świat współczesny neutralna światopoglądowa, a szczególnie religijnie. |
dnia 07.02.2015 09:24
Multikulti. Państwo islamskie i... atomowe bęc. Zobaczyta se "neutralni" z adaszewskim w rzędzie najpierwszym ;)
Nie miałam się już wypowiadać, ale obrażanie jakiejkolwiek religii jest dla mnie wstrętne. W tym także postponowanie Mahometa.
Nie jestem fanatyczką, jednak obrony własnej religii oraz osobistych przekonań nauczył mnie...muzułmanin, który powiedział:
"Nie bądź naiwnie głupia i walcz o swoje, gdyż inaczej nasr... ci na głowę. Prorok Jezus wielkim był... Do zobaczenia, kochana moja, przed tronem Najwyższego".
Ahmed przed tronem Najwyższego już stoi, a ja -podobnie jak za zdeklarowaną Żydówkę Nelly Sachs - proszę Boga o spokój dla Jego duszy.
Kochany był... :( |
dnia 07.02.2015 11:47
Świat współczesny wymusza na artystach (poprzez wykluczenie) neutralność światopoglądowa. To fakt, jeszcze raz powtarzam: świat nie zniknie od tego, że się zamknie oczy.
Różne rzeczy można mówić o mojej pisaninie, ale nie to, że jest neutralna światopoglądowo. Jej deklaratywność krytykuje Cyjanek.
Autor deklaratywnych wierszyków zgadza się z diagnozą o neutralności i nie dodaje żadnego komentarza. Co oznacza to niedopowiedzenie wie każdy, bowiem do zrozumienia tego "fenomenu" starczy jeno krztyna inteligencji i kapichna dobrej woli. Której z tych dwóch rzeczy Pani brak, Pani Birecka? A może obu?
Długo byłem głuchy na Pani argumentację, ale w końcu mnie Pani przekonała, rzeczywiście będzie lepiej, jak pod moimi tekstami i w ogóle w mojej sprawie nie będzie się już Pani wypowiadała. |
dnia 07.02.2015 12:15
Panie adaszewski, zawsze wypowiem się wtedy, kiedy uznam za stosowne. Naiwność nie jest równoznaczna głupocie! I to proszę sobie raz na zawsze zapamiętać, jak również fakt, iż ostatni pana wiersz - dla abireckiej plus paru innych - zwyczajnie nieakceptowalny.
abirecka ma bowiem niezbywalne prawo, aby mówić oraz pisać to, co uważa za stosowne! Oczywiście bez obraźliwych inwektyw. |
dnia 07.02.2015 13:34
Ja jeszcze raz, czuję się wywołany do tablicy.
Po pierwsze, pisanie wierszy anty nic nikomu nie da, choćby w tak słusznej sprawie jak multi kulti.
Wbrew pierwszemu wrażeniu, poezja neutralna wcale nie oznacza oportunizmu ani hipokryzji. Natomiast faktycznie powstają wiersze religijne, ale one nie są anty. Przydałoby się jakieś szkiełko do rozróżniania tych wcale nie subtelnych różnic.
Jeśli chce się walczyć za słuszną sprawę, należy zadawać skuteczne ciosy :) Od pstryczków w nos wojny się nie wygra, można tylko pobrudzić rękę.
pozdrawiam |
dnia 07.02.2015 13:35
"mam niezbywalne prawo pisać to, co uważam za stosowne!"
Ale Pani jest przewidywalna, Pani Biretka, herbu Mdława! |
dnia 07.02.2015 13:44
I znów masz racje Cyjanek.
Tyle, że nie napisałem wiersza anty i na pewno nie w sprawie multu kulti.
Dla mnie wiersz religijny to taki, jak film "Fanatyk", czyli o żydowskim chłopaku, który został skinheadem antysemitą i wysadził synagogę z sobą modlącym się w środku.
Nie uważam także, iż poezja neutralna jest oportunizmem czy hipokryzją. Jest po prostu inna. Lecz jej promotorzy (tak samo zresztą jak promotorzy poezji religijnej) uważają, że inne to tyle samo co niewłaściwe.
Nie zgadzam się z Tobą, Cyjanku w jednej tylko rzeczy. Wybacz, ale to romantyczna naiwność twierdzić, że wojny wygrywa się jednym mocnym ciosem, wygrywa się je miliardem pstryczków w nos (kropla drąży kamień).
Fajnie, że się odezwałeś, dzięki Tobie jest o czym rozmawiać. |
dnia 07.02.2015 13:45
Gust nie jest wojną; "potęga smaku" = honor; smarowanie ubrudzonym z ... palcem po ścianach miejskich srocy li tylko - mieniącym się kulturą - prymitywizmem.
Ament! Światła zgaszone, ogarki wypalone, dyskusja pod stołem, co niniejszym komunikuje.
abirecka herbu operowego [par.: Stanisław Moniuszko: "Verbum mobile"] która więcej się nie wypowie. Ma bowiem na głowie zupełnie inne sprawy, jak np. poproszenie Moderatora o wykasowanie jej wiersza pt. "Poczytawszy adaszewskiego". |
dnia 07.02.2015 16:43
:)
Kropla drąży kamień, ale kamień jest nieruchomy, bierny. Ja uważam natomiast, że to sformułowanie o miliardach pstryczków jest właśnie romantyczne, gdyż miliardem pstryczków nie wygra się z miliardem ciosów.
Do multi kulti odniosłem się do tego zdania abireckiej : "Multikulti. Państwo islamskie i... atomowe bęc. Zobaczyta se "neutralni" z adaszewskim w rzędzie najpierwszym ;)"
pozdrawiam :) |
dnia 10.02.2015 22:36
adaszewskiemu abirecka naurągała ze względu na imponderabilia.
Co podarowane jednak, to Pana, Panie Rafale niezbywalna własność!
"Kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera", przeto - w razie rewindykacji - abirecka, która chce iść do nieba:
niech pocałuje się w rękę / ugryzie we własne ucho albo poniżej pępka...:-)))) zatem:
obiektywną umiem być, komunikuje jak naujuczciwiej a zarazem
radośnie - jędza brutalna ab, która przemyślała pewne fakty i teraz boi się, że swoimi wypowiedziami "Kogoś" zrani..." |
|
 |
 |
 |
 |
 |
Dodaj komentarz |
 |
 |
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
 |
 |
 |
 |
|
 |
Pajacyk |
 |
 |
Logowanie |
 |
 |
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
 |
 |
 |
 |
 |
Aktualności |
 |
 |
Użytkownicy |
 |
 |
Gości Online: 15
Brak Użytkowników Online
Zarejestrowanych Użytkowników: 6 458
Nieaktywowani Użytkownicy: 2
Najnowszy Użytkownik: Artik23
|
 |
 |
 |
 |
|