|
Siedzisz, nieustępliwie
gardzisz chłostą przejęr30;tego
niezapatrzenia mego, za
każdym razem jesteś tam już od zawsze, wiesz,
że musisz do mnie oddychać, abym
nie przegapił kolejnego niezapatrzenia, gdy
połknęłaś ostatni samorodek mojego Kryptonu, ja
połknąłem wszystkie noworodki Apostazji: te
implozyjnie odtleniły mnie od tego,
co nieprzyzwane, tego
nie przyzywasz i ty, tylko
lepiej, bo niepo-
dzielnie
stoję plecami do siebie, nawet
oczy sobie odgryzłem, abyś
mi nie zniknęła, abyś
ty, liczba niepodzielna przez moje trzecie
nie... za... patrze...
nie, nie wyparła się mnie...
Dodane przez Esty
dnia 27.01.2015 23:02 ˇ
7 Komentarzy ·
238 Czytań ·
|